Bachor uśpiony. Nie spał dziś w dzień - niezły wyczyn, po czterogodzinnej przerwie w nocnym śnie. Widać ma bestia moje układy scalone :-)
Andzike - to szokujące, ale ta piżama nie posiada wirtualnego bytu! Nie i już! W związku z czym , żeby Ci ją pokazać musiałabym zrobić jej zdjęcie na Adamie - no nie wiem, czy bym z tego wyszła żywa

Pozdrawiam urodzinowo Twoją mamę!
Zoyka - No to co siedzicie dalej? czyli jednak nie sąsiadka zawiniła? Ale swoją drogą nie powinna baba podkarmiać dziecka... U mnie w domu wszyscy ze wszystkimi kwestiami dotyczącymi Maksiowego jedzenia przychodzą do mnie. Nie żebym się tego domagała, bo do Adama i mojej mamy mam zaufanie, ale jakoś tak wyszło. Bez przerwy mnie nudzą: a co mu dać na deser, a można mu dać ciasteczko, a dać mu jabłuszko? No ale dzięki temu mam pełną kontrolę nad tym co i kiedy je.
Anko - świetnie sobie radzicie obie z Biedroną! Tak trzymać!
Katrina - herbatę z cytryną i do łóżka. Mam nadzieję, że antybiotyk szybko Cię postawi na nogi.
Ja to się chyba uwalę z książką... do niczego się już dziś nie nadaję.
Chociaż nie, wstanę i pójdę skończyć mój kulinarny eksperyment, bo go szlag trafi.