reklama

Ciąża po 40

Zoyka no to i tak superowo, bo ja to się nawet nie maluję, po prostu uważam , że nawet dobrze wyglądam bez:-D...no może jakis tam błyszczyk zarzucę:-D..ale to z lenistwa, tak jestem leniem:sorry2: Co do włosów, fryzjer mi się kłania aż miło, muszę się wybrać

A u nas ostanio szał na szufladowe igraszki:-D

DSCF1327.jpg DSCF1329.jpg DSCF1590.jpg DSCF1591.jpg
 
reklama
Paćka ma gdzie wchodzić , to wchodzi :tak:
Smoczek jej zdecydowanie nie pasuje .

Maluj się Majusko, maluj. Chociaż podkład , rzęsy i błyszczyk :)

W ubrać 9 miesięczną Julkę na chrzciny ? Kurdę :szok:
 
Majuska, w gumiakach to zimno w stopy...
Ja też mieszkam na wsi, pracuję na wsi, a efekt jest taki, że nie mam się w co ubrać jak trzeba się przebrać za człowieka.
Ale musiałam sobie coś kupić do ubrania, bo się okazało że wszystkie cieplejsze rzeczy mam w stylu sweter przez łeb, a to nie przejdzie, dostęp do cyca być musi. Latam w jakiejś tunice, legginsach i kangurku na zamek. Za to mam kręćka na punkcie ubierania Maksa. I nie tylko ja. Jak kiedyś podsłuchałam, jak mój mąż dyskutował z synkiem na temat stosownego koloru skarpetek to aż mnie przytkało. Co ciekawe, jak trzeba dziecko przebrać częściowo to wysłany po garderobę mąż przynosi ciuch pasujący do reszty i robi to w pełni świadomie!

Maks dziękuje bardzo za wszystkie dobre słowa i czule całuje 9 miesięczną Julkę!
 
Zoyka podkładu nie miałam chyba nigdy na twarzy, na ślubie chyba tylko, nie mogę, czuję sie jak w masce.

Flo to może gumo-filce:-D...lub też jak mój mąż nazywa tedo rodzaju obuwie ...krowery ( obuwie w którym się krowy wgania na pastwisko:-D )Ostatnio sobie nabył w Castoramie za chyba 70 zł..prawdziwy farmer:-D:-D...sexi cowboy:-D

Mam w kuchni specjalnie 2 Paćkowe szuflady z bezpiecznymi rzeczami bo inaczej nic bym nie zrobiła, zmywarki niestety nie moge przy niej obsługiwać, ciągnie tam jak żółwik do morza :-D..nie łudźcie się, wszystkie to Was dosięgnie:-D
 
Flo - Julka we śnie odwzajemnia buziaka Maksia :-)

Majuska - Julka już otwiera szafki i szuflady. Zagląda do kibla jak ktoś klapy nie zamknie , do wanny i gapi się jak zaczarowana jak pierze pralka, do tego potrafi cichaczem grzebać w koszu z pokrywą bujaną, smyra sobie w wielkiej donicy z draceną, wyciąga kable, dosięga do stołu i potrafi ściągnąć talerz, ciągnie za kabel od myszki i lapka.Hmm... co by tu jeszcze.... a ściąga wszystko z kaloryfera w kuchni, wiesza się na drzwiach od piekarnika.

Ceny kompletów na chrzest sa obłędne. No ale przecież coś muszę kupić bo Julia nie wystąpi w Kombinezonie Misku. :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry