reklama

Ciąża bliźniacza

No własnie Asiek chyba tak jest... i za granicą nie badają tej szyjki tak a tu ja mam mierzoną usg dopochwowym co 2tyg szyjke i też jak gloriane dobrze się czuję, nic mi nie dolega (oprócz spojenia na które i tak nic mi nie pomogą ;]) a kurcze każą leżeć :eek:
 
reklama
Asiek całkowicie się zgadzam, u mnie dotychczas też szynka była badana tylko ginekologicznie i wszystko było ok podobno, byłam badana co ok 2,5-3 tyg i dopiero na USG połówkowym, które wykonywał inny lekarz moja szynka została obejrzana w USG no i się zaczęło:/ a tak sobie myślę, że najbardziej pomogłoby mi gdybym wiedziała ile moja szynka mierzyła sobie na początku ciąży, byłby to jakiś punkt odniesienia a tak to w sumie można byłoby nawet przypuszczać, że moja szynka tyle sobie po prostu mierzy albo minimalnie więcej przecież niekoniecznie mi się skraca, próbuję się pocieszać ale czy nie mam racji?;-) aaa no i u mnie szynka twarda i zamknięta oczywiście!!

Zenia ale czy Tobie lekarz też zalecił leżenie-nie siedzenie tylko leżenie cały dzień???
 
Ostatnia edycja:
Asiek8282 mniejszy z chłopców mało przybrał w 2 tyg rosnie mu tylko miarowo główka brzuszek stoi w miejscu więc siedze na walizce i czekam bo rozwiazanie może być lada chwila co drugi dzien mam ktg i usg dostałam juz sterydy które zaczną działać w niedzielę lekarz określił szanse dzieci małego 85% a wiekszego 92% na dzień dzisiejszy ,chciałabym żeby mniejszy wazył chociaz 1kg (według usg 880g) więc może troszkę nadrobi czas pokaże
 
Kretowinka - jeszcze raz Ci gratuluję serdecznie, aż się sama wzruszyłam czytając Twój post... SUper że sobie radzicie i że od razu odnalazłaś się w roli podwójnej mamy :) CO do laktacji - słyszałam że na pobudzenie laktacji działa również KARMI bezalkoholowe oczywiście - tylko trzeba je odgazować - albo powoli pić - bo wiadomo że gazowanego się nie poleca. Nie wiem czy działa - w szkole rodzenia tak mówią :) Może spróbuj... Pozdrawiam Was ciepło :)

Mama290 - trzymam za Was kciuki, oby jak najdłużej w trójpaku i zdrowiu &&&&

Postanowiłam w poniedziałek spakować torbę do szpitala - jedną dla mnie drugą dla bliźniaków - na wszelki wypadek niech czeka na swoją kolej... Czas tak szybko leci....kurcze...to już niedługo w sumie!!!
A jest mi coraz ciężej - waga pokazuje +10kg, ale tak proste czynności jak zakupy, wejście po schodach, wstawienie i rozwieszenie prania - są dla mnie nie lada wyzwaniem. Łapię zadyszkę nawet przy jedzeniu! Także lepiej na pewne rzeczy się za wczasu przygotować. Dobrze że większość rzeczy już mam a ubranka są poprane i poprasowane - posegregować je musze rozmiarami tylko...
Maggi, Marcysiowa - a jak u Was?
 
mama290- trzymam mocno kciuki &&&& żeby mniejszy trochę podgonił większego brata i nie było konieczne ich wyciąganie już z brzucholka. Odezwij się częściej i informuj jakie maluchy robią postępy czy wszystko ok bo będziemy się zamartwiać:eek:
Zenia , Gloriane - współczuję wam tych niesfornych szynek i lekarzy którzy za bardzo straszą. Lekarzy trochę rozumiem bo dmuchają na zimne lepiej żeby poleżeć i było wszystko w porządku niż ma się coś nie daj boże stać:( no ale te szynki wasze wcale nie takie krótkie, wydaje mi się że normalne. Zobaczycie co na następnych pomiarach wam wyjdzie. Mnie ostatnio lekarz też nastraszył że szynka się więcej skróciła a to potem okazało się na badaniu że jakoś się wygięła i usg nie łapało jej do końca. Tak więc skróciła się tylko o jakieś 2 mm a nie o 1cm. Jestem ciekawa co teraz na badaniu wyjdzie czy wszystko ok czy nadal się skraca;/
 
Co u mnie dam znać po wizycie którą mam na 12.30 Do tego wczoraj zaczął mi krwawić hemoroid a dzisiaj pękł. Stresu się najadłam jak zobaczyłam krew a zanim udało mi się dojść skąd krwawienie. Myślałam, że umrę w pierwszej chwili. Zobaczymy co lekarz powie. Denerwuje sie...
 
Różyczko- u mnie to już +16kg :szok: ale to zapewne wynik tego że puchną mi nogi i ręce więc woda się odkłada:( najlepszym sposobem na to jest leżenie ale ileż można leżeć przez cały dzień i noc:eek: oszaleć można... w buty już się żadne nie mieszczę :( klapki tez chyba nowe muszę zakupić bo ciężko jest wsunąć nogę a do szpitala będą potrzebne. Z przyjemnych rzeczy to pokoik mamy już prawie gotowy:-D jedno łóżeczko już skręcone i czeka na skręcenie drugiego, ciuszki poprane te w najmniejszych rozmiarach 50,56 i 62 teraz tylko poprasować i wrzucić do komody. Ty już widzę spakowałaś i siebie i dzieciaczki:) ja też to muszę zrobić ale jakoś brak mi weny do tego i odkładam to cały czas na później. A jak u ciebie na szkole rodzenia?
 
Maggi - współczuję obrzęków...podejrzewam że i mnie to dopadnie lada moment - jak tylko cieplej jeszcze się zrobi :/
Boję się tych gorących dni -podejrzewam że ciężko będzie.
Z butami też mam problem - normalnie noszę rozm.40 - wczoraj chciałam sobie kupić jakieś baleriny - okazuje się że 40 jest za ciasna, z kolei 41 za duża....no i nie kupiłam żadnych. A zanim sezon klapkowy się zacznie potrzebne mi są jakieś buty przejściowe :/ Pokoik w weekend majowy zrobimy - doczekać się nie mogę już :)
A co do szkoły rodzenia - od poniedziałku na wykłady będziemy chodzili - póki co na ćwiczenia chodzę - i chwalę je sobie - można sporo rzeczy się dowiedzieć i od położnych i przy rozmowie z innymi mamami :)

Marcysiowa
- doczytałam że masz dzisiaj wizytę - powodzenia życzę...daj znać koniecznie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry