No jestem, psiak troche lepszy, chyba będzie już z górki, nawet go lekko podszlifowałam na rasowego sznupa

kochany jest, przytulaśny..Azula dlatego podtruty, że błąkał sie po okolicy i polował z głodu na kury, to go głupie wsiury chciały co? otruć, najprostsze wyjście

jakaś babka to podsłuchala i zadzwoniła do gminy żeby psiaka wyłapac do schroniska, najwyraźniej zdążyli mu już coś podrzucić.....No ale malo tego, dzis dowieziono kolejną sierotę, 11-letnia terierkę walijską, której zmarł właściciel, wbiła się w jakąs dziurę w podłodze w domu i nie chciała wyjść, dziś już u nas śpi, ale podejrzewam że jest przerażona, bo mieszkała w domu, a tu buda, słoma, zimno....

...ech, jak sie siedzi w tym psim "biznesie" to sie człowiek naogląda i naprzeżywa:-(
Zoyka faktycznie 24 stopnie w domu to za gorąco, nie żebym nie lubiała , bo ja bardzo ciepłolubna jestem, ale właśnie bardzo to chorobom sprzyja, my mamy 20 ustawione, a w nocy 19, można sie przyzwyczaić;-)Jula bardzo dobrze rośnie, nic sie nie martw;-)
Azula ja jeszcze w tym roku nie odśnieżałam, pomimo, że tak ze 100m trzeba z głównej do nas dojechać, ale jakoś sie udawało to wyjeździć kołami auta, teraz sypie.....zobaczymy;-)