reklama

Ciąża po 40

Majuska u nas też wygląda za oknem jak nie te święta.Jaja się w łupinach gotują dziś ryba na obiadek u nas skromniutko będzie na święta żurek ,mazurek,serniczek jakaś wędlinka ,sałatka .Jesteśmy z M i Amelką więc nie ma tych ceregieli.Kłaczku Karol wygląda przyzwoicie,a koszulka fajna:tak:ucałuj karolkowy paluszek.Wezmę jutro trochę chatę ogarnę bo ciężko cokolwiek robić przy wiszącym na nogawce dzieciu lub pyprającym się w brudnej wodzie.M ma jutro na noc więc się mieszkanko sprzątnie na szybciaka.Co do bocianów może misja dziecko bo wiosny nie widać;-):crazy::szok:
 
reklama
klaczku w kazdym razie Karol identico jak Ty :-)
Patryk ma jakies 102 cm.

Majuska bociany sie pomylily w tym roku i cierpia... ludzie ich szpakami karmia :/

Azula a syn czemu na Swieta nie przyjezdza?
U nas tez skromnie bo dla kogo cos robic?
 
Nie dostał urlopu dlatego nie przyjedzie .Chyba przyjada po świętach przynajmniej Natalka z Boryskiem.Na razie pojechała do nich moja mama .Niech się babcia wnukiem i prawnukiem nacieszy ,a ja raz na święta od mamy odetchnę:tak::-D.Jeszcze u nich nie była to sie wybrała.Amelka usnęła biorę się za lekkie sprzątanie nie wiem ile zrobie ale spróbuje cokolwiek
 
klaczku w kazdym razie Karol identico jak Ty :-)
Patryk ma jakies 102 cm.
Oj, tak... Tzw. skora zdjeta, tylko kolor oczu ma Rajmunda. Rajmund ma zielonkawe, z brazowymi plamkami blizej zrenic, Karol ma szare z takimi samymi plamkami.
Dziwne jakby Papi i Karol byli tego samego wzrostu. :-) Dzis w sklepie spotkalismy mame z chlopcem o miesiac mlodszym od Karola - straszna roznica. Dla mnie to nasze ciele jest normalne, w sensie taki jest jaki jest, ale jak sie zestawi z rowiesnikami... Czasem ciezko mi ustalic, czy to nasze takie duze, czy to drugie drobne. :-D


Zrobilismy zakupy... NIech to diabli, jakie korki! Do Tesco nie podjechalismy nawet - z daleka widac ze parking zaladowany, a kolejka do wyjazdu zawija dookola parkingu.
 
Ja kupilam wszystko w polskich sklepach :-)

Wiecie jaki szok dzis przezylam!
Pierwszy raz wykapalam sie z Mia i sluchajcie wchodze do niej do wanny a ona galy i zaczyna jeczec. Biore ja na brzuch i sie klade, ona prawie w placz, myslalam, ze woda a goraca a ona patrzy na mnie, na moje gole cialo i ledwo placz powstrzymuje. caly czas mowie do niej wiec tylko to ja powstrzymuje bo widzi moja twarz i slyszy glos ale cala reszta jej nie pasuje... Zdalam sobie od razu sprawe, ze ona mnie za bardzo nago nie widzi, jedynie jej migne rano w lazience. No nie moge sie pozbierac ze zdziwienia!!
 
witajcie

Rano napisałam pięknego posta, ale mi się strona zacięła i niestety poszedł w kosmos...

Mamy juz nieco przygotowane na te święta, reszta w trakcie. Jutro zrobię żurek i sałatkę.
Schab właśnie się upiekł, teraz w piekarniku biała kiełbasa się piecze, bigos się gotuje.

Byłam dziś u GP, dał mi skierowanie na badania krwi i 17 z wynikami do lekarki, a ta mi wypisze receptę na Mirenę.
Dostałam tez krople na moje chore zatoki. Zobaczymy ile sa warte.

Jeszcze musiałam się powtórnie wybrać do sklepu, bo bałam się, że mi może braknąć pieluch, bo mały zasranciuniu taką produkcje uskutecznia.
 
No wlasnie powiedzcie co z ta biala kielbasa? mam zamiar pierwszy raz z nia barszcz zrobic i nie wiem co i jak. Wyczytalam, ze pogotowac ja w wodzie z 20 min, nie gotujacej tylko delikatniej pyrkajacej, wyciagnac i wlac barszcz. No a z nia co zrobic przed wrzuceniem? podsmazyc?upiec?
 
Dobry wieczór.

Olena - białą gotujesz i potem w tej wodzie żurek a potem ją kroisz i wrzucasz już do gotowego żurku czy barszczu.
Katrina jest ekspertem żurkowym :)

Katrina Ty to perfekcyjna pani domu.Zawsze wszystko na czas i smakowicie i tak kompletnie :)

Nas zasypało. Kuźwa... chyba choinkę trzeba ubierać a nie jajka malować.
U nas święta coraz bliżej. Zrobiłam świąteczne zakupy. Robię tradycyjną sałatkę, piekę mięso i na tym koniec :)
Śniadanie u Mamy, obiad też. W śmigusa dyngusa śniadanie w domu , obiad jeszcze nie wiem gdzie i po świętach..wielkie mi święta.

Olena pytałaś czy Julka nalesniora nie wciągnie. Wciągnęła a jakże , po kawałeczku skubała po swoim obiadku :) Ona dorszyka, my naleśniki z serem i jagodami. Jaro się oburzył, haha


╔═◕ڿڰۣڿ◕ڰۣ*═══════╗
══W E S O Ł Y C H
Ś W I Ą T ══
╚═══════◕ڿڰۣڿ◕ڰۣ*═╝
 
Zoyka dzieki. Mm mowi, ze podsmazymy ta kielbase z boczkiem i wrzucimy do barszczu. On nie zje barszczu bez smazonego boczku wiec zrobia sie dwie pieczenie na jednym ogniu;)

A Swieta dobrze, ze tylko 2 dni bo by czlowiek obrosl w tluszcz a ja bym na wc spedzila 3 dni nastepne;)

Jutro zrobie drozdzowki z serem, szarlotke, mm salatke, mieso upiecze moze i barszcz sie zrobi. To tyle.

Mia zawsze nalesniora jadla a dzis 2 kesy i wiecej nie chciala. Ostatnio jakos jej nic nie pasuje w twardej konsystencji (chyba ze ziemniaki z miesem;))
A w ciagu ostatnich dni taka kumata sie zrobila, ze szok! no i wstawac probuje przy lawie, ale boi sie jeszcze z kolan na nogi podniesc. Moze i to dobrze, bo by sobie zeby wybila..
 
reklama
Ollena - jak masz surową białą kiełbasę to musisz ją sparzyć, czyli zagotowujesz wodę, potem zmniejszasz "gaz" (u nas kuchenka na prąd) tak, żeby nie buzowała, tylko miała temp. ok 80 stopni i musisz ją tak sparzyć min. 20 min. do 30. Jesli jesteś pewna pochodzenia tej kiełbaski, to możesz na tym wywarze zrobić zupę, jeśli nie, to wyjmuj, pokrój na takie większe kawałki jako "wkładka" i gitara.
Szczerze mówiąc do żurku to ja wolę zwykłą kiełbasę, a białą jemy pieczoną z sosem chrzanowym.

Zoyka - ja jetem taka, że wolę mieć wszystko wcześniej gotowe, (zakup wózka to juz apogeum pośpiechu), tym bardziej, że my zawsze mamy gości na święta (nasz szef - Ks. Rafał i Proboszcz). W niedziele usiądziemy do śniadania o 8-mej (wrrr), bo o 10-tej nasi goście zaczynają pracę i inna godzina nie wchodzi w grę. Dlatego też wolę na spokojnie sobie wcześniej porobić.

Zrobiłam blok czekoladowy (pamiętacie ten smak z dzieciństwa???), zobaczymy jaki wyszedł, bo to pierwszy raz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry