reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka kto wie być może z tą darmową wyżerką:tak::-D.Nie wiem co im kupić u nas bieda niestety myślę o jakimś obrusie np z dedykacją ,że mam nadzieję kiedyś u nich spędzić jakieś święta;-).Ollena nie martw się ,że nie siedzi ja wcale nie chcę by mi zaczeła raczkować za szybko niech i ze 3 miesiące lepiej za bardzo się nigdzie czy na czworakach czy na nogach nie wybiera choć według mnie ona czworaki chce ominąć lub szybko z nich stawać na nogi łapie wszystko i chce wstawać.Dziecko mało mobilene to spokój dla mamy choć raczej pogoń za młodymi nas nie minie.Aniu pozdrowionka i wszystkiego dobrego na nowej bądź co bądź drodze życia.Karenka no to zobaczymy jak z tymi świętami.Dziewczyny ja nie chcę zimy ,a tym bardziej zimy stulecia już w zeszłym roku pękła nam rura od wody i szambo zamarzało:wściekła/y::angry:
 
Azula, swiete slowa - dziecko malo mobilne to spokoj w domu. Poza tym tez myslalam ze Karol ominie raczkowanie, bo pelzal i z pelzania na nogi wstawal, a teraz przy meblach chodzi, ale raczkuje od dosc dawna juz i tak. No i wszedzie wlezie - na czworakach, albo sie powspina, ale wlezie.
 
Powiem Wam, ze tak wszyscy mnie straszyli zanim Patryk zaczal raczkowac, ze dopiero sie zacznie ganianie, zebym nie narzekala teraz bo pozniej bedzie gorzej. A ja wtedy odetchnelam! Dziecko zaczelo sie przemieszczac, samo dostawalo sie do zabawek, jak zaczal stawac to stal pol dnia przy lawie i jezdzil autkami. Zero problemu, matka wreszcie nie musiala mu rozrywek wymyslac i na rekach nosic!
Moze Mia bedzie inna, moze beda ja interesowaly dla odmiany kable, tv i cala reszta, zobaczymy. Najgorsze ze bede odkurzac 4 razy dziennie;)
 
Ja nie mam dywanów :no: kupiłam te puzle piankowe z certyfikatami bo te dawniejsze były jakoś tam szkodliwe.Dywany przy zwierzach jakoś się nie sprawdzają:crazy:.Ollena to Ci się Patryk złote dziecko trafił:-D ja pamiętam puste półki w meblościankach bo już sił nie miałam kilkakrotnie układać ciuchów.Barykadę w dostępie do pieca.Zniszczone kaktusy.Cóż spodziewam się sajgonu i tym razem dlatego do mobilności mi nie spieszno choć przyznam ,że siedzenie dziecka samodzielne to duży plus bo sobie siedzi puszcza melodyjki głaska psy i rzuca piłeczkami:-D
 
Azula - wszystkiego dobrego dla Amelki z okazji 7 m-cy!!!

Kłaczek - u nas (w Polsce) też były te wyroby z Włoszczowy. Uwielbiałam serek wiejski z miodkiem mniam,, mniam.

Zoyka - internet może nie jest drogi, ale przynajmniej u nas, żeby założyc stacjonarny, to musisz mieć stały adres, bez tego nie podpisze sie umowy.

Misia - najważniejsze, że dziewczyny + pies dotarły na miejsce cało i zdrowo. Resztę nam Ania opisze kiedyś.
 
dziewczyny, mi przez myśl nie przeszło, że ja dziecko w tym kojcu usadzę i spokój będzie. Ja liczę na możliwość wyjścia do toalety tudzież wypadu do kuchni w celu zamieszania w zupie. Ja już nie mam większych aspiracji, ja widzę w którą stronę to idzie :szok::szok::szok:. No prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się grzecznego aniołka, ale to moje dziecko to jest takie licho straszliwe... Absolutnie bezbłędnie wyławia z otoczenia rzeczy niebezpieczne i zakazane i ciągnie do nich jak mucha do goowna, tylko z prędkością światła. Łapki ma zdumiewająco precyzyjne i pomysłowy jest jak nie wiem co. Jak coś się da urwać to trzeba urwać, jak coś jest płynne to trzeba wylać, jak coś sypkie - wysypać, słowo drukowane - opluć, zwierzę - zdepilować. Wczoraj bardzo chciał oglądać kota. Oglądał z rąk mojej mamy - kot siedział na parapecie. Potem okazało się, że Maks coś je - żuł zaciekle, zajrzałam do paszczy - zdradził go intensywny zapach - szałwia. Ot, urwał sobie ( kiedy?! wszyscy przy tym byliśmy, nikt nie zauważył) garść listków i sobie zjadał. W efekcie dziś ugotowałam mu na obiad ziemniaczki z szałwią i czosnkiem. Bardzo smakowały, wsparte dodatkiem avocado i papryki.

Kłaczku - OSM Włoszczowa jest wszędzie!
 
Katrina, my mielismy internet na wynajetym domu, zeby bylo smieszniej przeniesiony z poprzedniego adresu Rajmunda. Da sie.

Moje dziecko jest wybitnym padlinozerca. Kielbasa, mieso, ziemniaki i jaja. Z warzyw kalafior i fasolka szparagowa. W zasadzie reszta swiata moze nie istniec, choc wiekszosc z laska, ale zje. Dzis plul mi makaronem dalej niz widzial, ale jajecznice na kielbasie i z cebula to lokciami do gebuli zapychal. Zaczynam tesknic za czasami, kiedy jadal wszystko...
Flo, wlasnie widze! Jak do Zoyki dociera, to musi byc w calym kraju.
 
reklama
Kłaczku ale Karol ładnie jada, Kubul jest rybożercą i biszkoptowym potworem :-D
no i się smieję że on jada wszystko ale RAZ, drugi raz już nie mu nie smakuje :-D
Azula gratulacje :-)
Kubul kończy jutro miesięcy 16 :-) szok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry