reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
No to aktualizacja kolejki :-) coby wszystkie się jej trzymały

  1. 1. Margaret
    2. Lilonka
    3. NovaMama
    4. Tigla
    5. Kretowinka
    6. Eevlee
    7. Asiek
    8. Elala
    9. Pachnąca
    10. Marcysiowa
    11. Palam
    12. Netka
    13. Maggi
    14. Różyczka
    15. Dominiska
    16. Dytko
    17. Zenia
    18. Multimama
    19. Gloriane
    20. Charlottema
    21. Bibiana
    22. Gotadora

    Netka- to teraz rozumiem skąd to duże autko:) fajnie że trafiliście na jakąś dobrą okazję
:-). A jak twoich chłopcy zareagowali na dwie małe siostrzyczki które mają się pojawić w domku za dobrych parę tygodni? Kurczę no jestem pod wrażeniem czwóreczki w domu:) super i jeszcze tak fajnie wam się udało że dwie parki wam wyjdą z tego:)
 
Ostatnia edycja:
Hm.. jeszcze na etapie planowania dzieciątka podpytywaliśmy ich, co oni na ten pomysł. Starszy był przerażony wizją drugiego brat - po prostu młodszy daje mu nieźle popalić. ;-) A jak powiedzieliśmy, że będzie dwoje, to przerażenie wzrosło, hehe, u nas też... wizja 4 chłopców... masakra. Tak więc starszy trzymał kciuki za dziewczynki, młodszy chciał parkę. Ogólnie byli zadowoleni, teraz już przywykli do tej myśli.
Młodszy jeszcze nie rozumie wszystkiego. Jak wózek dotarł do domu, to pytał, czy Niunia i Dziunia też są. Jak powiedziałam, że będę w szpitalu, to pytał, czy p. doktor wyciągnie siostrzyczki z brzucha.
Zobaczymy jak się uloży po narodzinach dziewczynek, czy dalej będą się cieszyć..
Starszy od początku był zazdrosny o brata. Oby teraz było inaczej.
 
Ostatnia edycja:
margaret- :szok::szok::szok: na wszelki wypadek niech juz moze twoj emek zacznie gotowac goraca wode, bo zanosi siie na to, ze predzej w domu urodzisz niz w tym szpitalu ;) (zawsze sie zastanawialam dlaczego w starych filmach jak byla akcja porodowa w domu- no bo gdzie indziej- to ktos, kto sie znal, mowil autorytarnym tonem 'zagotujcie duzo wody' hehe)

netka- co jak co, ale doswiadczenia ci nie brakuje, podziwiam!

maggi- teraz ty przejmujesz paleczke pilnowania kolejki? to ja musze moja tradycyjna reakcje zaprezentowac: :szok::szok::szok:
 
Kretowinka-oby nie bylo tak zle, zebym musiala w domu rodzic:szok:

Pytalyscie o inny szpital. Niestety nie ma takiej mozliwosci, jest jeszcze dalej i nie znaja mojego przypadku:/ Bedzie dobrze, emocje opadly, musze po prostu czekac, az dziewczynki same sie zdecyduja na wyjscie:)
 
Oj i sobie narobiłam zaległości, nie wiem kiedy nadrobię wszystkie wpisy :/
Tak mnie wciagnęło, że nie odpalałam kompa przez dłuższy czas a tu widzę lista ruszyła i kolejne dubeltowe mamusie powitały swoje dzieciaki :D
Maggi - Lenka ma bujną czuprynke :) Wielkie gratulacje mamusiu :*

Pochwalę się kupiliśmy używanego Zooma, cały komplet z fotelikami, gondolami i spacerówkami :D Już jest w domu. Przednie kółka były tylko nieco wyrobione, ale to ponoć normalka. Udało mi się skontaktować z dystrybutorem firmy ABC w Polsce (firma MiniMaxi z Piekar Śląskich) i trafiłam na przesympatycznego Pana Krzysia z serwisu, który za "drobną" opłatą przesłał nam cały przedni panel - nówka nieśmigana. Rozbroił innego zooma, którego ma na cześci. Jeśli chciałybyscie kontakt na niego to dajcie znak chętnie prześlę. Pan jest strasznie pomocny i nawet zaczął mi tłumaczyć jak blondynce jak to samemu zamontować :-D

Przez 2 dni niestety leżałam plackiem, bo zaszalałam i zachciało mi sie robić pierogów z soczewicą i młode nie wyraziły zgody na dokończenie prac :/ Miałam bunt na pokładzie, straszne łupanie w krzyżu i kamień w brzuchu :szok: Skończyło się leżakowaniem przez 2 dni przy akompaniamencie przekleństw i łez bezsilności i takich tam ...... czyli dni pt. "nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie kocha, jestem gruba i nieporadna", ech .... Ale pewnie też to przerabiacie.
Czasem mnie ciągnie tak na dole wewnątrz i z tego co piszecie nie jest to dobry objaw :/ Ech zacznę sie oszczędzać, bo widzę, że szynki zaczynają szaleć ....
W przyszłym tygodniu idę na sławny test glukozy i nie mogę zabrac cytrynki, buuuuuuu. To siedzenie 2 godzin mnie dziwi, w tym czasie połaziłabym gdzies a tu trzeba siedzieć. Co polecacie na zabicie czasu i jak to przetrwać :szok:
 
Margaret :szok::oo2:. Po prostu nie skomentuję. Ta nasz polska służba zdrowia tez szału nie robi, ale takiego numeru by nie wycieli. Ja trafiłam do szpitala w terminie rocznego macierzyńskiego, był nadkomplet, ale nikogo nie odesłali. Trzymaj sie kochana, pamietaj, że tu na forum zawsze znajdziesz wsparcie.

Elala gratuluje rocznicy. Szczególnie teraz macie co świętować. A pomyśl, że za rok już tak spokojnie nie będziecie mogli świętować :-).

Maggi wogóle nie jestem urażona w temacie fotelików. Po prostu temat jest dla mnie całkowicie nieznany. Porównałam pare fotelików w różnych cenach i jakoś ciężko wychwycic mi różnice. Wszystkie maja taką samą homologację ECE R44/04, 3 punktowe pasy bezpieczeństwa...A do crash testów podchodze bardzo sceptycznie, bo tak naprawdę niee wiem kto je sponsorował. A wydać ponad 800 zł (bo nie nie zdecydowałabym sie na uzywany fotelik) a 250 to jest różnica. Ten Fisher Price też brałam pod uwagę, ale nie dostrzegłam różnic. Nadal liczę na Waszą pomoc.
 
Maggi nie strasz tą listą. Kretowinka jesteśmy na czwartym miejscu, zaraz wkroczymy na podium. Pozwolisz, że dołączę się z reakcją :szok::szok:

Dytko ja tez kupiłam zooma. Pokaż jakieś zdjęcia. A przy okazji poprosze na priva o namiar na Pana Krzysia :-). Nigdy nie wiadomo kiedy sie może przydać. A co do testu glukozy to nie jest taki straszny. Wystarczy sie optymistycznie nastawić i zaopatrzyć w jakies gazety, czy książkę.
 
reklama
margaret- i jeszcze niech maz natnie szmat, bo tak w tych filmach robia, szmaty i wrzatek! jak bedzie potrzeba pomocy to sie jakos zeskype'ujemy i razem, tu na forum, odbierzemy wasze dziewczynki :-D

dytko- dlaczego nie mozesz wziac cytryny? wszyscy moga a ty nie? to dziwne... oj nie jest latwo byc w ciazy blizniaczej.. ludzie sie mnie pytaja czy chodze na spacery, czy jestem aktywna, ale dla mnie to jest niewyobrazalne, to jest tak bardzo wyczerpujacy stan dla organizmu ze glupie prasowanie, czy przygotowanie obiadu musze robic na raty. a przed ciaza zawsze nalezalam do osbo energicznych, silnych i wysportowanych. co prawda nie mam porownania do ciazy pojedynczej, moze doswiadczone mamusie cos nam powiedza? czy rzeczywiscie ta ciaza podwojna jest taka ciezka fizycznie, czy tylko sie nad soba rozczulamy?

tigla- a prosze bardzo, dolacz do reakcji ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry