reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Ja juz w domu, dojeżdżam do dzieci.
Ewka poszlam na zwykla wizytę, na ktg wyszly skurcze. Fenoterolem udalo sie wyciszyć na 3dni. Potem odeszly wody i rozwarcie i juz nie udalo sie zatrzymać. I tak moje chlopaczki dzisiaj skończą tydzień <3
 
Aniu a jak takie maleństwa karmią? Przez nosek? Pokarm masz ? Pewnie zdążyli przez te dni podać Ci w szpitalu sterydy na rozwój płuc maluszków i wszystko dobrze się skończyło. Tak miało być :-)
 
Ostatnia edycja:
Choroba ja wczoraj cały dzień na nogach. Wieczorem padałam z nóg i brzuch czułam, że mi się napina :-( trzeba uważać tylko jak i kiedy tu odpoczywać ;-( dziś choćby się waliło i paliło to będę starała się leżeć. Mała pewnie będzie zaraz mnie męczyła i wiercila koło brzuszka ale muszę!
 
Ostatnia edycja:
Aniu a jak takie maleństwa karmią? Przez nosek? Pokarm masz ? Pewnie zdążyli przez te dni podać Ci w szpitalu sterydy na rozwój płuc maluszków i wszystko dobrze się skończyło. Tak miało być :-)
Przez sondę, taka cienką rureczke do buźki czy żołądka. Mleko mam i to sporo. Sterydy dostały ale po dwóch dniach od dawki urodziłam, a one niby tydzień do dojrzałości potrzebują.
 
reklama
Ja juz w miare dobrze, tylko źle mi ze jestem bez dzieci serce mi pęka. Dzieci ogólnie dobrze, same oddychają tylko z jedzonkiem problemy, bo częściowo im zalega. Mam nadzieje ze szybko to minie :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry