• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

reklama
gratulacje :-) Kubuli dół idzie "ku końcu" no i oczywiście atak 4 trójek ma ... czy nie mogą mu wychodzić te zęby pojedynczo ???? Majuska jak wszystko pójdzie dobrze to będę albo w radawie albo koło Łańcuta w maju :-) ale nie ode mnie wszystko - niestety :wściekła/y: zależy... prasuje - jak ja nie lubie prasować.
 
Ostatnia edycja:
Majuska - szalejesz zawodowo! I dobrze, dobrze i niech Ci wyjdzie na zdrowie!
Andzike, Kłaczku - gratuluję postępów w uzębieniu! Kłaczku - a sprawdź, czy się aby stęskniony chińczyk nie przywlókł za Tobą gdzieś w pobliże. Andzike - z tym cycem to ciężka sprawa. Dla Maksia też cyc to przytulanka i odstresowywacz. W dodatku idą jakieś zęby, dziecko biedne, zaplute i marudne a tu jeszcze cyca dać nie chcą. Zżerają mnie wyrzuty sumienia, no ale kiedyś muszę z tym skończyć. Mam nadzieję, że jak będę konsekwentna w odmawianiu to Maks zapomni wkrótce.
Synek mi dziś dokonał niemożności anatomicznej - jaja mi wybrał aż po migdałki. Całe popołudnie ryki, awantury i wszystko źle. I obie łapki w paszczy i potoki śliny i dziąsło spuchnięte jak bania. Dostał czopek przeciwbólowy, wysmarowałam dentinoxem i śpi.
Leczo lubię, jak nie jest rozgotowane, mogę jeść na zlocie , byle bez wkładki mięsnej ;). czyli zaczynają się grymasy, haha. Na zlot się stawię w terminie dowolnym, jako środek lokomocji póki co widzę miotłę.
 
Flo może być bez mięsa no i warzywka mają być jak warzywka a nie słoiczek pewnej firmy z Majuskowej wsi :-) mam dwa hity żłobkowe: dziecko rzygało a rodzice przyprowadzili do żłoba dzięki czemu w żłobie jest pomór łącznie z opiekunkami :-( Kubula 2 x zrobił egzorcystę + dwa kupole ale matkę owej dziewczynki mam ochotę nazwać IDIOTKĄ ... i piiiiiiiiiiiiii i piiiiiiiiiiiiiiiiii i jeszcze kilka piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii hit dwa : Kubula tańcuje i Pani Dorota - szefowa żłoba stwierdziła że tańcuje powyżej średniej wiekowej ... no ma to po matce i jej buszowaniu po klubach :-D ostatnio był w klubie i tańcował w swoim 32 tygodniu życia w formie kosmicznej :-D Kłączek nie chciałam nic mówić ale sprawdź w okolicy czy nie ma nic żółtego i nie mam na myśli kaczeńcy :sorry:
 
Cześć :-D
Wieczorem wykluła się choroba, Wanda ma katar i paskudnie kaszle. Dzisiaj lekarstwa regularnie, zbijanie gorączki i jakoś damy radę. Dziwne, bo cały dzień była promienna i nagle ją dopadło. Ech, to jej druga choroba w życiu i z trudem sobie radzę z dzieckiem które ledwo oddycha z powodu kataru. Żal mi na nia patrzeć jak się męczy:(
Cukinię uwielbiam w każdej postaci, tutaj jest dostępna cały czas i kupuję do gulaszy bo rozgotowana rewelacyjnie zagęszcza sos bez jakiś dodatków z mąki. Polecam grillowaną z pastą czosnkową, niebo w gębie :-D do tego oczywiście bigos z cukinii, faszerowana mięsem bądź ryżem, zapiekana na chrupiąco lub mięciutka z rękawa do pieczenia jako surówka obiadowa. Mniam mniam :-D
Moje zasmarkane dziecko mimo wszytko tryska humorem i zezuje co można zbroić :))) w spokoju to ja tej porannej kawy nie wypiję :-D
 
hej!
Pobudka dziś o 5.30 , strasznie nieprzytomnam......:sorry2:

Aniu zdrówka dla Wandziochy, dobrze, że ma jednak humor na łobuzowanie , dzieciaki zadziwiają tym jak znosza choroby, stary zawsze leży i zdycha:-D

Zoyka ja tez dziś kilka zdań z Marsem wymieniłam i od razu ciśnienie na maksa podniesione, skąd ta bucowatość???:szok::no: no np. mówię mu, żeby będąc na zakupach kupił kotom Whiskasa, a on do mnie, że idzie do Biedronki a tam nie ma whiskasa i żebym sie ja gdzieś przy drodze zatrzymała jak będe jechac na Łańcut i im kupiła....pytam gdzie? na Statoilu czy w Lerła merlę??? a on ma obok Biedronki Stokrotkę z tanimi whiskasami, więc może tam pójśc na zakupy...nie, ja mam przy drodze kupowac...i takie dyskusje z rana prowadzimy:no::no: ...potem jeszcze parę innych idiotyzmów i mam dość:sorry2:

Flo jak to na miotle na zlot?? a co z Twoim prawem jazdy??:rofl2:
misia..radawa jest teraz poza moim zasięgiem, ale Łańcut owszem:tak:tyle, że ja zapraszam na ogólny zlot u mnie na wsi, w jednym terminie :-)

Jest słońce, zaraz się zbieram na cały dzień strzyżenia.....a co do planów zawodowych, na razie to tylko taki mglisty zarys bez szczegółów, ale widzi mnie się bardzo, siedzę i przyciągam aby się wyraźniej to zaczeło zarysowywać i nabierać kolorów to się będę chwalić:-)
 
Witam się z kawą, po pierwszym obrobieniu zaległości fabrycznych ;-)

anka_d - dużo zdrówka dla Wandzi! Kacper był chory raz i udało się utłuc chorobę z zarodku, ale też było mi strasznie jak patrzyłam jak biedny męczy :zawstydzona/y:
Flo - dam sobie jeszcze kilka tygodni z tym odstawieniem od cycka, w sumie w dzień już prawie nie karmię, jak wracam z pracy to chwilę z Kacprem poleżę, ale robię to bardziej, żeby mi laktacja nie zanikła. Planowałam, że będę karmić z pól roku, tymczasem mija dziewiąty miesiąc i całkiem nam z tym dobrze :-D chociaż jakiegoś browarka to bym strzeliła :tak:
misia - się przychylam do opinii na temat super mądrej mamy:wściekła/y: u mnie w pokoju dziś siedzi gościu z innego obiektu - pociąga nosem, smarka i opowiada jaka to jego córka jest chora :wściekła/y: powiedziałam mu, żeby poszedl do domu, bo wolałabym nie przynieść zarazy do siebie, ale przecież on nie może, bo ma tyyyyyyle roboty:crazy:
majuska - wiesz, że ze mną się na temat zlotu nie żartuje ?:-D bo ja oczywiście będę :-) z większością swojego przychówku, w tym 50% mózgiem Sziry (o ile można :zawstydzona/y:). I nieustająco trzymam kciuki za sprawy zawodowe :tak:

Miłego dnia dziewczyny!
ooo... właśnie dostałam mmsa od mamy z Kacprem :sorry2: no kocham tego grubaska nad życie :sorry2:
Zobacz załącznik 551485
 
W kwestii zoltego to tu tylko mniszki i zonkile, sprawdzilam, jedyne kolorowe w tej wsi to indonezyjska zona Dave'a, ale ona nie jest zolta ze zolta, tylko taka... troche inna. No, jak to tamten obszar.

Uuu.. Majuska... Karmisz koty Whiskasem?? U mnie maja te karme wylacznie na zasadzie testu czy kotek nie chory bo jak saszetki Whiskasa nie ruszy to trza do veta leciec, ale tak to nie ma!
 
Na ta chwile nie mam weny, musialam dzieciuchy i wozek niesc do gory bo winda zepsuta :/
Ide robic pizze, debiut bo to Mars zawsze robi.

Azula jestem z Nowej Deby, mam 40km do Rzeszowa, nie jest zle, jezdzimy tam na zakupy i moja przyjaciolka tam mieszka:)
 
reklama
Hej,

witam z drugą kawą.Siedziałam wczoraj do 1 i wstać dzisiaj nie mogłam a Julka wiadomo, 7;30 i nie ma to tamto. Głód ja zbudził i już.Wczoraj odmówiła butli bo M ja nakarmił wyschniętą bułą słodką.

Widziałam wczoraj prognozę pogody. Od przyszłego tygodnia wszędzie po 14-17 stopni :)

Majuska to u nas gadki i sytuacje podobne. Do tego na wszystko co powiem to słyszę "nie panikuj, dobra, potem, to głupoty"
My kolejny dzień we dwie bo Matka focha ciąg dalszy.I marnuję zawodowo drugi tydzień. Do żłobka nie dam. Kurczę.No nie mogę.Był moment ze chciałam ale jak stanęłam przed faktem, to poczułam ze serce by mi pękło.

Pogoda marna. Niebo zachmurzone.

Julasia właśnie wzięła ostatniego herbatnika z opakowania i puste zaniosła do kosza (bez mojej sugestii).
Jutro rusza konkurs na Małą Miss. Nie mogę się doczekać, choć wiem ze wygra nie to dziecko które jest urocza a to które dostanie najwięcej smsów.Pamiątka na przyszłość jednak będzie :)

Jarek cherla juz tydzień, gardło go bolec nie przestaje z nosa się leje ale nie poleży w domu.

Andzike - Kacper uroczy jak zawsze !:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry