reklama

Ciąża bliźniacza

Lilonka cudnie, ze juz nakarmiłaś bąbelki....najważniejsze, że wszystko jest dobrze. juz nie moge doczekac się zdjęć kruszynek :tak:

Onlyone no to szybko te ząbki, oby szybko wychodziły....i bezboleśnie....

Tigla obrączka kłamie :-D nadal wychodzi że Lewek to dziewczynka....hihii

A i obaj główkowo ułożeni, pani doktor powiedziała, że przez ten brak białka chłopcy bedą malutcy, do 3 kg nie dobiją, mam się cieszyć ja przekroczą 2.5 kg... teraz mają 332 i 324 no i powiedziała, ze na 20% mogą być tacy sami mimo tego, ze dwujajowi....że tak się zdarza, ale już teraz widać różnice w wyglądzie jeden ma inną brodę :-D

Rózyczka to prosimy zdjęcie brzuszka :tak: mi póki co chłopaki pozwalają spać:tak:
 
reklama
A ja dzisiaj miałam parszywą noc :-( Żebra prawie wyszły mi bokami, nie wiem co te moje dzieci wyprawiają, ale zupełnie przestaja się mieścić w brzuchu i tak go naciągają i rozkopują, że nie umiem sobie znaleźć miejsca. Jakby traktor mnie rozjechał. Całą noc się przewierciłam i przechodziłam, aż mnie głowa łupie z niewyspania, a co sie położę to zaczynają się harce i tak w kółko...
 
Lilonka gratulacje wielkie :-) super, że masz pokarm :tak:

Miss chłopcy cudni i super, że tacy grzeczni :-)
Sade Twoi także cudowni :-) a buciczki jakie śliczne mają :-D
Bibiana grunt, że zdrowe :tak: no ale widzisz... nie ma co wierzyć obrączce ;-)
 
Jak robiłam ten test pappa to wyszło, ze mam niedobór białka A jest on odpowiedzialny za budowe łozyska, norma to do 0.5, a ja mam 0,09 i niby przez to dzieci nie otrzymują wszystkich potrzebnych składników, a łożysko może szybko się zwapnić, póki co cały czas rosną i to idealnie, ale powiedziała mi ze urodzą się mali...no ale zobaczymy co będzie, bo lekarze gadają gadaja, a potem jest całkiem inaczej... Mój pierwszy syn też miał być mały, a urodził się 3600

Tigla u mnie bardziej ząbkowanie....na kolke są fajne leki niemieckie np sab simplex albo lefax które działają cuda, a ząbkowanie...ech jak se przypomne jak mój synuś cierpiał przy ząbkowaniu....

Asiek współczuję złej nocki....
 
Bibiana :szok:czego to człowiek się nie dowie będąc w ciąży bliźniaczej. Ja na kolki kupiłam na razie butelki dr Brownsa i mam nadzieję, że mnie przed nimi ustrzegą. Mąż korzystając z okazji,że słoneczko się pojawiło szybko wyprał pieluchy (nie mógł się tego doczekać :-)). Jutro planujemy jazdę testową z fotelikami, żeby mieć pewność, że potrafimy je prawidłowo zamontować.
 
lilonka- wrzuc fotki! ale cudownie ze masz pokarm i moglas nakarmic :-):-):-) napisz wiecej jak bedziesz miala czas

gotadora- oj, ciaza to taki szczegolny czas u kobietki, ze jeszcze wiecej potrzebuje wsparcia i ciepla i milosci, wspolczuje ze twojej drugiej polowki nie ma przy tobie, jemu zreszta tez wspolczuje, bo pewnie jemu tez jest ciezko...

sade- ale sliczne maluszki :)))

bibiana- a to ci checa z tymi dwoma siusiorkami :))) i masz tu babo placek, a jak jeszcze raz ci zmienia zdanie w czasie ciazy ;) trzymam kciuki za to, zeby jak zwykle nie sprawdzila sie przepowiednia lekarska mowiaca ze twoje chlopaki beda male- co oni tam wiedza... ;)

asiek- ja tez ostatnio nienajlepiej spie, bo dzieciaki naprawde juz malo miejsca maja i nijak nie moge sie ulozyc zeby sie nie napinaly... ciesze sie ze do szpitala ide, bo tam jednak powiedza mi czy to jest normalne czy cos z tym robimy..

tigla- ja tez jestem uzbrojona w butelki dr browna, oby dzialaly... popieram wasz upor zeby jednak juz cie polozyc, z tych samych wzgledow co u mnie- lepiej zeby dzieci byly codziennie na ktg i zebys juz nie musiala znosic trudow podrozy, nawet jesli juz nie prowadzisz samochodu (ja juz od 2 tygodni nie) to i tak jazda jako pasazer z takim bebnem z przodu jest bardzo niewygodna. a nie ma sie co oszukiwac, drogi u nas nie sa jak stol...

eevlee- nie martw sie, unormuja ci te wyniki. dobrze ze jestes w szpitalu. cierpliwa badz :)

marcikuk- to juz 5 miesiecy??? dżizes, ale ten czas leci! jak magia polaczenia blizniakowego dziala? zajmuja sie soba czy caly czas musza byc przy mamusi?

onlyone- eh, szybko te zeby, moze beda sie teraz po prostu dlugo slinic a zeby rusza za 2 miesiace? a placza przy tym?
 
Kretowinka dziękuje Ci za ciepłe słowa. Ciężko, ale sama wybrałam, aby zostać w PL, jakoś bardziej ufam naszym lekarzom niż tym w UK, gdybym miała trafić w szpitalu na jakiegoś hindusa, to mnie to przeraża. Zanim nie poznałam na własnej skórze jak potrafi taki lekarz doradzać to nie bałabym się, a zdarzyło mi się i w UK jest po prostu ogrom ludzi z tamtych rejonów. Mam nawet wrażenie,że jeśli poszukuje się pracy to ich traktują na pierwszym miejscu, bo są wszędzie w państwowych instytucjach i to nieważne,że jest problem, aby zrozumieć ich wymowę ( mówią tak jakby mieli ziemniaka w buzi), no ale dość o nich. Drugim powodem jest to,że wolę aby dzieci były w naszym własnym domu, a taki mamy w Polsce, w Anglii nic jeszcze nie kupiliśmy, więc musielibyśmy wynajmować. A wynajmu niecierpię, bo mieszkania pod wynajem są robione ( remontowane) bardzo niedobrze. Ale jeśli mój mąż po przyjeździe tutaj do mnie na dłużej nie będzie potrafił się odnaleźć to wyjedziemy i jakoś zmierzę się wtedy z angielką służbą zdrowia ;-) ... póki co nic mi nie dolega, a dzidziulki zdrowo rosną, no ale dr zakazał długich podróży

Lilonka i ja nie mogę doczekać się fotek Twoich maluszków!
 
reklama
netka - Ty zaciskaj szynkę a my zaciskamy za ciebie kciuki:happy2: Szpital nie nalezy do przyjemności, ale nigdzie tak nie poleżysz jak tam :-), w domu zawsze częściej się wstanie, coś porobi, połazi... A wagę dzieciaczków masz rzeczywiście bardzo dobrą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry