Tak naprawdę nie musza sie wyrownywac, jesli sa dwujajowe to moga byc zupelnie roznej budowy, przeciez to tak jak dzieci z dwoch kolejnych ciazMam nadzieję, że u mnie też wyrównają.Chociaż jedno od początku jest "starsze" wielkością.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Tak naprawdę nie musza sie wyrownywac, jesli sa dwujajowe to moga byc zupelnie roznej budowy, przeciez to tak jak dzieci z dwoch kolejnych ciazMam nadzieję, że u mnie też wyrównają.Chociaż jedno od początku jest "starsze" wielkością.
Przez 6msc mozna zmienićO widzisz! Dziękuję!
W razie "w" w ciągu 2 tygodni mozna jeszcze imię zmienić
Mój to nie pomylilby się złośliwie, bo mamy wspolne typy, tylko...z rozkojarzenia (?) heh.
Teraz najblizej terminu to chyba @gorzkosia7 i @ania_ka87Swoją drogą jak zaczynałam tu pisać to wydawało mi się, że wszystkie zaraz rodzą a ja na początku tej długiej drogi. A tu raptem jestem w czołówce! Jest obecnie ktoś w 36-37 tc?
I widzę też, że sporo nas w okolicach 30-32 tc.
A inna rzecz, że jak się dowiedziałam o bliźniętach to byłam załamana i wydawało mi się, że nie będzie mi się dłużyc, bo im dłużej w trojpaku tym lepiej. A tymczasem marzę już o 37 tc i przytuleniu małych robaczków [emoji7][emoji7]
Właśnie słabo. 13 tydzień a ja jestem wypruta z wszelkich sił, źle się czuję, szybko się męczę, męczy mnie zgaga, mdłości i migrena. Poczytałam, że w zaawansowanej ciąży dajecie radę funkcjonować i podziwiam, bo ja jestem słaby zawodnik. Liczę na złoty okres II trymestru ale coś czuję, że może być marnie. Mam 8 letnią córkę, więc ona już w dużej mierze sama się ogarnia ale mimo wszystko potrzebuje opieki. W pierwszej ciąży czułam się super a teraz jestem do bani. Jak czytam, że macie po kilkoro malutkich dzieci, to jeszcze większy podziw mam dla Was. Mocno wierzę, że niedługo wszystko się zmieni i będzie dużo lepiej. Staram się nie popadać w marazm. W poniedziałek gin mnie trochę nastraszył, że moja szyjka długo nie wytrzyma w tej ciąży, bo jest naruszona przez pierwszy poród, który był ciężki a dziecko urodziło się z wagą 4280 g. Jednak mam nadzieję, że nie będzie źle.Tak naprawdę nie musza sie wyrownywac, jesli sa dwujajowe to moga byc zupelnie roznej budowy, przeciez to tak jak dzieci z dwoch kolejnych ciaznie przejmuj sie tym za bardzo. Wazne zeby jakas ogromna roznica sie miedzy nimi nie zrobila. A jak sie ogolnie czujesz?
Nie wiem czy Cie pociesze, raczej nie, ale ja dwa pierwsze miesiace doslownie zdychalam. Zaraz po zaplodnieniu wiedzialam ze jestem w ciazy, potrzebowalam po 20h/d snu, wszystko mnie bolalo, klulo, mdlilo potwornie (chociaz bez wymiotow) i czulam sie jak przy mega grypie. Z calej ciazy to najlepiej chyba sie czulam miedzy 23 a 30tc wiec troche krotko i oczywiscie z kiepskimi dniami, ale i tak doceniam ze w ogole mi cos odpusciloWłaśnie słabo. 13 tydzień a ja jestem wypruta z wszelkich sił, źle się czuję, szybko się męczę, męczy mnie zgaga, mdłości i migrena. Poczytałam, że w zaawansowanej ciąży dajecie radę funkcjonować i podziwiam, bo ja jestem słaby zawodnik. Liczę na złoty okres II trymestru ale coś czuję, że może być marnie. Mam 8 letnią córkę, więc ona już w dużej mierze sama się ogarnia ale mimo wszystko potrzebuje opieki. W pierwszej ciąży czułam się super a teraz jestem do bani. Jak czytam, że macie po kilkoro malutkich dzieci, to jeszcze większy podziw mam dla Was. Mocno wierzę, że niedługo wszystko się zmieni i będzie dużo lepiej. Staram się nie popadać w marazm. W poniedziałek gin mnie trochę nastraszył, że moja szyjka długo nie wytrzyma w tej ciąży, bo jest naruszona przez pierwszy poród, który był ciężki a dziecko urodziło się z wagą 4280 g. Jednak mam nadzieję, że nie będzie źle.
No u mnie dzis dokladnie 35 tydz.wiec odliczam do 36 a potem kolejny oby jak najdluzej.
Współczuję Ci. :'(Nie wiem czy Cie pociesze, raczej nie, ale ja dwa pierwsze miesiace doslownie zdychalam. Zaraz po zaplodnieniu wiedzialam ze jestem w ciazy, potrzebowalam po 20h/d snu, wszystko mnie bolalo, klulo, mdlilo potwornie (chociaz bez wymiotow) i czulam sie jak przy mega grypie. Z calej ciazy to najlepiej chyba sie czulam miedzy 23 a 30tc wiec troche krotko i oczywiscie z kiepskimi dniami, ale i tak doceniam ze w ogole mi cos odpusciloto było tez mniej wiecej po tym jak zaczelam przyjmowac luteine i po jakims czasie magnez, wiec brzuch lzejszy i mniej napiety sie zrobil
ale zawsze jest cos na co mozna ponarzekac, bo jedno odpusci a gdzie indziej cos dokucza
lada dzien koncze 32tc i miewam takie dni jak dzis, ze czuje bol jakby mi ktos polewal wrzatkiem bezpośrednio kosc lonowa :/
Ja też tak miałam...nic nie mogłam zrobić tak źle się czułamWłaśnie słabo. 13 tydzień a ja jestem wypruta z wszelkich sił, źle się czuję, szybko się męczę, męczy mnie zgaga, mdłości i migrena. Poczytałam, że w zaawansowanej ciąży dajecie radę funkcjonować i podziwiam, bo ja jestem słaby zawodnik. Liczę na złoty okres II trymestru ale coś czuję, że może być marnie. Mam 8 letnią córkę, więc ona już w dużej mierze sama się ogarnia ale mimo wszystko potrzebuje opieki. W pierwszej ciąży czułam się super a teraz jestem do bani. Jak czytam, że macie po kilkoro malutkich dzieci, to jeszcze większy podziw mam dla Was. Mocno wierzę, że niedługo wszystko się zmieni i będzie dużo lepiej. Staram się nie popadać w marazm. W poniedziałek gin mnie trochę nastraszył, że moja szyjka długo nie wytrzyma w tej ciąży, bo jest naruszona przez pierwszy poród, który był ciężki a dziecko urodziło się z wagą 4280 g. Jednak mam nadzieję, że nie będzie źle.
ale od dziś zaczynam 16tydz i od jakichś 3 dni czuję się lepiej. Nawet zaczęłam sprzątać, robić pranie itd, bez żadnego problemu. Oby tak było jak najdłużej
To mam jakąś perspektywę. Na początku nie było tak źle ale jak w 9 tygodniu okazało się, że mam krwiaka, to z dnia na dzień się posypałam. Od tamtej pory dzień w dzień mam migrenowe bóle głowy, zgagę i mdłości. Czasem zdarzy się jeden dzień lub dwa, że mam więcej energii i posprzątam, gotuję itd.ale zazwyczaj jestem dętka. Robię tylko niezbędne minimum. Teraz córka jest na wakacjach u dziadków, to mam luz ale niedługo wraca, do tego zaraz zaczyna się szkoła, lekcje a ja ledwo wstaję o 10. Muszę wziąć się w garść.Ja też tak miałam...nic nie mogłam zrobić tak źle się czułamale od dziś zaczynam 16tydz i od jakichś 3 dni czuję się lepiej. Nawet zaczęłam sprzątać, robić pranie itd, bez żadnego problemu. Oby tak było jak najdłużej
![]()
Swoją drogą jak zaczynałam tu pisać to wydawało mi się, że wszystkie zaraz rodzą a ja na początku tej długiej drogi. A tu raptem jestem w czołówce! Jest obecnie ktoś w 36-37 tc?
I widzę też, że sporo nas w okolicach 30-32 tc.
A inna rzecz, że jak się dowiedziałam o bliźniętach to byłam załamana i wydawało mi się, że nie będzie mi się dłużyc, bo im dłużej w trojpaku tym lepiej. A tymczasem marzę już o 37 tc i przytuleniu małych robaczków [emoji7][emoji7]
no i wlasciwie wszystko musze w miare normalnie robic, tylko staram sie w dzien jednak polezec chociaz jak mlodszy syn spi