Odnośnie rozstępów mnie swędzi skóra na brzuchu już od 1,5 miesiąca ale żaden jeszcze się nie pojawił. Smaruję się po każdą kąpielą właśnie oliwką i od czasu do czasu kremem ujędrniającym. Moja mama po ciąży ze mną miałam sporo rozstępów. Dosyć szybko jej zeszły ale smarowała się kremem (wtedy była tylko Nivea:-) ) a mój tata obwiązywał ją bandażem elastycznym. To takie babcine metody. Teraz mamy więcej możliwości, rynek jest bogaty w kremy na rozstępy itd...
Wracając do tematu karmienia - nie potrafię się zdecydować. Słyszę różne opinie. Jedna, że przy dwójce dzieci karmienie się nie opłaca, bo pokarm matki nie jest aż tak pożywny jak sztuczny i częściej trzeba wstawać i karmić. A z drugiej strony słyszę, że warto karmić piersią, bo wygoda, aspekt bliskości z dzieckiem i jak to mój partner powiedział - naukowcy udowodnili, że dzieci karmione przynajmniej około 6 miesięcy piersią są inteligentniejsze i bardziej podatne na wchłanianie wiedzy ;-)
Ale to już pół żartem pół serio...