reklama

Ciąża po 40

reklama
Wieczornie się witam:)

Zoyka dla mnie z pierwszej serii to 2 od prawej a z drugiej to w tym ręczniku różowym, ale zgadzam sie z dziewczynami Julka jest śliczna-a czy nie masz jakiegoś jak się smieje?
Kłaczek-no gratki, i zazdraszczam jakkkolwiek to brzmi:-D bo u nas tez nocnik na topie od 2 dni ale Ola woła si lece z nocnikiem pielucha sucha wiec sadzam dziecko siedzi tak z 15min zabawiam ją a jakże i nic-zakładam pampka i co i siku jest za chwile, a kupe robi cichcem w kącie przychodzi pokazuje na nocnik ale w pieluszce jest już kupal-no nic wazne ze ma chęci te moje dziecie

Asia-Ninka cudna, moja Ola też ma zdjecie jak się tak ślicznie uśmiecha przez sen a miala wtedy 3 tygodnie, jedno z piekniejszych zdjec

Majuska-w pierwszym momencie moja wyobrażnia nie ogarneła Ciebie w stroju bramkarza hokeju, a jak w końcu zajarzyłam to gęba mi sie rozesmiała

Dziecie sobie spi od 2 godzin a ja mialam ogarnać nieco chalupe,ale najpierw gadałam ze swoja mama a potem z kumpela i tak zlecialo, jutro sie zabiore za to
 
Aga! Ale Ola juz kuma do czego jest kibelek, a u nas to jest polowanie na stekanie - kupalek szedl ciezko to wylapalam, ale jak potem poszla reszta na luzie, to... ops... Karol na nocniku wytrzymuje krociutko, w ogole na poczatku robil ryk jak tylko go sadzalam, mimo ze mial czas na zabawe nocnikiem, na siadanie na nim w ubraniu. Teraz wytrzymuje kilka minut - 3-4 doslownie - i wstaje. Nie chce go przymuszac zeby nie zrazic. Pomalutku opanowuje temat. Kupe w pamperze dogadujemy sobie, ("kupa, kupa, kupa fuj! gdzie jest kupa?" itd.) z reszta musi cos kumac, skoro przynosi mi chusteczki kiedy narobi, a przelanego pampa w ogole nie sygnalizuje. Do swiadomego zalatwiania sie w nocnik daleka droga, ale od polowania zwykle sie zaczyna. I obowiazkowego aplauzu jak sie uda.
 
witajcie

Kłaczek - gratulacje!!!!! Alinka zobaczyła jak starszy kolega załatwia sprawę do wc i ona też wtedy zaczęła, nocnik służył tylko do zabawy niestety,

Asiu - i kiedy zleciał ten pierwszy miesiąc???? Ninka juz nie jest noworodkiem, tylko niemowlaczkiem - buziaki dla malutkiej,

Ollena - a te buty nie będą odparzać???? one całe są z tworzywa, jak nałoży się je na goła stopę, to mogę odparzyć, zwłaszcza w gorące dni (jak latem w Pl) - tutaj raczej to nam nie grozi
 
Ostatnia edycja:
Melduję się z kawą i marudzącym brzdącem :)

Nie wyspałam się. Julka się budziła, kopała, zasikała prześcieradło. Nie wiem jakim cudem ale pielucha sucha a body mokre było.
Kataru już prawie nie mam,choć nos jeszcze zapchany.
 
reklama
Mam mysli mordercze... POranek zaczal sie przed 6. Wrrr... Ok, trudno. Zeszlam z malym na dol, robilam mu kanapki (szafka pod zlewem rozbebeszona, bo chlop nie mial kiedy zrobic tego zaworu przeciez, wiec chemia domowa pod pralka sie mosci), mlody przyniosl mi butelke szamponu do wykladzin. Plastikowa, normalna, pollitrowa butelka. Upuscil mi ja kolo nog, spadla pionowo, upieprzylo sie pol denka, szampon poszedl w wykladzine. POzbieralam co sie dalo recznikiem papierowym, ale przeciez nie wszystko. Jak wyschnie, bedzie lepka plama. Idea carpetow w kuchni jest z dupy wzieta, tylko Anglicy moga miec tak pojechane pomysly. Ok. Wywalilam mlodego z kuchni, (ryk oczywiscie bo jakze!), posprzatalam co sie dalo, skonczylam robic kanapki dla niego, wchodze do pokoju, a on mi podaje pilota n-ki. Bez tylnej klapki. Wczoraj byla. Przepatrzylam podloge i - przisam Bohu na moj dus - pojecia nie mam gdzie ja przepil. Mam wqrwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry