reklama

Ciąża bliźniacza

Mi zdjęli szwy w sobotę a cc bylo w poniedziałek. Zrobiła to polozna u mnie w domu. Przyjechała do maluchów i przy okazji się mną zajęła. Nie musiałam włóczyć się po szpitalach
 
reklama
Witajcie moje kochane i Poznajcie moje skarbenki: jeremi ur 25.05.br godz 12.31 waga 2650 i 51 cm oraz Eliza ur godz 12.33 waga 2360 i 50cm. Dziś rano (7.00) przyjechały do mnie do pokoju i razem spędzamy czas na karmieniu, przewijaniu i spaniu ;) jak wszystko będzie dobrze (raczej chodzi o mnie niż o maluchy bo z nimi wszystko dobrze) to w poniedziałek idziemy do domku :D

1464373088-1d1mld.jpeg
1464373104-1d1mld.jpeg


Napisane na SM-G900F w aplikacji Forum BabyBoom
 
My wczoraj wyszliśmy do domu :-D teraz to dopiero sie zacznie. Choć maluchy są naprawde grzeczne. Kupa, przewijanie, jedzenie i spanie. Wczoraj przyjechali moi rodzice to się śmiali że jakby dzieci nie było :-) nasza psina reaguje na każde kwęknięcie maluchów i siedzi z nosem w szczebelkach łóżeczka lub jak są w drugim pokoju to zagląda do turystycznego bo przez ścianki kiepsko widać :-P

Mama 290 cewnikowali mnie przed bo mialam kroplówke i antybiotyk jeszcze więc przy okazji i to zrobili, a szwy mialam rozpuszczalne tylko jeden był po prostu mocniej podciągnięty na końcówce, albo to był początek nie wiem :-P w każdym razie miałam do podcięcia tylko końcówki ale i tego nie było bo w czasie pryszniców samie poodpadały :-P nawet nie zauważyłam kiedy.

Nietupska z jednej strony świetnie że cie wypisują a z drugiej szkoda bo tak byś mogła być cały czas przy maluchach. Mnie trzymali w sumie tylko przez wzgląd na nich. Dostałam tylko więcej dawek niz normalnie przeciwzakrzepowych zastrzyków.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry