reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka ja wiem, ze na spacerze by usnela ale ja czekam z zakupami i wszelakimi wyjsciami po jej spaniu, chce zeby sie wyspala w lozeczku i wtedy dopiero reszta. No ale ona sie broni wszystkimi silami i spi 30min wiec teraz nie ma to sensu. A jeszcze kilka dni temu spala codziennie ponad 2h.
Zeby moze faktycznie, nie wiem co innego, mam nadzieje ze nie gardlo i ze to chwilowe bo nie wiem czy psychicznie wytrzymam.
Jeszcze mm mnie postawil przed faktem bo umowil sie z sasiadami ze jutro sie spotykamy u nich lub u nas i to w ogole jest bezsensu bo jesli u nas to psa trzeba zamknac w pokoju (ich syn sie boi psow), Mia spi w drugim a pies bedzie piszczal wiec odpada. Stanelo an tym, ze idziemy do nich czyli ja posiedze chwile i ide kapac i usypiac Mie... czyli kazda opcja jest nieciekawa z malutkim dzieckiem.
Jakie Wy macie plany?
 
My zostajemy w domu. Nie cierpię Sylwestra.

Olena wychodź na spacer żeby spała na spacerze. Po pierwsze dziecko na spacerze śpi dłużej a po drugie masz chwilę spokoju a jak wrócisz to jest i wyspane i dotlenione.
 
No wlasnie ona na spacerze nie spi dluzej, bo 20min i budza ja samochody czy inne duperele. No i ja spokoju nie mam i nie moge wykorzystac jej czasu spania na zrobienie obiadu czy czegos innego bo przychodze i musze sie zajmowac nia a cala reszta nadal w lesie..
jak spi to sprzatam, gotuje i czasami mam chwile dla siebie.
 
Mijka jest boska w takim razie. Wszystko an odwrót ;-)

Przypomnę Ci jak jest ze snem u nas. Julia wstaje o 8. Ok 11-12 ma drzemkę 30 minut. Ok 13 idziemy an spacer i śpi z godzinkę. Potem ma drzemkę 20-30 minut ok 16. A ok 21 idzie spać.

Kiedy ja mam zrobic obiad, posprzatac,popracowac. NA specerze ? Jak śpi w domu to odkurzacza nei włączę. Jak nei spi wisi ma na nogawce i ejczy gdy cos robię w kuchni. Jakos daje radę. Od grudnia mama się zlitowała i przychodzi ale od stycznia będę ja do mamy nosiła i juz.
 

a tak w ogóle to uwielbiam te ciastka z Lidla. Nie byłam w Lindlu dzisiaj. Z czekolada nie mogą być bo je tłuczesz na piasek i mieszasz z masłem.

Piecze się. Konsystencja była rzadka bardzo.Zobaczymy czy cos wyjdzie. MM kocha chałwę. Juz rozpakowywał te na polewę i chciał pochłonąć ,ale uratowałam. :-D
 
koniecznie napisz jak wyszedł ten serniczek !!
Kuba juz od dawna spi raz dziennie np wczoraj spał ponad 3 godziny a dziś nieco ponad godzinę. Wieczorem zasypia ok 19.30-20 i śpi zazwyczaj do 7.
 
O matko Zoyka Julka tak codziennie idealnie spi?! Mia zdarza sie, ze spi raz w dzien, np bylo kilka dni pod rzad, ze usnela o 10, wstala o 12.30 i tyle bylo snu, bo nie bylo opcji zeby zasnela drugi raz. Nawet 2 razy pojechalismy popoludniu na zakupy, 20min w jedna strone, ani w ta ani w tamta strone nawet oka nie zmruzyla..
Teraz w lozeczku jesli zasnie to tylko podczas zabawy, czyli dotad sie bawi az padnie. Czasami podaje jej z 10 zabawek zanim usnie (wymyslam worki, lyzki, pudelka, no wszystko!) a dzis nic z tego... Mozna ocipiec.
Teraz odkad usnela juz 5 razy sie budzila z placzem. Codziennie tak.

A Sylwestra lubilam zawsze dzieci nie majac...totalny luz blues ;-)

Sernik z chalwa nie dla mnie ale to mi sie podoba... chwalone http://whiteplate.blogspot.ie/2012/12/banoffee-pie.html
 
Ostatnia edycja:
reklama
Misiu no to masz rewelacyjnie. Gdyby mi Julka spała ciągiem 3 godziny to bym się i z pracą obrobiła i zresztą.

Serniczek jeszcze 15 minut a potem studzenie i polowa. Pewnie skosztujemy jutro bo ma sie chłodzić 12 h.

Olena- tak, Julka ma codziennie raczej ten sam rytm, chyba ze dzien inaczej poukladany jest niz zazwyczaj. W lóżeczku Julka nigdy się nei bawi. W lozeczku tylko spi. Usypiam ja w ciagu dnia w foteliku ktory ma funkcje bujaczka.

0 20:15 MM poszedł usypiać Julkę mimo,ze mówiłam ze to dla niej za wcześnie. Właśnie wrócił z Julka i ze słowami "poddaję się" a Julka z uśmiechem i wyciągniętym jezyczkiem :))))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry