reklama

Ciąża bliźniacza

Netka włos się na głowie jeży jak czytam o czym piszesz :wściekła/y:. Jak leżałam w Bydgoszczy na patologii to bez względu na przyczynę do każdej pacjentki przychodziły pielęgniarki mierzyć ciśnienie, robić krótkie ktg, czy długie ktg pod zapis-wszystko w ramach własnego łóżka. Naprawdę super podejście. Natomiast jak chodzę na ktg do szpitala w swojej miejscowości to jest dramat. Większość piguł zachowuje się jak święte krowy-prawie zawsze mnie zdenerwują. Jeszcze gadają dlaczego ja chodzę na to ktg AŻ 2x w tygodniu (zalecenie poszpitalne)-łaskę robią. Ostatnio miałam przełożyć jakiś pas i mówię, że nie dam rady, bo jestem przed operacja obu nadgarstków, to usłyszałam, "ja też" od piguły. Miałam już na końcu języka, że skoro jest niezdolna do pracy to powinna być na zwolnieniu. Nie chciałam robić awantury, ale dużo juz mi nie brakuje-każdy ma swoją granicę wytrzymałości/
 
reklama
Kretowinko - nic nie mówię,ale mnie tez odpadł czop w niedziele rano,a w poniedziałek po północy...:)). Wcześniej poczytalam,ze to moze byc do trzech tygodni,ale było do kilkunastu godzin:).

Co do sterylizacji to ja mam sterylizator do mikrofalowki. Testowalam go przygotowując sie na chłopaków i zdał egzamin. Szybko i łatwo. Teraz go nie używam,bo cyca sterylizowac nie musze;) ale wyciągnę,jak będę zaczynała korzystać z odciagacza. Ogólnie ułatwia życie,szczególnie ze przy blizniakach na butli jest co sterylizowac :)
 
Kretowinko - czop nie musi mieć zabarwienia, mój nie miał:tak:. Piszę nie po to, żeby Cię straszyć, tylko żebyś była czujna. Ja przez to, co wyczytałam (że to może jeszcze 3 tygodnie, że jak bez zabarwienia to jest jeszcze czas itp)o mały włos, a nie stawiłabym się do szpitala na poród:-D
 
Kretowinka o matko czyli to chyba juz juz, ale sie nie denerwuj tylko:szok::szok::szok:

Lilonka cudne dzieciaczki jak sobie smacznie spia,w ogole wszystkie zdjecia dzieciaczkow sa sliczne

Mati84 mam do Ciebie pytanie? rodzilas moze w Gorzowie? lezalas dosc dlugo przed porodem w szpitalu i czy od poczatku wiedzialas ze bedzie cc? bo ja sie zastanawiam jak to jest w naszym szpitalu? mam do porodu jeszcze sporo czasu i z ginka jeszcze o tym nie rozmawialam,ale czy lekarze u nas przy blizniakach bardziej sklaniaja sie ku cc czy kaza rodzic naturalnie?. bede wdzieczna jesli rozwiejesz moje watpliwosci:)

Wszystkim szpitalowkom zycze cierpliwosci co do pielegniarek i duzo odpoczynku i niezamartwiania sie sie

A ja wczoraj mialam przeboje z moja corcia bo zle cos raczke polozyla i plakala ze ja boli i nawet dotknac sie nie chciala, potem troche sie uspokoila i ogladalysmy bajki ale raczka nadal ja bolala i jak ja rozbieralam to tak krzyczala ze ja boli ze sama sie rozryczalam przy tym, a ona patrzy na mnie i pyta sie czemu placze? ze ona mnie kocha bardzo i wyciaga obie raczki do mnie, w szoku bylam i pytam sie ja czy juz ja raczka nie boli a ona ze nie i macha obiema:) no masakra jakas a juz chcialam ja pakowac i do szpitala jechac zeby jej ta raczke obejrzeli, ehh dzieci....ale co sie nerwow najadlam i strachu to juz moje.
 
jestem juz w szpitalu na lozeczku, po badaniu- na razie porod sie nie zaczyna, uffffff. mialam tez swoje pierwsze ktg, prawie godzine lezalam na wznak, nic fajnego :/
no i badania krwi- bez sensu, bo moja ginka kazala mi zrobic komplet badan na wejscie do szpitala, wszystko mam bardzo aktualne, bo z tej srody, lacznie z posiewem na paciorkowce, ale w szpitalu mi i tak zrobili, natomiast poniewaz ostatnio czesto mialam krew pobierana, to jedna zyle mi przedziurawily, z drugiej nic nie lecialo i dopiero z nadgarstka poszlo :/// gdzie tu rozsadek? uff, najwazniejsze ze jeszcze nic sie nie dzieje. trzymajcie kciuki zeby moje blizniaki sie jeszcze nie pchaly na swiat.
 
reklama
Lilonka, pewnie puchniesz z dumy :-D i masz powody! Śliczniutkie te Twoje szkrabiki!

Kretowinka, tak jak mówią dziewczyny - to może być tuż, tuż...(nie, żebym straszyła:tak:) Ja też głównie czekam na ten znak :szok:, albo skurcze.

Emigracyjne Dziewczyny, rozumiem Was doskonale, też to przerobiłam, dłuższe rozłąki też(również w tej ciąży). Niełatwe to życie, ale ma swój "smaczek":-D
Gotadora, czy masz jakieś bliskie osoby (rodzina, przyjaciele), coby Cię w miarę często odwiedzali i podtrzymywali na duchu?

Czy któraś z Was brała może Duomox w ciąży? Zmagam się z przeziębieniem od ponad tygodnia i lekarz się zdecydował na ntybiotyk. Ja nie jestem przekonana co do faszerowania się tuż przed porodem, więc mam dylemat. Ale zamierzam się trzymać do 40 tc, co tam. Jak mogę wystać w kościele 1,5h, to i 20kg plus też jeszcze ponoszę (choć grawitacja zaczyna momentami wygrywać :-D) Tylko przedszkole powinnam omijać, bo ciągle coś łapię :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry