reklama

Ciąża po 40

Flo no bo Julka gdy tylko położę ją w łóżeczku ryczy wniebogłosy, wstaje , wyje a łzy jak grochy. Do tego raczki do góry wyciąga. Osiem miesięcy spala w łóżeczku sama bez problemu apotem sie przestawiło i już.

No i teraz musze najpierw do naszego łozka a gdy tam uśnie głebokim snem - przekładam. Miesiac ponad spała z nim. Ostatnio od ok 1,5 spi u siebie do rana.Rano wstaje ryczy. |Wzięta do nas zasypia od razu i nawet oczu nie otwiera i śpi do 8.
 
reklama
Flo nie wiem ale masz racje z ksiazkami - dziecię się bawi ja sie gapię i nagle wpada mi myśl - on sie bawi to ja poczytam ... biorę książkę, gazetę i kończy się to na nagłówku albo jednym zdaniu ... albo atak na mą literaturę i albo na kolanka, albo klocki w dłoń albo czytamy jego książeczki ... wystukuwanie palcem w kartkę i pytanie: a czo to ? albo ta to to ? i tak z 10 razy a potem od nowa - a czo tio i wygłaszanie jakiś zdań rozwinietych, złozonych po chińsku ?
gdzie te czasy kiedy Kuba leżał na podłodze, pełzał z wolna a ja siedziałam - czytałam, oglądałam i robiłam to co miałam do zrobienia ... a będzie tylko gorzej.
 
Misia podobno potem tylko bunt dwulatka i potem już tylko lepiej :-D

Nie pytaj co to za "bunt" bo nie wiem. Usłyszałam od znajomej .
 
Misia podobno potem tylko bunt dwulatka i potem już tylko lepiej :-D

ha, ha ...chciałybyście :-D:-D...później jest kombinatorka, jak okłamać, próbowanie czy da się coś mieć za darmo, czyli ukraść, jak jest rodzeństwo to notoryczna "napier***nka" o każdą pierdołę, wzywanie do szkoły bo cos tam, zostawanie na indywidualną rozmowę po wywiadówce bo dziecko ma np. totalnie olewatorski stosunek do katechetki ( jak próbujesz potem rozmawiać z bachorem w domu, to jak grochem o ścianę: "mamo ona jest głupia" i tyle ), ewentualnie non stop ucieka z wuefu i takie tam....oczy i uszy trzeba mieć otwarte czy nie ćpa, nie jara trawy, z kim się zadaje, czy ten wóz policyjny parkujący pod Twoją klatką to aby na pewno nie do Ciebie ( to tylko bardzo nieliczne przykładziki jak to jest później )....ja wole takie jak mam teraz Paćkę, na prawdę, chłonę każdy dzień z nią, bo wiem, że za tym zatęsknię:-D Paćka ostatnio dorwała moja myszke i zmieniła mi coś tak, że ten pasek lecący dołem pulpitu miałam na górze...dopiero stary mi to naprawił po 3 dniach. Zawiozłam do żłobka , dziś nie było aż takiej tragedii, ale wyła, trochę pomogło usadzenie jej w foteliku do karmienia i zajęła się jedzeniem kanapki:sorry2: Biedne dziecko:-(
 
Bunt polega na tym, ze na wszystko jest nie. Telewizja? NIE. Sniadanie? NIE Cukierka? NIE A w dupe nie chcesz?
Karol obudzil sie w nocy z temperatura 38,6, po Calpolu zjechala do 38,3, teraz ma 39,2.
 
Pozniej doczytam wszystko.

Choinka wywalona, przestrzen sie zrobila :-)

Zoyka te kominy tak jak wszystkie inne na szyje, czyli jak szalik czy apaszka.
A co do samodzielnego zasypiania, tzn nauki to dziecko placze, Ty wchodzisz, podnosisz, uspokajasz na rekach albo glaskajac, odkladasz i tak w kolo. Nam przy Patryku zajelo to 2 dni i 2 wieczory.
Najwazniejsze jest zeby wyjsc z pokoju czyli do lozeczka, buziak i papa. Pierwszy dzien (dzienne drzemki tez) bedziesz to mowila milion razy ale w koncu skuma. Wiadomo ze bedzie sie darla wiec wchodzisz, glaszczesz, mowisz ciiii a jak nie pomaga to bierzesz na rece uspokajasz i znowu wkladasz i tak do usranej ...

Flo pokaz tego mobilnego Maksia bo az sie wierzyc nie chce! Mia opozniona w takim razie mocno ;-))

Zgadzam sie z Majuska choc Patryk zadnego buntu nie mial, 2 latka ani 3 latka na pewno nie. Nigdy przenigdy, zawsze zlote dziecko. Teraz musi zdarzy bunt na obiad ale ogolnie looz. Ale pewnie pozniej bedzie mniejszy looz.


Aa, musze dopisac juz upewniona, ze moze moje dziecko nie siedzi, nie raczkuje i nie wstaje ale mowi MAMA i teraz wiem, ze mowi swiadomie :-) Placze, marudzi, wchodze do pokoju wielka radosc 'maamaa' :-)
Lezy i czeka na mleko 'mamaaa' :-))) Piekne i matka hepi!
 
Ostatnia edycja:
Witam!! Wreszcie po Świętach i Sylwestrze.. Cały tydzień miałam maraton gości. Nalatałam się jak głupia. Ale w sumie miło było. Przyjechali znajomi ze Śląska i z Gdańska. Do tego pół rodziny. Sylwester też minął bardziej rozrywkowo niż się spodziewałam. Niestety "spokój" będzie trwał tylko tydzień, bo w przyszłym tyg. zaczyna mi się remont kuchni:baffled:. Do tego wydzielenie pokoju dla Ani na poddaszu. Będzie się działo..

Z dobrych wiadomości jest to, że na 21 tydzień ciąży, usg wykazało, że wszystko póki co jest OK:-D. Ma wszystko na swoim miejscu. Jedyne co (ale to podobno jeszcze rozwojowe) do kontroli przegrody serduszka, które nie sa tak do końca jeszcze wypełnione. aha- na własne oczęta widziałam że to chłopak..hehe

Wyobraźcie sobie, że znajomi przeszli samych siebie i dostarczyli mi już prawie wszystko potrzebne dla młodego. Myślałam, że wszystko trzeba będzie kupić- a tu taka niespodzianka:-) I wózek i łóżeczko i leżaczek...nie zapominając o ciuszkach( w ilości takiej, że mogłabym ubrać na raz trójkę). Po prostu bajka

Jedyny feler ostatnich dni jest taki, że boli mnie głowa od 4 dni:no:

Pozdrowienia dla wszystkich mam i dzieciaków!
 
reklama
Cześć Laseczki..
udało mi się uzyskać łączność wyszedłwszy z komputerem na drugi flat, zresztą docelowy jako nasze mieszkanie. Cudownie nie jest ale lepiej niż w tym gdzie obecnie mieszkamy. Czyli da się pisać i odpalić neta :-D Za kilka dni przeprowadzamy się tutaj i wtedy będę mogła już w miarę spokojnie pisać, na razie z komputerem pod pachą wędruję od drzwi do drzwi.
Układamy powoli życie, bardzo powoli bo doskwiera mi brak pracy ale przy Wandzi to dość trudne zadanie i wyzwanie. Malutka dalej pełza, ale próbuje już stawać z kolanek do pionu co kończy się katastrofą i rykiem z guzem. Zaczyna mówić "tato" więc możecie sobie wyobrazić jaki ojciec jest dumny :-D "mama" jest w chwili wielkiego nieszczęścia i zapotrzebowania na zabawę.
10 stycznia idziemy do GP doszczepić malutką i ja też na jakieś kontrolne wizyty, w każdym razie jestesmy już zarejestrowane w przychodni z terminem wizyty.
Postaram się wskoczyć jutro wieczorkiem, na razie buziaki i trzymajcie się dzielnie :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry