reklama

Ciąża po 40

laski dostałam przed chwilą zawału serca, usłyszeliśmy straszny rumor i pies przybiegł z góry mało się nie zabijając na schodach...zdrętwiałam, myslałam, że dom się zawalił...stary na zwaciałych nogach poszedł, bo przeciez dziecko jest na górze...a to kuźwa śnieg sie zsunął z dachu całą połacia...huk był jakby się cały dach zawalił....serce mi jeszcze wali
 
reklama
Majuska biedna ta Wasza Paćka z tymi zębami i wy biedni. Coż, trzeba przeżyć. No nie ?Może nie dawać do żłobka bo jak idą zęby to mniejsza odporność i łatwo coś moze złapać.

Ostatnio mi znajoma opowiadała ze śnieg zwalił się im na auto i cały dach wgniotło .

Olena - nie poznałam Mijki. Siedzi a martwiłaś się ze nie siedzi. Jujka jak tylko słyszy muzykę też rapuje ale jedna rączką.

Azula no to niezłą jazdę tam macie.Nie ma to jak nasz wątek. Cisza, spokój, sielanka. Jednym słowem n u d y .:-D;-)
 
Ollena świetnie rapuje Mijka:-)Majuska wierzę Ci kobieto .My też skośny dach mamy ale jakoś bardziej czepliwy i takiego zawału jeszcze nie miałam ale za to jak dach przeciekał myślałam ,że się do łóżka zsikałam:tak:PS Zoyka wolę te nudy My mordobijemy samców:-)No Jaro dziś na pozimie eksterminacja odroczona
 
Ostatnia edycja:
Zoyka, nie daję Paćki od poniedziałku do żłoba, kto by ją tam utulił, dziś wisiała na mnie cały dzień....

Śnieg się zwalił na miejsce gdzie moja "cytrynka" zwykle parkuje, dzieki Bogu Kaśka gdzies wybyła i nie stało auto, podejrzewam, że też niezłą masakrę bym miała

Azula zaglądałam, ale nie ogarniam tych "majówek" ...zreszta co mnie to:-)..tak to jest jak się małolaty zbiorą :-), nie to co u nas, jak coś to damy se po razie, ale za chwilę już jest pełna komitywa:-p:-D
 
Majuska... jak słowo daję, przed momentem coś u nas pierdylnęło tak, że ja podskoczyłam, trzy psy naraz usiłowały mi wleźć na kolana, moja mama z krzykiem wyskoczyła, że co to było...Śnieg, psiakrew, śnieg zjechał z dachu. ... A któregoś roku umierałam ze strachu z powodu słoniny, bo zamarzła i waliła w balustradę tarasu. Dzwoniło jak Dzwon Zygmunta i wprawiało całą chałupę w wibracje.
 
A u nas deszcz pada. Jest na plusie i wszystko płynie. Za chwilę znowu się ludziska pochorują.

Na 8:30 musze być w US. Auto niesprawne . Jak ja wstanę ? Co za pinda taką godzinę wybrała.
 
Witam się już późno wieczornie

Florentyna-padłam, ja też mam swój kawałek podłogi-ah co ja przezyłam na tym skrawku,normalnie aż mi sie facjata ucieszyła jak przeczytalam co napisałaś, co te nasze dzieciaki maja że nawet jak prawie sie wyczołgiwałam z pokoju to zawsze na samym koncu słyszałam eeee i w tył zwrot do dziecia był
Majuska-te 4 sa masakryczne, wiemy cos o tym, noce ryków, budzenia sie, jeczenia w dzień i ogólnego gledzenia, wrrr, nie pociesze Cie-idą długo i są okropne-my juz jestesmy włąsciecialkami wszystkich 4-czwórek i o zgrozo idą nam 3-kurde me dziecie ma straszne przyspieszenie z tymi zebolami, a do 8 miesiaca nie miala ano jednego
Andzike-wszystkego naj dla 7-miesiecznego kawalera
Kłaczek-powiem krótko -dobra kobita jesteś,
Anka-oby Ci sie ułozyło

Dzieć mi spi, M na nocy-wiec spokoj cisza w domu, jak ja to lubie jak mi nikt nie marudzi i moge sobie spokojnie na kompie posiedziec, talerze sie co prawda kiszą w zlewie ale mam to gdzieś-zmywarki niestety u mnie niet
 
Majuska i Flo - znam ten ból, w ubiegłym roku jak nam śnieg z dachu zjeżdżał, to też myślałam, że zejdę, bo nie wiedziałam co się dzieje,

Ollena - nie mogłam zasnąć, ot co... zupełnie bez powodu,

Aga - u mnie dzieciaki tez juz śpią, mąż ma władzę w rękach (pilota od TV), więc jest szczęśliwy, a ja mam kompa i nie ważne, że zmywarka juz umyła, naczynia nie zając....
 
Ostatnia edycja:
reklama
No nie, czyżbym była pierwsza?!

No to dzień dobry, po całkiem przyzwoitej nocy. Moje dziecię padło dziś ofiarą mego pędu do eksperymentów w kuchni - dostało budyń na mleku kokosowym. Bardzo mu smakowało. A teraz ja idę sobie zrobić kawę.

A, Kłaczku, jak to miło że żadna opcja Ci nie straszna! Tak kompetentnie i rzeczowo podchodzisz do tematu, imponujące! Tylko jakoś sprzeciw czuję wobec planów sprzedaży Tabrisa Azjatom. Po to żeś się z chińczykiem użerała , żeby teraz porządnego, polskiego psa rasy niemieckiej, przerabiać na wieprzowinę 5 smaków?
Anko - pozdrawiamy, po prostu, i trzymamy kciuki.
Aga - ja też nie mam zmywarki. I czuję się z tym coraz bardziej upośledzona...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry