reklama

Ciąża bliźniacza

Witajcie

Ja juz z domciu piszę :) Nie ma to jak własna wanna...niby takie to banalne a jak poprawia humor :)
Wypisali mnie, szyjkę mam 48m, Maluchy ważą po 1400-1500g (co usg to inny pomiar). Wszystko idzie książkowo.
STerydy na wszelki wypadek przyjęta, mam odpoczywać, nie denerwować się i w 2-3 tyg.czerwca zgłosić się - położą mnie na tydzień po czym będzie cc. Taki jest plan.
Obyśmy w trójpaku do tej połowy czerwca dotrwali....

Palm - trzymam kciuki - w szpitalu już mają metody na te skurcze, nie martw się - na pewno wszystko będzie dobrze :)
Asiek - trzymam za Ciebie kciuki....oby to nie byłą cholestaza....
 
reklama
Różyczko- ale te twoje chłopaki wyrośnięte:) waga spora jak na ten tc:) jestem ciekawa jak tam moje chłopaki. Plan wytrzymania do drugiej połowy czerwca bardzo ambitny :-) trzymam kciuki aby wszystko ładnie tak się udało. Ja jakoś mam przeczucie że końcówka maja początek czerwca już się rozpakuje, coraz gorzej i ciężej znoszę ciążę :/ no ale zobaczymy jak to będzie. Fajnie że już do domku wróciliście ,nie ma to jak własne cztery ściany:)
 
czesc dziewczynki, tesknilam za wami :)

pisze z mojego komunistycznego obozu pracy, w ktorym namiestnikami sa bezlitosne blizniaki (zartuje, z tym bezlitosne, ale czuje sie jak w obozie pracy).
jestesmy juz w domku, maluchy zmieniaja sie kazdego dnia i... sa najpiekniejsze na swiecie ;)
powoli uczymy sie ogarniac plan dnia, nie udaje mi sie karmic jednoczesnie z cyca, bo mam malo mleczka, mam nadzieje ze uda mi sie rozbujac laktacje i oboje beda mogli sie najadac, na razie jedziemy na mm. sprobuje z laktatorem, moze pomoze. mam tez obok siebie herbatke laktacyjna, jak znacie jeszcze jakies sposoby to bardzo chetnie wyslucham.

cesarka byla dla mnie trudna, bo tyle emocji, ale tez ze wzgledu na to, ze mialam dosyc jednak maly ten brzuszek i Wiktoria siedziala bardzo gleboko, wiec czulam te ruchy wyszarpujace ja z macicy i nawet rodzaj bolu, ale anestezjolog powiedziala mi, ze to nie jest bol tylko czucie glebokie i to tez sie moze zdarzyc, zalezy od wrazliwosci jednostkowej. anastezjolog i inne osoby obecne przy cc zagadywaly mnie caly czas zeby odwrocic moja uwage od stresu i 'czucia glebokiego' i strasznie im bylam za to wdzieczna, a juz doslownie za pol minuty uslyszalam placz Wiki i juz nic sie nie liczylo. jeszcze teraz jak to pisze to lzy mi leca ze szczescia, na pewno jest to najszczesliwszy moment w zyciu swiadomego rodzica, zycze wam tez jak najszybciej tych wzruszen! zaraz po tym (2 min) byl Antos i dali mi ich wycalowac i wtedy juz od razu czujecie sie mamami do konca zycia- nie da sie tego porownac z niczym innym. wy- doswiadczone mamusie- to juz znacie, ale dla mnie, pierworodki, to bylo tak niespodziewane, brak mi slow zeby to opisac.

przepraszam ze tak was zaniedbuje, ale nie mam czasu nawet jesc, dopiero dzis wlaczylam komputer. ale za nami bardzo dobra noc, wyspalismy sie wszyscy i teraz maluchy tez spia, a ja zabieram sie za laktator.

jak tam novamama- nasz hardcore? jeszcze w trojpaku? sorry, nie dam rady nic nadrobic na razie..
zdjecia wkleje jak po laktatorze moje dzieci jeszcze dadza mi troche czasu.
calusy dla was i trzymam kciuki za pomyslne zakonczenie u kazdej z was!
 
marcikuk - właśnie wróciłam z laboratorium, teraz pozostaje czekać na wyniki. Oficjalny termin cc wyznaczyli mi na 07/05, więc oby nic już tego nie pokomplikowało!!!!!
palam - a wyczuwasz te skurcze? ze mną na patologii leżała dziewczyna której od 34tc non stop sie pisały, ale ona ich w ogóle nie odczuwała, zero bolesności czy coś, a dzisiaj przypadkiem spotkałam jej męża w szpitalu, bo właśnie miała cc, czyli dotrzymała do terminu. Trzymam kciukasy!!!!!!!

A odnosnie szynek, to takie wyjaśnienie, którego przypadkiem udzielił mi lekarz. Szynka jak się skróci to raczej nie ma szans żeby jakoś nagle zaczęła się ponownie wydłużać, ale jest "ale" - czasem w zaawansowanej ciąży jest tak, że jeśli podczas badania długości szynki wystąpi nawet mały skurcz to wtedy odnotowuje się pomiar skrócony a np. przy następnym badaniu kiedy wszystko jest rozluźnione, "nagle" szynka jest dłuższa:happy:Mówił mi, że wielokrotnie już widział takie "cuda", a to po prostu lekarz czasem nie zauważy skurczu i stąd bywają różnice w pomiarach.
 
Dzieki dziewczyny juz lepiej. Nie mam skurczow ale 6 trzesaczy na dzien musze przyjmowac. Rano te skurcze czulam calkiem dobrze. Nie bolalo tylko bardziej dusilo i sciskalo. Ze mna tez lezala (teraz rodzi) dziewczyna z jednym bejbi w 41tc i miala regularne porodowe skurcze i rozwarcie na 3cm i tez nic nie czula. Roznie to bywa.
Ja po usg jestem nawet bardzo zadowolona. Szyjka tak jak od poczatku 3cm twarda zamknieta a bejbiki moje Fifi 1800g a maly Patrys 1300g. Przeplywy ok wiec poprostu taka ich uroda na wzrost i wage ;-)
Trzymajcie sie dziewuszki
Kretowianka fajnie ze do nas zajrzalas :-)
 
Kretownika cudownie się czytało to co napisałaś:D aż łatwiej mi się leży:)
palam super ze wszystko ok:)
Asiek nawiązując do szynkowej dysputy, właśnie te szynkowe wymiary są dla mnie tajemnicą! Sama nie wiem czy to błąd pomiaru np w moim przypadku czy jakieś czary, czy faktycznie np skurcz? Lekarz powiedział mi ze wynik 27 mm może być spowodowany tym, że badanie było wykonywane bezpośrednio po USG połówkowym, no bo na drugi dzień 35 mm już było, hmm....czuje się przez to jak dziecko we mgle, a dodatkowo cięzko było mi się porozumieć z lekarzem co do tego czy mam teraz leżec plackiem, czy mogę trochę wstawać bo sam był zaskoczony rozbieżnością wyników szynki. I tak leże i czekam na poniedziałek-czeka mnie kolejna kontrola. ech:/ Plus jest taki, że ostatnio moje chłopaki straszną łobuzerkę uprawiają w brzuchu cp póki co mnie bawi;);)
 
Witajcie Dziewczyny!
Bardzo dawno mnie tu nie było i nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie:)
Zacznę od gratulacji, bo szczęśliwych mam się tutaj namnożyło. Z całego serca gratuluję Miss Cinnamone, Lilonce, Kretowince i Tigli! Ogromnie cieszę się razem z Wami i trochę zazdroszczę, że dzieciątka są już z Wami po drugiej stronie brzuszka...
Przepraszam, jeśli inne szczęściary pominęłam, ale muszę nadrobić spore zaległości:)

Oczywiście wpraszam się do kolejki, bo z wiadomych względów zostałam pominięta:-)

U nas dobrze, chłopaki rosną i na 28tc6d ich waga wynosiła 1377 i 1415 kg, więc idą łeb w łeb. Ja czuję się dobrze, choć nie obyło się bez problemów z szynką, w 26 tc miałam jej rozwarcie od środka i zalecono mi odpoczynek. Co do dyskusji o szynce mogę powiedzieć, że jest możliwe jej skracanie tak jak i wydłużanie, bo jest bardzo dynamiczna. Podczas badania u lekarza, pod wpływem nacisku na brzuch w kilka minut moja szynka zdołała się wydłużyć o 0,6 cm, więc wierzę, że to możliwe:)

Zenia, Tobie muszę podziękować za link wózka ( podałaś go chyba w lutym ) abc zoom, który udało nam się kupić i jestem bardzo z tego powodu zadowolona. Zobaczymy jak sprawować się będzie w praktyce...

Lilonka, Ciebie bardzo proszę o informację czy rodziłaś w Opolu czy Wrocławiu, bo nie doczytałam. Choć pisałaś o zatrzęsieniu mam z bliźniakami, więc stawiam na Opole, bo wiem, że tak w ostatnim czasie tu było:)
 
Jeszcze raz ja:)

Sama czuję się dobrze, brzuch o dziwo mały, na tę chwilę mam 99 cm w obwodzie i 8 kg na plusie. Trochę się przeraziłam, bo między dwiema wizytami przybyło mi zaledwie 0,3 kg, a dzieciakom każdemu po 0,5 kg. Lekarz mnie uspokoił, najważniejsze, że oni rosną prawidłowo i najwidoczniej ciągną ze mnie ile się da:)

Pozdrawiam wszystkie podwójne mamy i do przeczytania:)
 
Palam, koniecznie myśl pozytywnie, to może zdziałać równie dużo co farmakologia. Trzymam za Was kciuki &&&&&&


Asiek, mnie też co jakiś czas dopada "swędzonka" (dłonie, nadgarstki, brzuch, czasem nogi), ale przechodzi po kilku godz. Czekaj spokojnie na wyniki badan i bądź dobrej myśli :tak:, może to nie cholestaza.


Różyczko, grauluję rozmiarów maluchów! Naciesz się domkiem, wiosną i jak najwięcej wypoczywaj!:-)


Kretowinko, wiem, o jakich uczuciach mówisz, choć "podwójnie" jescze tego nie przeżyłam, myślę, że bedę płakać jak bóbr ze wzruszenia....
Mlekiem się nie przejmuj, na pewno ruszy. Spróbuj ok godzinę po karmieniu trochę laktatorem i co 2-3 godz w nocy przystawiać (wiem, jak to brzmi....,ale działa). Generalnie to dzieci sterują laktacją, więc im częściej ssą, tym większa produkcja :rofl2:


A ja się trzymam, choć jak się zastanawiam nad tym, jakie wygibasy i roboty wyczyniam, to na logikę powinnam urodzić już tydzień temu:-D
Moim chłopcom się jednak nie spieszy.
Ponieważ mam coraz większego "nerwa" dot.potencjalnego porodu pośladkowego, to wybieram się dzisiaj na konsultację do innego gina, doświadczonego (również w ciążach mnogich), który pracuje w "moim" szpitalu. Zobaczymy, co powie. Najbardziej denerwuje mnie to, że mój poród będzie odbierał zespół dyżurny, czyli lekarz i położna, któryh nie znam, ale podobno w tym szpitalu wszyscy są "fachurami". Pozostaje mi wierzyć i ufać, choć mam z tyłu głowy, że tragedie zdarzają się w każdym szpitalu...


Trzymajcie się ciepło Mamuśki!
 
reklama
Asiek - kiedy bedziesz miec wyniki???? Miejmy nadzieje ze to nie cholestoza ale lepiej dmuchac na zimne.
Palam - nie stresuj sie nie wolno!!! I jam dziewczyny pisza mysl pozytywnie. Bedzie dobrze. Chlopaki na pewno jeszcze troche w brzuszku posiedza.
Kretowinka - kochana mamusiu oboz pracy to ci sie zacznie jak dzieci bardziej wymagajace sie zrobia. Ale szczerze to nie jest tak zle. Organizm dojdzie do siebie po porodzie I na wszystko spojrzysz inaczej. Dzieci oczywiscie ze najpieknejsze na swiecie bo twoje. Tez czekalam na tan ich pierwszy placz niestety nie dane mi bylo przytulic Matiego. Filipka na moment dostalam. No I wiem co masz na myi mowiac ze czulas jak je wyciagali. Ja bylam znieczulona a wiedzialam kiedy skurcz nadszedl jak rodzklam Filipa I czulam jak go wyciagali kleszczami. No I czulam jam mnie rozrywali by wydobyc Mateusza. Nie byl to bol ale cos sie czulo. Na laktacje duzo pij I sciagaj mleko co 3h
Dla dziewczyn ktore to czytaja nie bojcie sie to nie bolalo. Takie smieszne uczucie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry