reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Cześć dziewczyny :)
Przepraszam że się nie odzywałam ale net mi słabo chodzi i zanim się załaduje to trwa i trwa i tak pisze już od wczoraj
Kachna trzymam kciuki za Was żeby wszystko było ok.
Cieszę się razem z tymi u których wszystko dobrze.

A u mnie w miare ok i niech tak zostanie.
We wtorek odłączyli mi atosiban i więcej już nie podają. Mam cały czas obserwować skurcze i zgłaszać jak coś. Wczoraj robili ktg i wyszło w miarę ok. Żadnych badań nie robią. Maluchy się kręcą więc jest ok.
A mnie męczy ból pleców i w boku ale wytrzymam. Nawet te kopniaki w żebra ;)
Wczoraj zaczeliśmy 34 tc byle do przodu.
Pozdrawiam buziaki :*
 
Justa najważniejsze że wszystko wróciło do normy

cd9bkw7ipg9p1hdb.png
 
A nadal są w inkubatorach? Jakieś rokowania kiedy będziesz mogła ich wziąć do domku?
Tak jeszcze w inkubatorach, noo do domu to wszystko zalezy od synusiów, muszą same jeść a narazie tylko przez sondę jedza próbują dopiero podawać przez smoczek, musza miec po te 2kg i skończony 37tydz czyli jeszcze przynajmniej 3tyg
 
Miałam ktg i skurcze dochodziły do 90% i ponad tylko że mnie nie bolą to bardziej brzuch i macica się stawia. Badali mnie na fotelu i jest ok. Nie tłumaczyli jak szyjka. Muszą zebrać się lekarze i postanowić co mi podać.
 
reklama
Dzisiaj o 7 byłam już na bloku operacyjnym i udało się założyć szew, ale mam tylko centymetr szyjki wszystko będzie dobrze jeśli nie będzie skurczy bo jeśli się będą pojawiać to utną mi szyjke no i będzie poród. Dostałam znieczulenie podpajeczynowkowe i muszę leżeć płasko żeby nie doszło do zespołu popunkcyjnego, Mam cewnik założony. Tam na dole nic mnie nie boli ale za to plecy i tyłek to masakra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry