reklama

Ciąża bliźniacza

Jak już mowa o pomiarach - to mnie póki co 98 - czyli +18cm. A waga +5kg. Czyli chyba nieźle jak na bliźnikową mamę.
Cały czas biorę zastrzyki rozkurczowe na ból brzucha - ale do 1 dzienie zeszłam. W środę mi się kończą a w czwartek idziemy na prenatalne. Doczekać się nie mogę...i mam nadzieję że bóle nie powrócą bo n patologii wyląduję...
W piątkowy wieczór chłopaki sobie urządziły chyba imprezę albo trening - bo szalał w brzusiu :) ale uczucie ;))
 
reklama
Dziewczynki,przede wszystkim nie ma sie co porównywać,bo jak pisze Sade każda zaczyna z innego pułapu. Poza tym po porodzie raczej waga bedzie sie mało liczyła,bo najważniejsze bedą malenstwa. Zreszta z relacji mam wynika,ze szybko wrócimy do normy.
A ja miałam dziś jedna z milszych niespodzianek- zorganizowano mi baby shower. Wprawdzie do tej pory widziałam to tylko w filmach,ale nie powiem-było przemilo. I mam stertę prezentów-od pieluszek i kocykow po książki i płyty. Więc czeka mnie kolejne pranie i prasowanie;)
 
dziewczyny nie przejmujcie sie wagą ja przytylam 20kg a wsumie mialam tylko brzuch wiadomo wszystko podwójnie wazy ,łozysko wody itd
po porodzie to mozna duzo schudnac przy dwójce dzieci ,ja jem sniadania ok 11 rano bo nie mam czasu wczesniej
i dla pocieszenia ja 2 tyg po porodzie chodzilam juz w swoich spodniach rozm 36
teraz waze 53kg nie mam zadnych rozstępów a i wiadoma sprawa zdrowie i jeszcze raz zdrowie dzieci jest najwazniejsze
powodzonka:-)
 
Mati - dziękuję za słowa otuchy! Już tyle legend się naczytałam i nasłuchałam, że postanowiłam tylko słuchać Was- mam rozpakowanych i moich znajomych, które mają już porody za sobą:-)

Mam też wiadomości od Hakimy - spędzają czas z emkiem i dziećmi, które są aniołkami:-). Więcej napisze sama na forum niebawem!
I od Gienka - Gabryś przerósł Laurkę i śpią już po 7,8 godzin!

Dziewczyny, po takich wieściach jak można myśleć inaczej niż pozytywnie??:-)
 
Ostatnia edycja:
wow- Miss- wiecej takich dobrych wiesci!!! bardzo prosze!!!

madmax- co u Was?

ja dzis malutkie zakupy poczynilam, kupilam lozeczko w ikei (to za 90zl), stol z dwiema polkami do przewijania (80zl), dwa kocyki cienkie, dwa piekne kolorowe pledziki, pojemniczki zawieszane na lozku lub przewijaku na przybory (19zl za 3szt) i dwa pokrowce na przewijak. w sumie dopiero sie rozkrecamy, ale lozeczko i przewijak juz zlozylismy i wstawilismy na chwile do sypialni, zeby zobaczyc jak to bedzie, i nagle tak sie realnie zrobilo :-D to juz nie kwestia abstrakcji tylko rzeczywistosc puka :szok:
 
Kretowinko - no nie dziwię się że łóżeczko dziecięce w sypialni urealniło to co przed Wami :) Super - a jak to łóżeczko z ikei? w sumie u Ciebie jeszcze jakieś 6-8tyg.i będziesz mamusią na pełen etat :) My zaczniemy chyba zakupy powoli robić po połówkowym USG w czarek...żeby nie wszystko na raz kupować później...
Miss Cinname - ale super niespodzianka z tym baby shower! Fajne ktoś to wymyślił :-) w PL nadal takie imprezy to raczej rzadkość - pępkówka jest lepiej zakorzeniona. Domślam się że masz już wszystko co porzebne dla Maluzków a torba stoi spakowana na wszelki wypadek? mnie po ostatnich bólach też torba toi - le póki co tylko dla mnie....i mam nadzieję że za jakiś....17tyg.dopakuję do niej rzeczy Maluszków :)

Jakiś kaszel się do mnie przyplątał - macie jakiś złoty środek na to?
 
Różyczko właśnie przerabiam zapalenie oskrzeli i mój kaszel już znika, tzn nie męczy aż tak. Polecam z syropów dostępnych "dla nas" Drosetux i Stodal i słyszałam o tym *spam* a poza tym psikaj TantumVerde gardło.
Zdrówka życzę :*

Kretowinko - no nie dziwię się że łóżeczko dziecięce w sypialni urealniło to co przed Wami :) Super - a jak to łóżeczko z ikei? w sumie u Ciebie jeszcze jakieś 6-8tyg.i będziesz mamusią na pełen etat :) My zaczniemy chyba zakupy powoli robić po połówkowym USG w czarek...żeby nie wszystko na raz kupować później...
Miss Cinname - ale super niespodzianka z tym baby shower! Fajne ktoś to wymyślił :-) w PL nadal takie imprezy to raczej rzadkość - pępkówka jest lepiej zakorzeniona. Domślam się że masz już wszystko co porzebne dla Maluzków a torba stoi spakowana na wszelki wypadek? mnie po ostatnich bólach też torba toi - le póki co tylko dla mnie....i mam nadzieję że za jakiś....17tyg.dopakuję do niej rzeczy Maluszków :)

Jakiś kaszel się do mnie przyplątał - macie jakiś złoty środek na to?
 
Cześć Dziewczyny :)

Tak jak pisałam Miss - postanowiliśmy najlepiej wykorzystać ten czas pierwszych dwóch tygodni kiedy mój mąż był w domu i internet poszedł w odstawkę. Poza tym jak to bywa przy takich maluszkach, mało snu w nocy = odsypianie w dzień.

No to napiszę Wam trochę jak to było. CC odbyła się planowo - 1 lutego. Poszłam pierwsza pod nóż, jeszcze przed obchodem. Zestresowana byłam jak nie wiem, ale w sumie teraz się z tego śmieję, bo nie wiem czemu. Sama cesarka to niezłe przeżycie. Adrenaliny co niemiara :D Śmiałam się, że od momentu wejścia na salę operacyjną najbardziej zabolało mnie... kiedy anestezjolog dotknął moich pleców żeby poszukać miejsca do wkłucia. Nie uprzedził mnie po prostu, że mnie dotknie a ja myślałam, że się już wkłuwa i skoczyłam na tym stole przerażona :D on zaczął mnie przepraszać i od tego momentu mówił mi wszystko co będzie robił i już było spoko. Nawet nie zauważyłam przez tą akcję kiedy mój gin wszedł na salę i jak się z nim przywitałam później to się śmiał, że on już się ze mną witał, tylko że wtedy akurat byłam przerażona znieczuleniem :-D Podczas samej operacji nie czułam nic kompletnie. Jak wyciągnęli chłopaków to słyszałam najpiękniejszy dźwięk na świecie - ich płacz, jeden przez drugiego. Myślałam, że sama będę płakać, bo tak wyczekani i w ogóle, ale adrenalina tylko pozwoliła mi się cieszyć :D Mogłam ich dotknąć na chwilę zanim ich zabrali. Ale za drzwiami czekał już mój mąż i on był a nimi cały czas. Okazało się, że Piotruś miał problemy z oddychaniem po pewnym czasie i dlatego trafili do otwartego inkubatora, ale po godzinie oddech mu się wyrównał i jednak nie trzeba było go podłączać do żadnej aparatury.

Chłopaki to istne aniołki, nakarmieni i przewinięci śpią ile wlezie ;) Choć ostatnimi dniami coraz częściej po jedzonku sen zastępuje im rozglądanie się :D a ja się na nich napatrzeć nie umiem. Normalnie zakochałam się. Mój mąż też oszalał na ich punkcie.

W szpitalu lekarka określiła ich rozwój na 35 tc (??) choć był to 38 tc... nie wiem czy mam się martwić czy co... więc mają wpisane, że są wcześniakami... no i mamy biegania po lekarzach. Na początku trzymała się ich żółtaczka i nie chcieli zbytnio jeść, ale jak tylko wróciliśmy do domu wszystko się unormowało. Dawid jest mniejszy i mniej je no i niestety czasem nam wymiotuje, ale lekarze mówią, że póki przybiera na wadze jest ok. A przybierają ładnie. Teraz już mają 2800 i 3400 (przy wypisie 2200 i 2900).

Eevlee - szpital zdecydowanie polecam. personel rewelacyjny, położne "do rany przyłóż". Śmiały się ze mnie bo kazały mi dzwonić jak tylko zacznę odczuwać ból w okolicach rany (w dniu cc), no więc dzwoniłam, przychodziły, dawały mi środki przeciwbólowe, a ja spałam jak suseł :D mam tylko jakieś przebłyski z tego dnia, że mąż przychodził co chwila od chłopaków i mi o nich opowiadał, że byli moi rodzice, ale wszystko na zasadzie krótkiego urywającego się filmu :) późnym wieczorem przyszła do mnie jedna położna i powiedziała, że jak chcę to mogę spróbować wstać. Wstałam, w głowie miałam helikopter, ale nawet usiadłam na krześle, ubrałam się (z jej pomocą) a następnego dnia o 5 rano wyjęła mi cewnik, poszłam pod prysznic i poszurałam na oddział po moich synów :-) tylko potem słyszałam od nich, że super że już chodzę i mam chodzić jak najwięcej będę w stanie. Przywiozlam sobie chłopaków na salę i... nie wiedziałam co z nimi zrobić :D na szczęście spali sobie smacznie, więc nie było problemu.

Co do wagi, został mi jeden kg na plusie (a w ciąży przybrałam do samego końca 20) - nie odchudzam się, po prostu z dnia na dzień spadam na wadze. Także się nie przejmujcie, roboty przy dwójce jest tyle, że ciągle będziecie w ruchu a ja do tego nie mam zbytnio apetytu - nie to co w ciąży.

Karmię sposobem mieszanym - gdyby nie laktatory z medeli (w szpitalu mieli i można było korzystać a w domu też mam) to pewnie byłaby butla tylko. Co prawda moje mleko dostają z butelki ale to dłuższa historia.

tyle chyba na razie :)
dobrego dnia :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dawid i Piotrek..jpga oto zdjęcie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry