Ja dokładnie jestem z Mysłowic, ale do lekarza chodzę również do Katowic. Nie zdecydowałam się jeszcze na szpital, w którym będę rodzić. Lekarz, do którego chodzę prywatnie pracuje w szpitalu w Bytomiu. Podobno nie ma on najlepszych opinii jeśli chodzi o opiekę poporodową. Znajoma rodząca tam powiedziała, ze po porodzie (miała cc) dali jej czas na odpoczynek po znieczuleniu itd... a potem dostala dzieciaczka 24h/dobe. Ciagle z nim była i sama musiala wszystko robic. Na oddział nikt nie mogl wejsc (w odwiedzinach) z racji tego, ze to oddział patologii noworodków (chyba, nie pamietam dokladnie, nie chce sklamac). A, że jest tylko jedna położna dla noworodków i jedna położna dla mam (wszystkich) to ciężko było z kąpielą itd...
Może ja źle zrozumiałam lekarza. Ale z tego co mówił to 40 kg to taka granica. Powyżej 40 kg powinno się niepokoić. Ale do 40 kg nie ma tragedii.
No nie wiem. Logicznie myśląc, rzeczywiście 40 kg to b. duże obciążenie ciała.