jesteśmy po pierwszym dniu w żłobku, na razie jakies 3 godzinki zaliczone, Paćka się pięknie bawiła, potem sobie pojechałam na zakupy , nawet nie zauważyla że wyszłam, w międzyczasie katering przyjechał i wcięła 2 porcje zupy oraz się łobesrała, pierwszy kwęk wydała w momencie jak ja weszłam na salę ,a kto inny ją przwijał i trzeba było sie pożalić
tak więc jutro zawożę Godzillę na cały normalny pobyt ( kilka razy - bawiąc się w basenie kulkowym, wydała z siebie swój normalny Godzillowy dźwięk i panie się wszystkie obróciły pytając co sie stało???
)
tak więc jutro zawożę Godzillę na cały normalny pobyt ( kilka razy - bawiąc się w basenie kulkowym, wydała z siebie swój normalny Godzillowy dźwięk i panie się wszystkie obróciły pytając co sie stało???
)
) rachunek który przy przechodzeniu obok znalazł się na wysokości łapek.Więc dziewczyny podejrzewam niezbyt łatwego żywota jak zacznie się przemieszczać.Nie zazdraszczam wam ani trochę.Zwłaszcza ryku Godzilli
...no taki typ mamy
.Aniu to przynajmniej pisz i obyś jak najszybciej została internetowana