reklama

Ciąża po 40

ale sie u nas porobiło, wyszłam na spacer było 25 stopni, wróciłam w ulewie, a teraz to juz świata nie widać, wichura, ziąb i prawie ciemno....chcem lata!!!!!

Zoyka, czyli wszystko ok, żadej epilepsji nie ma....oj , nie szukaj już nic, Julka jest zdrowa i śliczna, po prostu taka jej uroda. Mój tez mnie wiecznie z Paćką wysyła do lekarza, że ona musi mieć coś z gardłem, bo tak charczy i steka...a ja mówię, Bo to GOdzilla :-D
 
reklama
Majuska padlam :-))))))))

Zoyka bez nerwow, pewnie to nic i przejdzie Julce i prosze sobie chorob nie wkrecac!

Aniu ale nowosc! 2 miesieca dasz rade bez meza.. a pozniej...jakos bedziesz musiala dac rade. Ciezko bardzo, ja sie pozbierac nie moge, w ciagu dnia laze i zajmuje sobie czas a przychodzi popoludnie i mam dola jak stad do Pl.. tesknie i smutno mi i samotnie :(
Co do paszportu dla Wandzi to nie baw sie w to tylko zrob jej dowod i bedziesz miala spokoj na 5 lat! Nie pamietam, ale chyba czeka sie 2tyg. My jezdzilismy po paszport co roku az ktos nam powiedzial o dowodzie osobistym i tak od roku mamy spokoj bo Patryk na dowodzie lata i na kolejne 4 lata bedzie ok:)

Mia grzeczna, apogeum skoku (?) sie skonczylo i niech nie wraca!
Gada calymi dniami i kupilam jej wreszcie kurtke bez kaptura i rajtki i portki i rozne takie tylko butow szykam takich cieplych a wygodnych i nie spadajacych... tylko w Erze?

Flo Maksiu sliczny!!
 
Majuśka u nas było tak rano, tzn deszcz i czarno a potem piękna pogoda... od nos poszło do wos :rofl2:
Ollena zmieniły się przepisy w sierpniu tego roku, dzieciom wyrabia się paszporty na 5 lat, tzw paszport biometryczny i nie trzeba wymieniać co roku:)) koszt 30 zł plus zdjęcia więc super sprawa :)) Poza tym ja nie mam zamiaru siedzieć w domu! Już na miejscu Rob będzie się rozglądał wśród znajomych za pracą na kilka godzin dziennie, gdzie Wanda nie będzie przeszkadzać a potem sio do przedszkola :-DNiech się uczy języka wśród równiesników bo tak najłatwiej i najszybciej dla dziecka.
Na buty to nie wiem czy możesz liczyć :))) Wanda zdziera wszystko co ma na stopach w ciągu kilkunastu sekund. Kombinujemy już żeby skarpety zamontować jej na opaski zaciskowe :-D

Wanda rozsmakowała się w soczkach i ku mojemu zmartwieniu herbatka jest w lekkiej odstawce a pijała z koperku włoskiego i dzięki temu nie było problemów z bączkami. No cóż, na razie przemycam herbatę, gdy jest jej wszystko jedno co pije :-D
 
No to super ze chcesz do pracy,mnie sie narazue nie spieszy,dom praca i dzieci to trudne do ogarniecia choc do przedszkola Mia pojdzie tak jak Patryk.
co do butow to mamy to samo ale masz pomysl co ubierac malej jesienna pora na stopy? . 2 pary skarpet?
co do soczkow to sie nie dziw bo sa slodkie. dlatego ja daje wode,czasami herbatke. trza od poczatku wpajac ze woda najlepsza.
 
Witajcie kochane
Aniu podjełas chyba najlepsza decyzje jaka jest mozliwa , tam sie zyje duzo latwiej troche ci zazdroszcze mi nie ma kto załatwic takiego wyjazdu bo ani piec minut bym sie nie zastanawiała a na slepo troche sie boje nie te czasy
Zoyka a pokaz nam jakis filmik małej jestem ciekawa co ta glizda mała wyrabia co zaniepokoiło tego lekarza , niech sie wypcha z opiniami mala napewno jest zdrowa
Majuska ja chce lato taka pogoda okropna i u nas jest pada ponuro i buro doluje mnie tylko brrr
Flo Maksiu to slodziak
Ollena a niech Mala gada jak najwiecej to takie slodkie jak maluchy gaworza

A my jutro do Kardiologa trzymajcie kciukasy bo ja juz tylko o tym mysle i nerw mnie bierze jak cholera
ide zaraz spac bo okropnie jestem padnieta jeszcze ta pogoda mnie dobija , Dobranoc kochane
 
Aniu rozumiem smutek ale przecież nikt granic nie zamyka co jakiś czas wpadniesz do PL a Filip ponoć też ma dojechać.Marzenko &&Ollena Co mówi Mia bo Amelianka tylko samogłoski i muuu jak krów jakiś ale chichra się bardzo dużo i piszczy.Co do butów to mam na razie trampeczki takie grubsze do wiązania i jakoś się to trzyma na nóżkach a wy możecie ubrać np rajtuzki i do tego skarpety .Kupiłam takie zamszowe saszki na rzep zamszowe ocieplone ale to na potem myślę ,ż3e wysokie to może nie skopie z nóg:-D
 
Majuska, Karol tez "ryczy". Dzis na przystanku kolege sobie przygadywal ryczac na niego - normalka.
Poza tym szeptem mowi "tata", a normalnie "jajajaja", "muamuamua" i "buabuabua". Stara sie powtarzac jak z nim gadamy. A! Przeszedl dzis za raczki z salonu do kuchni - szlismy robic dziecku jesc.
 
Azula tez szukam takich ale na rzepy zeby nie spadaly.
Mia mowi 'uuuuuu' i 'oooooo' i musze przyznac ze zaraz po skonczeniu tego kryzysu,czyli chyba skoku juz bardzo pewnie trzuma zabawki i potrafi sie soba i nimi dluzej zajac. i znowu zadypznowu zadypia bez krzykow.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry