reklama

Ciąża bliźniacza

NovaMama :-) dziękuje,że pytasz ... niestety ze znajomymi krucho, zamieszkałam w miejscowości męża, moją rodzinę mam dość daleko, bo ok 130 km ode mnie, a mój M jedynak ... mam przyjaciół, ale to ja ich głównie odwiedzam, bo mają trójkę małych dzieci, więc :-( ... a o nowych znajomych trudno tu jakoś ... no ale w tygodniu sama nie jestem, bo sklep prowadzę, więc zawsze mam z kim pogadać, zresztą - przyzwyczaiłam się do braku rodziny - przez 8 lat mieszkałam za oceanem i nie mogłam przyjechać do PL, więc teraz jak odwiedzę moją rodzinkę raz na jakiś czas to mi wystarcza :-)

Kretowinka trzymam kciuki, aby maluszki pomieszkały jeszcze w Twoim brzuszku &&&&&

Netka, Tigla aż ciarki przechodzą od takich histori szpitalnych - oby takich jak najmniej! nie rozumiem dlaczego TAKIE kobiety zostają pielęgniarkami, przeciesz same wybrały sobie pracę, w której mają pomagać innym
 
reklama
Kretowinka, trzymasz nas w napięciu :-D A z tym kłuciem, to faktycznie beznadziejnie. Jeśli masz wyniki badań + wpis w książeczkę, to po kiego czorta? Masz swoje prawa jako pacjent, możesz odmówić takich procedur, tylko pewnie zaczną Cię straszyć, tak działają...
 
Tigla, Netka, rozumiem Waszą awersję do szpitali... Gdzie tu mowa o powołaniu i miejsce dla praw pacjenta? Strasznie to gorzkie i smutne. Trzymam kciuki za jak najkrótsze obcowanie ze służbą medyczną i jak najwięcej osób z powołaniem na Waszej (i nas wszystkich)drodze :-)

Gotadora,
to dobrze, że jesteś wśród ludzi na codzień, to na pewno lepiej robi na psychikę :tak: Jeśli jesteś zaprawiona w rozłąkach, to pewnie łatwiej to znosisz, ale w ciąży "optyka" na wiele kwestii się zmienia, a hormony życia nie ułatwiają... Szkoda, że daleko mieszkamy, można by było jakąś herbatkę (owocową) wsparcia "popełnić", ale prawie wszystkie "rozsiane" jesteśmy, więc pozostaje "forumowanie" :-) Trzymaj się!!
 
Kretowinka coś czułam, że już dziś wylądujesz w szpitalu. Nie dawaj sobie robić ktg na wznak, bo Ci kręgosłup siądzie. Mów, że nie dajesz rady i zawsze chociaż trochę kładz się na boczek. Ze mną też te na miejscu niektóre tak próbowały. W szpitalu tylko raz przetestowałam na wznak (a się pytały czy dam radę-oczywiście byłam mądrzejsza)-potem mnie 2 piguły podnosiły, a ja miałam łzy w oczach. Dawaj znak na bieżąco co się tam u Ciebie dzieje.

NovaMama-ja już po prostu nie komentuję Twoich poczynań-szatan nie kobieta :-). A co do antybiotyku to niestety, ale się nie znam. Jeżeli chodziłoby o mnie to ja nie wzięłam przez całą ciążę tabletki przeciwbólowej, więc o antybiotyku nie byłoby w ogóle mowy. Ale zapewne lekarz wie co robi i słusznie Ci zapisał.
 
NovaMama :-) na szczęście mam Was :-) poznałam również dziewczyny z wątku "kto po invitro" i czasem - gdy ja pojawiam się w Gdańsku na wizycie - spotykamy się w naszym niebie na kawie czy czekoladzie, niebo - bo Coffie Heaven :-) spotkania w rzeczywistości są super - ja się spotkam z dziewczynami w następny piątek ... na naszym pierwszym spotkaniu Lawendowy Sen podarowała nam koniczynki - branzoletki, które sama zrobiła i nam przyniosły szczęście - najpierw Madzialenak, potem Aduś, potem ja, no i czekamy na brzuszek Lawendowej ... oby jak najszybciej &&&&&&
 
polka ja jestem z GW i rodzilam w naszym szpitalu w Gorzowie.mi zrobili cc bo synus byl ulozony poprzecznie .usg zrobili mi tylko raz w 28tc wiec juz przed porodem nie sprawdzali ulozenia dzieci,od poczatku mówili ze cc,ze mna lezala dziewczyna z blizniaczkami obie byly głowkowo i tez miala cc ,pozniej byly jeszcze 2 dziewczyny z bliznakami i tez cc wiec mysle ze i tobie cc zrobią
a ty z kąd jestes? kto jest twoim lekarzem prowadzącym?
jesli masz jakies pytania smialo pisz na priv
 
Ostatnia edycja:
Tigla, duch we mnie niespokojny i robotny, tak już mam :-) Czasem sama ze sobą nie wytrzymuję, bo ciągle mnie nosi, ale chyba lepiej tak, niż w drugą stronę.:tak:
Mam pewne wątpliwości co do słuszności decyzji lekarza w sprawie antybiotyku. Przez całą ciążę nie wziełam, mimo ciężkich infekcji (min.grypa z powikłaniami, 3Xzapalenie zatok) a tu raptem przy przeziębieniu z grubej armaty... Wydaje mi się, że w PL lekarze przepisują antybiotyki jak witaminy...
Masz rację, że na ktg plackiem nie trzeba leżeć, a i kręgosłup odmawia posłuszeństwa:baffled: Jak są rozsądne położne, to na siedzący zrobią, ale pewnie wolą tak, jak im wygodnie, nie nam:no:

Gotadora, fajnie, że masz bratnie dusze i miłe spotkania, chociaż raz na jakiś czas :-)
Też trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny po invitro&&&&&&&&
Ostatnio moja dobra znajoma urodziła dziewczynkę po wielu latach starań :tak: Nie traćcie wiary dziewczyny!

Kretowinka, jak tam?
 
Lilionka - jakie wspaniałe Szkraby :-) Suuuuper - gratuluję CI jeszcze raz!! I jak fajnie że mleko od razu się pojawiło...ale fajnie :)
Kretowinko - trzymam za Was kciuki z całej siły &&& Daj znać jak tam u Was, jak się macie. Suwaczek masz ładny - ale zawsze parę dni więcej w brzusiu na pewno nie zaszkodzi :)
NOvaMama - ja w 21tc brałam przez 10 dni Ospamox - na zapalenie oskrzeli. Lekarz mi powiedział że jest to jeden z antybiotyków o szerokim spektrum działania - bezpieczny dla kobiet w ciąży. Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku że z dwojga złego lepiej brać antybiotyk niż żeby zrobiło się np.zapalenie płuc. No i do tego leki osłonowe oczywiście.
Gotadora - widzę ze Lawendowy Sen dobrą passe ma z tymi opaskami :) No i fajnie ż emożecie się czasami spotkać - zawsze to raźniej w cztery oczy się zobaczyć niż na forum....Pozdrów dziewczyny przy najbliższym spotkaniu :) No i czekamy na Lawendowy Sen :)

A mi zgaga nadal dokucza - i cooooroaz ciężej jest....Tak myślę że daj Boże jak doczekam jeszcze do tego 37-38tc - jeszcze jakieś 2,5 m-ca ciąży przede mną....CO to dalej będzie...Jeszcze jak upały się może w końcu zaczną...
No ale oprócz zgagi i trudności spowodowanych dużym brzuchem - nie mam co narzekać :)
 
Lilonka śliczne te Twoje szkraby...no i podobne do siebie :tak:

Kretowinka daj znać jak u Ciebie.

Rózyczka ponoć upałów w tym roku ma nie być więc jakoś dotrwamy do końca ciąży :-)
 
reklama
rozyczka - no wlasnie grunt ze dostrzega sie pozytywy naszej sytuacji. Mi tez juz co raz ciezej - brzuchol 110 cm (a wyjsciowo bylo 65:szok:) na wadzie +20 kg tak wiec nogi powoli wymiekaja:zawstydzona/y: a do tego emek szalaeje bo twierdzi ze my jeszcze na nic nie gotowi z brzuch juz taki wielki. No i zaczelo sie wczoraj sciagnal wozek ze strychu aby jeszcze raz dolkadnie sprawdzic czy wszystko jest i pasuje, takze teraz na werandzie stoi i przypomina nam ze ze czas ucieka i powoli trzeba zabierac sie za przygotowania.Fotki wrzyce jak wroce z pracy.
Ja to potrzebuje przypomnienia ktore z dziewczyn teraz na wylocie czyzby Kretowinka i Tigla nooo to sie dzieje ja juz nie nadarzam. Kretowinka pisz szybko jak tam u ciebie ????? Trzymasz sie jeszcze w trojpaku???
Gotadora
no to w razie czego jak zdecydujecie sie na powrot to bliznikowe znajomosci masz:-D Ja planuje troche zimy z maluchami spedzic w Polsce i tez nie bede miala daleko do ciebie tak wiec i w kraju moge ci dotrzymac towarzystwa:-D.
Marcysiowa - jak tam twoja sytuacja - napisz jak mozesz????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry