reklama

Ciąża po 40

A ja mam jakiegos nietoperka nie dziecię ludzkie.Ze snem mam w plecy na kompa też nie bardzo bo zazdraszczający samiec M jakoś tak dziwnie popatruje.Ollena i Zoyka zdrówka dla dziewuszek.Malfi piękny widoczek.Misia ja też już wcześniej o foty sypialenki prosiłam i jeszcze raz do prośby Zoyki się dołączam Plissss:-):tak::-D.Majuska co ten kot jakiś uparty ,a może jakś dodatkową kuwetkę postawić na wypadek zapuszkowania łobesrańca bez przypadek w sypialni:crazy:.Kłaczku mam nadzieję ,że szybko będziesz umeblowana.:tak:Marzenko hop hop:tak:No i na koniec Aniu co się dzieje:szok::szok::szok:
 
reklama
Boska to ona będzie :-D Musimy zdecydować co ze ścianą za łozem - tapeta, inny kolor ... nie wiem.
No i lampy - mamy w sumie pasujacy zyrandol ale żre energie okrutnie - a ja mam w domu już tylko ledowe żarówki - jeszcze zostało mi wymienienie pod szafkami i łazience, bo do sypialnianego nie ma zamienników energooszczędnych :-) Jak zmienie lampy - czeka sie do 14 dni na nie to zrobie fotkę.
 
no o te wzory mi własnie misia chodziło, co do koloru to juz Ty musisz dopasować bo wiesz jaka reszta, ale ten motyw będzie pasował :-)

azula wstawiłam już kuwetę do sypialni, a właściwie do garderoby bo są połączone, zobaczymy, on jest wogóle pogniewany na kuwety:no:

Zoyka, mówisz i masz:

stylowi_pl_podroze-i-miejsca_oahu-lanikai-beach_2663225.jpg
 
Ollena , a co mi to da, on leje też jak ja jestem w domu, nawet czasem na moich oczach, uwierz, że zamknąc nieopatrznie kota w jakims pomieszczeniu to żaden problem ( zwłaszcza gdy uwagę skupiasz na 15 miesięcznym baraszkującym bachorze );-)
 
Padniętam dzisiaj ... :baffled:
Jutro jedziemy na weekend na wieś, trochę mnie przerażają zapowiadane temperatury, ale przynajmniej psy będą przeszczęśliwe ;-)
misia - bardzo ładna tapeta, też w sypialni mam jedną ścianę w tapecie (majuska, zgadnij jaki kolor? :-D)
majuska - Rogaś tak Ci cały czas leje w domu? nie podoba mu się po przeprowadzce?
 
reklama
Nie podoba mu się na nowej wsi, na starych śmieciach miał obcykany rewir, co ważne, rządził tam, lał wszystkich ( nadmieniam, że jest dosyc drobnym, żylastym, chudym kocurem pozbawionym jajek, jak widać masa to nie wszystko ) teraz nie chce wychodzić wogóle, miałam wrażenie, że "boi sie " krytych kuwet, postawiłam normalne, tez nie bardzo, sporadycznie zrobi do kuwety, ale jak tylko nadarzy sie okazja żeby w "coś " nalać to leje, nie możemy mieć dywaników nigdzie , nie daj boże jakis ciuch na ziemi zostawisz, do pralni mi właził i jak coś nie było w koszu na pranie tylko na koszu ( mój stary tak szmaty zostawia ) to olane ( 3 koszulki do smieci poszły )....czekam jeszcze do wiosny, może będzie chętniej wychodził..jak nie to do wora pójdzie i do lasu:rofl2:
...aaa...i był ze mną w pracy, po badaniach i USG nic nie wyszło, więc menda leje bo ma takie "widzimisię"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry