reklama

Ciąża bliźniacza

Rabbit, ja co jakis czas miałam plamienia i na początku mówili ze to normalne w ciazy blizniaczej a teraz okazało sie ze mam lekkie rozwarcie:(
Biore dhufaston 3 razy dziennie i siedze jak na szpilkach, mam duzo odpoczywac i zero spacerów
 
reklama
na początku też miałam plamienia...dlatego mam duphaston od początku..... dobrze że szyjka się nie skraca i nie ma rozwarcia.... ale tyle leków masakra..... wziełam z godzinę temu fenoterol i czuję się jak naćpana.... jeszcze do tego wszystkiego mam magnez 3 razy dziennie brać i falvit.... to wogóle same tablety.... dobrze że dzieciaki mnie kopią to znaczy że im jest dobrze i mogą się ruszać,,,,a nie są ściśnięte w skurczonej macicy:)
 
Ja brałam fenoterol od chyba 27 tyg ciąży i isoptin też. Stan naćpania minie wkrótce. Leżeć , leżeć i nie myśleć za dużo a będzie dobrze :)
Dziwi mnie tylko ta ilość progesteronu i luteina i duphaston hmmmm sporo tego
 
ale masz fajnie, ja jeszcze nie czuję codziennie a nawet mam kilkudniowe przerwy, troche mnie to niepokoi ale lekarz powiedzial ze wszystko w porządku, no cóż pozostaje mi tylko cierpliwie czekać
 
reklama
hejka dziewczyny...a ja rano zaczełam plamić....szybko do lekarza... ale nic poważnego... dostałam pełno lekarstw (Fenoterol, Isoptin, Luteine, Duphaston) i mam leżeć plackiem.... ale się wystraszyłam... brałyście te lekarstwa??

Poza isoptinem brałam wszystko, kurcze najgorzej po kieszeni daje duphaston ale sie brało wszystko skoro miało pomóc.
Co do luteiny to moja lekarka powiedziała taką rewelacje ze z najnowszych badan wynika że nie działa ona przy ciazach blizniaczych, u poziomki w szpitalu chyba mowili to samo.... ale jak nie szkodzi a miałoby pomoc to lepiej brac.

A co do ruchów to ja czułam dosyc pozno a i potem tez nie bylo jakis strasznie duzych, ot takie przetaczanie.
Najsmieszniejsze bylo jak juz pod sam koniec tak mi sie jakos poprzesuwały w srodku ze lewa strone miałam "pusta" a z prawej wisiał taki wypchany worek :D

Powodzenia Dziewczyny!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry