reklama

Ciąża bliźniacza

Kretowinka rok zlecial mega szybko:) poczatek był trudny, mieliśmy problemy zdrowotne, mimo, ze ciążą donoszona 39tc cc. Na początku najbardziej się stresowalam gdy maluchy budziły się razem na karmienie. Wole ten czas teraz, dam im bułe i chwilę się sobą zajmą:) chodzą od jakiś 2 tygodni, jest ich wszędzie pełno. Dosłownie.otwierają ladówe, zmyware, pralkę, wspinają się na łóżko, wchodzą do s7szufladmogłay od piekarnika i mogłabym tak.wymieniać i wymieniać:) ale naprawdę da się zorganizować i jest super:)
 
reklama
kretowinko- bardzo dziękuję za link:) już się zapisałam na te warsztaty:) a ty byłaś sama czy z mężem? Ja mojego planuję zaciągnąć ze sobą coby się w temacie trochę rozeznał bo nie ma czasu na czytanie taki z niego zapracowany tatuś:)
Dla dziewczyn z okolic Wrocławia polecam jeszcze jeden bezpłatny warsztat w najbliższą sobotę :) też się wybieram:) Zakrzowska 29 - ABC narodzin
zenia- bardzo fajne te koszulki, też się zapatrzyłam na te żyrafki:-) tylko tak się zebrać nie mogę żeby kupić zawsze odkładam na potem hihi. No i zastanawiam się czy kupować taką wielgachną na brzuch czy troszkę mniejszą na czas po porodzie hmm sama nie wiem i zdecydować się ciężko:baffled:
 
Kretowinka super te warsztaty, tylko czemu nie ma ich koło mnie :/ Jast szansa w słowach "kolejne lokalizacje wkrótce" Warsztaty
A"żyrafy" to obecnie najczęstszyy motyw koszulek na porodówce, kiedyś królowały lecące bociany.
 
Ostatnia edycja:
Tak właśnie myślę jak wybrać rozmiar tej koszuli do karmienia :baffled: Na jakiś ryneczek się chyba wybiorę - tam w budach mają tego typu rzeczy to przymierzę bo ciężko mi się zdecydować na rozmiar. Myślicie ze 2 wystarczą? Nie sypiam w koszulach więc to tylko na pobyt w szpitalu...
Margaret - zazdroszczę suwaczka - liczę że i ja dotrwam do takiego etapu ciąży.
Kretowinka - chętnie bym się przeszła na takie warsztaty ale u mnie też ich nie ma :no: a miasto wojewódzkie :angry:

Moje Maluchy zrobiły się takie ruchliwe...zasnąć nie mogłam wczoraj tak jeden kopał - tak myślę że jak tak się wierci to może znak że czegoś mu trzeba, czy co... Sama już nie wiem. Nakręcam się chyba - mało się ruszają - źle, dużo - jeszcze gorzej...i weź zrozum kobietę..
 
Witajcie przy wtorku:)
U nas dzisiaj polepszenie,synuś był na kontroli i podobno wychodzi z tego dziadostwa:)najważniejsze,że gorączka zniknęła bo naprawde ten tydzien z takimi temperaturami był strasznie stresujący.Teraz jakies takie kombinacje występują,że nakładaja sie infekcje,najpierw angina potem wirus i tydzień zleciał.
U mnie tez troche lepiej ,bo nie mam gorączki.A tak wszystko zatkane przez katar,uszy gardło tragedia,więc poleguje,podsypiam i zbieram siły.Jutro przygotowania i w czwartek malduję się w szpitalu.Skończony 37,początek 38.Zobaczymy co w szpitalu powiedzą,to będe Was informowała.
Eevle trzymaj się tam jak najdłużej!!!Margaret Ty też tak jak ja,idziemy łeb w łeb,moze tego samego dnia urodzimy-hehe.Śmiesznie by było.
No to tymczasem dziewczyny:)
 
Marcysiowa ja kupiłam po prostu największe koszule. Niby podwójny XX, a tak naprawdę dużej różnicy z Xl nie było. Jestem zdania, że nawet lepiej żeby wisiała niz obciskała-bo wiadomo rana po cc, czy wrażliwe piersi-nawet w staniku. ja kupiłam takie podobne do żyrafek co Zenia wstawiła-polecam

Bibiana musisz być dobrej mysli. Zamartwianie się nic nie daje, a jedynie pogłębia te wszystkie depresyjne stany. A to nie za dobrze dla Ciebie i maleństw Niestety wiem co mówię. Straciłam juz jedne bliźnięta-na badaniach połówkowych w 20 tc okazałao się, że chłopcy nie żyją... Każda wizyta u lekarza to dla mnie i męża potworny stres. Dopóki nie czułam dziewczynek to podczas usg pierwsze pytanie zawsze było, czy żyją. Teraz jest już troszke łatwiej, jak czuję ruchy dzieciaków. Oczywiście trafiłam raz na debila, który stwierdził, że też miał pacjentkę, której wydawało się, że czuje ruchy, a dziecko było martwe. Nie jest łatwo, ale jest coraz lepiej. Staram się myśleć tylko pozytywnie, czego i Tobie życzę.

Kretowinka
zapytaj męża jak to jest z rehabilitacją bliźniaków. Wyczytałam, że często zdarza sie asymetria i wtedy wlaśnie potrzebne są ćwiczenia-jak to sie załatwia ? Cwiczy sie samemu, czy chodzi do specjalisty ?
 
Tigla bardzo mi przykro z powodu śmierci synusiów :-(:-( (*)(*) domyslam się jaki cięzki był 20tc...a wiadomo jaka była przyczyna smierci? przepraszam jak nie chcesz to nie pisz, bo wiem, że to trudne...
Chłopcy teraz czuwają nad siostrzyczkami i nie pozwolą aby im coś się stało...
Staram sie nie denerwować, ale to silniejsze ode mnie...

Sade super że u was lepiej, oby tak dalej...no i już niedługo maluszki pojawią się na świecie :tak:

Różyczka przy cc myślę że wystarczą, ale przy sn brałabym 3, bo jedna to praktycznie na wyrzucenie, ja brałam do porodu taką gorszą już uzywaną i później do śmieci, cała z krwi była :-D
 
reklama
Tigla tak mi przykro jak przeczytałam co przeżyłaś.... ale tak jak Bibiana pisze na pewno teraz czuwają nad siostrzyczkami

Sade cieszę się,że synek już nie gorączkuje i ma się lepiej i że Ty zdrowiejesz :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry