Aaaaaa!!!
Maggi !!!Proszę mnie nie wpisywać na pierwsze miejsce, bo to burzy mój misterny plan!!!

Jeszcze się nie pozbierałam z kartonów i segregacji rzeczy (ale jest progres ) nie mówiąc o skręceniu łóżka dla chłopaków (na razie nie mam gdzie wstawić ) , a jeszcze muszę się podleczyć i nabrać sił na poród.
Dobrze, że do listy nie można dołączyć odgórnych konkretnych dat, to mnie ratuje, hehehe!

Moje szkraby też dają w nocy czadu (a mają już czym...) zwłaszcza, jak się przekręcam z boku na bok i jeden drugiemu spada na głowę....wtedy się Grunwald zaczyna
Różyczka, ja też startowałam z 80cm, a teraz 122cm... Jak sobie pomyślę, że to tylko 12 cm więcej niż wzrost mojego starszego synka, to mam takie oczy:

Do kąpania bierz Oilatum, nie trzeba już potem balsamować maluchów, ale do wanienki też się przyklei

, jednak moim zdaniem jest the best.
Elala, ja też sobie planowałam różne rzeczy na "po 30tc", ale prawda jest taka, że ledwo na połowę starcza mi sił (plus regularnie obezwładniają mnie infekcje),nawet przy jedzeniu sapię jak lokomotywa, a brzuchol przeszkadza nawet w umyciu wanny. Chociaż na ogólną kondycję nie narzekam. Obecnie nie rozstaję się ze stołeczkiem/krzesłem, bo nawet przy gotowaniu czy wyciąganiu prania z pralki (lub książek z kartonu ) nie jestem się w stanie pochylić na dłużej niż kilka sekund ("pęka" krzyż).
Jak możesz, to sobie zrób listę czego potrzebujesz i kupuj nawet po kilka drobiazgów po pracy czy w weekend i odhaczaj z listy.
A co do ubranek - popierz (możesz na pocz. tylko te 0-3) i posegreguj wzrostowo (np.50-74 lub 0-3mies, 74-86, 3-6 mies, 86-92,6-9 mies, etc) jak masz mało miejsca, to polecam worki z kt.można odessać powietrze odkurzaczem. Ja posegregowałam wzrostowo, poprałam te na 0-6mcy, 0-3 dodatkowo poprasowałam i włożyłam do komody, 3-6 są uprane i czekają w worze. Pozostałe posegregowane wzrostowo+sezonowo, więc tylko wyjmę wór, odświerzę i nie będę dziesięć razy przeglądać. Może przyda Ci się takie rozwiązanie;-)
Bibiana!!!! Jak to lata nie będzie!!!??? Odwołali??? Nie mów mi tego, gdy za oknem hałdy śniegu mam...., a wiosna tylko w kalendarzu, na oknie w postaci rachitycznych narcyzów i w dziobach ptaków (zbierają już patyczki na gniazdka i pięknie śpiewają, im też się dzieci chce :-))
A brzuszek (a raczej brzuszysko, hi hi hi) to jż niedługo Ci wyskoczy, słowo!
Lilonka, bardzo dobre podejście, "trzymaj" dzieciaczki jak najdłużej ( waga już śliczna

).
Ja też korzystam ze "sztuk akrobatycznych", żeby się w nocy z boku na bok przekręcić
A tak wygląda "obecne mieszkanie" moich maluchów: