hej!!
jakos sie juz uspokoilam i staram sie nie denerwowac. Moj zalatwia sprawy i staram sie chociaz wspierac go tym zeby sie o mnie nie martwil, wiec leze duzo zeby mi sie cos nie zaczelo jeszcze na dodatek bo to bylo by koszmarne dla wszystkich.
Maluchy daja popalic mi momentami szczegolnie ten co mi wbija glowke w pepek i taki czuje bol ze jakbym miala wielka rane albo siniaka jakiegos giganta az fioletowy caly tak zyly mam napiete na tym pepku. Brzxuch twardnieje mi niestety ale troszke mniej niz wczoraj bo mniej sie denerwuje.
Jak chodzi o czas to jak sama jestem calymi dniami to te dni leca mi wolno strasznie ale jak sobie pomysle ze w sumie tak nie dawno sie dowiedzialam ze w ciazy jestem a tu juz koncowka
Olis a mierzylas cisnienie tak na wszelki wypadek? wiesz to juz koncowka to trzeba uwazac na takie nagle puchnicie chyba.
Justella te poduszki to super sprawa zaluje ze wczesniej nie mialam. Duzo wygodniej sie spi i lezy w dzien

. Moi chyba teraz leza tak samo chociaz dzis glowa tego co mi pepek gnebi nagle zniknela bo tak normalnie to ja widac na brzuchu taka kulka i glaskac ja mozna i czuje dokladnie jak sie rusza

smieszne uczucie,ale po chwili glowka znow na pepku sie pojawila wiec dalej mnie gnebi

drugi za to kopie mnie od czasu do czasu po zoladku lub zebrach i oddychac nie moge jak wypina tylek pod zebra.
I wlasnie zmierzylam sie w brzuszku i mam juz 119,5 i zapominam czasami ze on taki wielki sie zrobil ze obetre czasem sie o cos i strasznie sie martwie czy nic sie nie stanie ale w sumie jak lekarz ta glowica od usg to tez naciska.
Karolinkare trzymaj sie!!