Witajcie dziewczyny:-)u nas wczoraj upal niesamowity i nawet nosa nie wystawialm z domu (w domku przynjamniej chlodniej). W piatek mam egzamin z Historii Farmacji, wiec pol niedzieli spedzilam z ksiazka, a reszta czasu dla eMka. My mamy od paru miesiecy nowe hobby-> spiewanie karoke na playstation (nie wiem czy znacie Sing Stars). Ze 3 razy w tygodniu sobie podspiewujemy:-), wiec dzieci b.muzykalne beda:-), choc glosy oboje mamy tragiczne:-)Ale w sobote czulam jak spiewalismy, jak brzuszek mi faluje, tak jakby maluchy tanczyly-> cudowne uczucie.
Wczoraj zas mialam mega stres pod wieczor. Zaczal mnie bolec brzuch po prawej stronie, najpierw lekko, pozniej coraz mocniej. Bol byl nie do wytrzymania i myslalam ze zemdleje. Nie wiem czy to skurcz, czy ktores z dzieci cos mi nacisnelo. Dostalam takiej paniki, ale na szczescie byl moj maz w domu, ktory zaczal mi plecy masowa i moze po 10 minutach przeszlo. Powiedzcie prosze, czy mialyscie cos takiego. Ja strasznie sie boje, ze znowu moze cos takiego sie przydarzyc