Justyna_91
Zaciekawiona BB
A ja jakoś ciągle nie mogę się zebrać i spakować... Mój mąż niby spokojny, ale jakby coś się zaczęło dziać to nie wiem czy nadal by tak było 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Liv16, dasz radę, bo do 6 grudnia jeszcze mnóstwo czasu! Sprawdź sobie na spokojnie czy masz wszystkie wyniki badań itd. bo w stresie to można potem jedną czy dwie karteczki zgubić potem :/ a tak jak już sobie to przyszykujesz, to będziesz się czuć kapkę bardziej spokojna, że jakby co to tylko do auta wsiadasz, bierzesz torbę do ręki i jedziesz
6 grudnia, to fajna data - taka mikołajkowa! Będziesz mieć w przyszłości prezent na Mikołaja i na urodziny z głowy![]()
Będzie dobrze. Ja ostatnie dwa tygodnie miałam już rozwarcia na palec, a akcja porodów się nie zaczęła. Każda szyjka i macica jest inna możesz spokojnie wytrzymać i dłużej. Musisz być dobrej myśli I trzymam kciuki abyś dala radę. Niech maluchy rosną!Dziewczyny, wczoraj byłam na wizycie u mojego ginekologa i niestety szyjka mi się znowu skróciła. Teraz ma już tylko 1,5cm :/ Tak więc dostałam skierowanie do szpitala żeby mnie tam dokładnie przebadali i podali sterydy dla maluchów. Ginekolog mówi, że jeszcze minimum te 2 tygodnie muszę wytrzymać.
I teraz czekam na informację od ginekologa czy jest już wolne łóżko w szpitalu. Do tego czasu mam leżeć i się najlepiej nie ruszać.
Ja od 31 tyg. chodzę z 1,5 cm rozwarcia. Jak coś się zaczyna to nie musi oznaczać szybkiego porodu. Dobrze że będziesz pod okiem lekarzy, na pewno coś pomogą. U mnie szyjka niby OK, ale od paru dni takie szpilki i kłucie czuje. Kolejną wizytę mam za tydzień także obym się nie rozwierała i nie skracała.Dziewczyny, wczoraj byłam na wizycie u mojego ginekologa i niestety szyjka mi się znowu skróciła. Teraz ma już tylko 1,5cm :/ Tak więc dostałam skierowanie do szpitala żeby mnie tam dokładnie przebadali i podali sterydy dla maluchów. Ginekolog mówi, że jeszcze minimum te 2 tygodnie muszę wytrzymać.
I teraz czekam na informację od ginekologa czy jest już wolne łóżko w szpitalu. Do tego czasu mam leżeć i się najlepiej nie ruszać.