reklama

Ciąża bliźniacza

Jjka to dobrze, ze puścili cię do domu, zawsze przyjemniej czekać i leżeć w domu niż w szpitalu. Mamy szanse urodzić w podobnym terminie :-).
edytka to super, ze wszystko dobrze z maluchami. Bliźniaki dwujajowe są bezpieczniejsza wersja ciąży niż jednojajowe, a może będzie parka?
 
reklama
milla76
teraz jesteśmy w 100% na cycku, karmie czasem co 2h :szok: a czasem co 4 h (w nocy czasem się udaje).W szpitalu już w 1 dobie prosiłam o dokarmienie maluchów mm ( z córą mleko miałam po 4 dobie - teraz po 3 dobie) położne mi dokarmiały maluchy mm na moje życzenie, ale nadmieniam że maluchy dużo na cyckach mi wisiały dla wspomagania laktacji i dla samej siary. Na tą chwile nie dokarmiam, ale jak zejdę z karmieniami poniżej 2h to zacznę lub jak będą za mało przybierać. Teraz na kontroli po 2 tyg maluchy przybrały od najniższej wagi Kaja 310gr i Natan 320gr. teraz w pn (równo po tyg.) znów idę na ważenie i się okaże czy mam dokarmiać czy ładnie przybierają na moim mleku.

Zdjęcia maluszków wrzucę jak znajdę czytnik kart :-D
 
Justynia ja marzę żeby dwójkę karmić piersią, z synkiem nie było żadnego problemu a teraz zobaczymy ale nastawiam się że dam radę a nastawienie jest najważniejsze :)
 
Ja tez chciałabym karmić tylko piersią, ale boje sie ze pokarmu może być za mało. Już teraz po wadze widać, ze moje chłopaki zerne są bardzo. Myśle ze za tydzień bedą miały po ok 3000 g.
 
Justynia, dzięki wielkie za informacje. Pytałam o to mleko modyfikowane dlatego, że słyszałam, że niektóre maluchy potem nie chcą cycka ruszać jak w końcu mleko zacznie lecieć. Ale tak jak piszesz, przystawianie maluchów do piersi ma dwa dobre skutki: laktacja w końcu się zaczyna, no i maluchy umieją już ciągnąć. Dla Ciebie medal za wytrwałość!!

Napierajka - mam podobne rozterki jak Ty. Mój starszy był taki żarty, że mojego pokarmu nie starczało, druga rzecz że ja pokarmu nie miałam tyle ile trzeba, więc dokarmiany był prawie od samego początku, bo waga mu spadała. A przy bliźniakach, które sądząc po ich obecnych gabarytach idą w brata (i rodziców w sumie też :-)) to ja już pewnie w ogóle nie dam rady. Ale obiecałam sobie, że będę próbować. Nawet po cesarce, gdzie podobno jeszcze trudniej z rozpoczęciem laktacji.

Edytka - dopóki nie poznałam płci dzieci, to miałam takie same obawy jak Ty. Nawet na samym usg źle zrozumiałam lekarza i w pierwszej chwili pomyślałam że do kompletu jeszze mam 2 chlopaków. Też w tamtym momencie pomyślałam o rodzince.pl :-D Ale Ty też masz szanse na parkę, życze Ci tego serdecznie,!!
 
Napierajka
ja marze o 3050-3100 ale maluchy w pn skończą 3 tyg a urodziły się w 38tc :-D jeszcze się okaże że jak urodzisz Twoje bomble będą większe jak moje miesięczne hehe

milla76
medal to może przesada :zawstydzona/y: moje karmienie wygląda tak: maluchy do cycka 15 min ssania, potem ide po laktator bo zawsze coś w piersiach zostaje (dziennie dociągam 100-130 ml - mrożę) a podobno jak coś zostaje to laktacja słabnie wiec dociągam - mija kolejne 10-15 min z myciem piersi, następnie robię sobie coś ciepłego do picia 0,4-0,5l. (na wodę niegazowana już patrzeć nie mogę) i wypicie tego z zrobieniem kolejne 10-15 min. Łącznie od przebudzenia do położenia się mija mi jakaś godzina :szok: wiec jak karmie co 2 h. to w nocy czasem nie zdążę oka zamknąć :sorry:. a najgorsze jest to że moje maluchy już nauczyły sie ze mną spać :shocked2: muszę przestać je brać na przytulanie/usypianie nocne bo chciała bym aby mąż wrócił do łóżka. Czasem zastanawiam się jak ja funkcjonuje przy 4h snu- ale daj rade.

Ps. Dziękuje Bogu za instytucje żłobka :-) z małą w domu bym rady nie dała, podziwiam multimame i inne dziewczyny z starszakami ok 2 lat w domu :cool2:
 
Cześć dziewczyny,
Chyba zacznę się powoli i nieśmiało do Was przenosić z wątku invitrowego. Może najpierw krótko o sobie: mam 36 lat i jestem w ciąży z bliźniakami. Ciąża jest po invitro. Mam synka z ciąży naturalnej. Ma 6 lat i 8 miesięcy. Przeczytałam wątek parę stron wstecz (od 24.11).

Nie ukrywam, że trochę się obawiam ciąży bliźniaczej. Wiem, że nie prowadzicie tu żadnych statystyk, ale może wiecie mniej więcej (bo trochę dziewczyn już urodziło od początku istnienia wątku), w którym tygodniu najczęściej dochodzi do porodu? Czy któraś z dziewczyn donosiła ciążę bliźniaczą? Jak czytam, że dziewczyny już płaczą z niemocy w 35 tc to się trochę boję co będzie w moim przypadku. Jestem dopiero w 8 tc, a mam już normalnie ciążowy brzuch. Jestem w szoku. Brzuch jaki miałam gdzieś ok. 18 tygodnia w ciąży pojedynczej. Nie wiem jak to jest możliwe. Przecież te moje dzieciątka to są wielkości fasolek...

W poniedziałek idę na wizytę do lekarza. Pierwszą po usg serduszkowym. Mam nadzieję, że zrobi mi usg bo ciekawa jestem bardzo co tam słychać u moich kruszynek. Albo się okaże, że to nie kruszynki skoro matce taki brzuchol zrobiły:-)

No dobrze, chciałam się z Wami przywitać, a więc witajcie dziewczynki ;-)

Milla, widzę że jesteś szefową tabelki, to poproszę o wpisanie na 17.07.2014 r.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witaj Fusun. Ja tez jestem po in vitro, obecnie w 36 tc. Ciąża bliźniacza przebiega trochę inaczej niż pojedyncza. Musisz bardziej uważać na siebie i więcej odpoczywać. Częściej robi sie badania i wizyty lekarskie. Ale to napewno wiesz już od swojego lekarza.
srednio bliźniaki rodzą sie 3-6 tygodni wcześniej niż dziecko z pojedynczej ciąży. Większość dziewczyn rodzi przez cesarkę w 34-37 tc. Końcówka jest rzeczywiście ciężka, bo brzuchol duży i siły nie ma. Dzieci są mniejsze, średnio 2,5 kg. Czasami trzeba brać tez leki na podtrzymanie albo założyć pessar jak szyjka za szybko sie skraca.
Ja nie mam porównania do ciąży pojedynczej bo to moja pierwsza, ale mam nadzieje ze w przyszłym tygodniu sie rozpakuje, bo już mam dość.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry