reklama

Ciąża po 40

Majuska matko z corkom...uciekam...Musze to mamie pokazac, moze uwierzy ;-)

Zoyka gdyby dzieci podlapywaly nawyki rodxicow to moj Patryk jadlby wszystko a teraz np. mam problem bo do przedszkola musi brac lunch a w nim kanapke a on je tylko kanapki z dzemem;-)
Co do Jarka i podgaszania tv to ja sie mu nie dziwie bo ja chwilami jak chce cos zrobuic czy uslyszec to mowie machinalnie do Mii 'uspokoj sie' albo 'nie drzyj sie prze chwile' ;-)))
 
reklama
Majuska - piękna gówniana historia! Małżonkowi przekaż ode mnie wyrazy współczucia.

Nawiasem mówiąc pisałam tu niedawno o miłym zwyczaju Maksa ograniczania się do jednej kupy na parę dni. No i chyba niepotrzebnie pisałam, bo mi się dziecko popsuło. Zaczął srywać codziennie, i to po kilka razy! W dodatku pierwsza kupa poranna obowiązkowo trafia w porę kąpieli Maksiowego taty. Adam lubi się rano pomoczyć w wannie, ale ostatnio nie jest mu dane. Jak tylko się zainstaluje pojawiamy się z dziecięciem pod drzwiami łazienki wrzeszcząc "wyłazić, kuuuupaaa!!!!".
BTW - czy to znaczne zwiększenie częstotliwości kup + obsesyjne grzebanie w paszczy ze szczególnym uwzględnieniem okolic lewej górnej dwójki + ryk i maruderstwo - czy to może oznaczać jakiś wstęp do zębów???
 
Ostatnia edycja:
Azula mamy przesrane ;-)

Florka wstep to moze trwac i 6 miesiecy... U nas tez slinotok na potege, wszystko w paszczy, rece po lokcie ale dziasla wygladaja normalnie wiec nie podniecam sie;)
Ale w sumie Mie i Maksa dzieli 5 dni roznicy wiec tez powinnas miec skok;-)
 
Majuska i dobrze bo musimy się sprężać bo inaczej to o naszych gównach ktoś by niebawem pisał.My musimy teraz dzieci odchować i wychować i do balu maturalnego dzieci wytrwać bez balkoników:-)
 
Jejku czlowiek czeka na wieczor zeby miec chwile spokoju ale nie da sie bo oczy sie same zamykaja wiec moja chwila spokoju trwa godzine a pozniej ide spac... Nie moge sie przyzwyczaic do wczesnego wstawania.

Dobranoc, musze zebrac sily dla Godzilli... (przyjmie sie chyba i Majuska najlepsze jest to, ze nie od Ciebie podpatrzylam bo Patryk jak zobaczyl pierwze zdjecie z USG Mii to krzyknal ze to godzilla...no to wykrakal) ;-)
 
reklama
Flo może ale może też masz SKOK:szok:
Tyle, że Maks ogólnie jest w dobrym nastroju. Wieczorem bywa trudny, około 18 psuje mu się humor, ale temu też można zaradzić ( ostatnio jeździmy na zakupy o tej porze, bo w samochodzie dziecko jest jak anioł), potem w kąpieli jest super, po kąpieli karmienie, łóżeczko i spanie. Zasypia bez protestów w 5 minut, ostatnio ( od paru dni) przesypia cięgiem 6 godzin. Rano aniołeczek, skowroneczek, sama słodycz. Koło południa drzemka, mniej więcej do 14 - 15. Bawi się, gada, zaczął zrzucać zabawki na podłogę. Na skok mi to nie wygląda. A dziś wieczorem tak się uryczał, że aż miał zaczerwienione oczy, z nosa mu ciekło, no czarna rozpacz! I nie było wiadomo o co chodzi - nie głodny, nie zasikany, brzuszek w porządku, w paskudnym łóżeczku leżeć nie kazali...
Musieliśmy pojechać po lody, żeby się uspokoił. A teraz ja muszę te lody zjeść...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry