reklama

Ciąża po 40

Zoyka we wlasnym zakresie to zakleic szczeline zaprawa albo wzywac strazakow.
Majuska swietna Packa, ale.... dala sobie pomalować pazurki? :-D
Spędzilśmy dzień na zwiedzaniu okolicznych miasteczek na zachód od nas, bo w tamtym kierunku nigdy nie jechałam :) prozaiczną przyczyną była wyprawa po polski chlebek :-D Chłopina wymienił klawiaturę i w końcu da się pisać normalnie, jest nawet lepsza bo ciszej i lżej chodzą klawisze. Wanda dostała do zabawy popsutą i rozebrała ją już niemal całą :-D Padła mi niestety i albo wstanie albo będzie spała do rana, no zobaczymy...
 
reklama
Zoyka a zgłosić sprawę w spółdzielni mieszkaniowej ??
Aniu o pazurki to się co jakiś czas sama prosi, malujemy i suszy elegancko, dmuchając:-)
Przeszła u nas nawałnica z mini gradem, mam z przodu domu przed podjazdem jeziorko:sorry2:

Na górze przy kąpieli słysze histeryczną awanturę, chyba tam pójdę:no:
 
Wczoraj jakaś cisza zapadła :-D Zapraszam na boski napój o poranku :-D
Wanda sie obudziła jednak i rozrabiała więc wziełam ją do ogródka. Pobawiła się, ja pieliłam chwasty a chłopina kopała część nieużytku pod trawę. Wybiegała się i padła o 22 a ja razem z nią :)
Jeżeli będzie ładnie to idziemy do centrum na spacerek na drobne zakupy albo znowu pobiegamy w ogrodzie. Póki co niebo jest zachmurzone.
 
I ja się witam, z roboty....:no:
W sobotę pomimo ulewy pojechaliśmy na urodzinowego grilla do teściowej - Kacper na dzień dobry zaprezentował się słabo, jak zobaczył tych wszystkich ludzi to wydarł się, rozryczał, zrobił w tył zwrot i pobiegł pod furtkę domagać się powrotu do domu… Aklimatyzacja zajęła mu jakąś godzinę, potem całkiem mu się podobało, a już najfajniejsze było skakanie po kałużach z wujkiem…:sorry2: trzy razy go przebierałam – Kacpra, nie wujka.:-D
Wczoraj z kolei pojechaliśmy na „poprawiny” – po grillu zostało tyle żarcia, a pogoda się w miarę wyklarowała, więc stwierdziliśmy, że nie ma co siedzieć w domu.
Zobacz załącznik 621673Zobacz załącznik 621674
U nas jest tak, że jak Kacper się na coś uprze, a my mu nie chcemy tego dać, to kładzie się – na podłogę, ziemie, trawę i robi „nietoperka”. Zazwyczaj olewam, pilnując tylko, żeby się o nic nie walnął, ale siedzę obok czekając aż mu przejdzie, że nie poczuł sie całkiem olany :-D
Czasem się nie da – "uwielbiam" współczujące spojrzenia ludzi:no:, wtedy biorę wywijającego się gada pod pachę i zanoszę tam gdzie chcę. Staram się nie zabawiać go niczym jak ma „atak”, tak, żeby zrozumiał, że to nie jest sposób na wymuszenie czegoś – dostanie, jak się uspokoi. Jak rzuca jakąś zabawką to zabawkę mu zabieram i kładę wysoko na półce i dopóki się nie uspokoi to nie dostanie.
Tyle teorii, ale czasem też mnie szlag trafia i puszczę bluzgę, po której mam później wielkie wyrzuty sumienia:no:. Klapsom jestem zdecydowanie przeciwna, raz dostał delikatnie po łapach za bicie Nelki.
Bardzo mi się podobało to co napisała Flo, o stawianiu się w sytuacji takiego małego człowieczka, który chce coś przekazać, ale jeszcze nie wie jak.

Jak miałam w zeszłym tygodniu wolne, to nie rozstawałam się z Kacprem nawet na chwilę i co mnie zdziwiło to miałam do niego duuuużo więcej cierpliwości, niż normalnie w tygodniu po pracy. Poza tym on też jak jest tylko ze mną to jest jakiś spokojniejszy.
Majuska – Paćka boska, a numer z czapką znam – Kacper też nie wyjdzie z domu bez swojej ukochanej szarej czapeczki:-D

Ehh... idę tyrać... na szczęście tylko trzy dni :tak:
 
tWitam, jestem studentką fizjoterapii i piszę pracę magisterską pt. „Ocena wiedzy na temat nietrzymania moczu u kobiet w ciąży i po porodzie oraz analiza częstości występowania tego problemu. Z tego powodu proszę wszystkie chętne mamy o rzetelne wypełnienie ankiety, której wyniki będę mogła zawrzeć w swej pracy.Ankieta jest całkowicie anonimowa i zawiera wiele przydatnych informacji :) https://docs.google.com/forms/d/1A2gy5JVTWWvV59z2wWBQa6mmgYu24H1veqsdCKB9fa8/viewform
 
Hej,
My dzis uziemione w domu, bo czekamy na paczke z USA ktora nie moze dojsc do nas juz 3 miesiace... dzis podobno maja przywiesc i mamy czekac w domu. Zmieniam posciel, robie rosol ale nie wiem jak dlugo Mia w domu wytrzyma wiec mam nadzieje, ze sie spreza... chociaz mam przeczucie, ze przesiedze caly dzien a paczka nie przyjedzie..
Patryk wreszcie pojechal do szkoly! :-) Teraz rozumiem jak matki sie cieszyly na rozpoczecie roku szkolnego albo plakaly na najdejscie ferii ;-)
 
hej
My już po zakupach, liczeniu ślimaków i skakaniu po kałużach ( trzeba się było spieszyć, bo wysychają).
Majuska - Paćka ślicznościowa. Z jej urodą dobrze w każdym kolorze, ale faktycznie, zgadzam się z Olleną, że w czerni szczególnie. Berecik mnie ubawił. :-D
Andzike - a jak kijanka? ( Sorry, jeśli pisałaś a ja nie doczytałam, ale ja tu wpadam jak po ogień). Olewanie małego wściekuna zdecydowanie słuszne, ja się jeszcze staram tłumaczyć, że jak się uspokoi to ponegocjujemy i że jak wrzeszczy to nie rozumiem o co mu chodzi.
Zobaczymy, jak to będzie dalej, bo po pierwsze Maks zaczął skarżyć - przychodzi do mnie ze łzami, relacjonować, że babcia czegoś zabroniła:-). A po drugie , niestety, zaczął gryźć. Moją mamę parę razy uciął paskudnie. To już trudno olać.

Idziemy rozbijać jaja na twardo - zajęcie w sam raz dla małego człowieka. I zrobimy pastę jajową - Maks kocha obsługiwać blender.
 
Ollena - ja się cieszę na każdy wolny dzień, który mogę spędzić z Kacprem:tak: ale pewnie jakbym siedziała z nim na co dzień, to też chciałabym, żeby w końcu ktoś się nim zajął :-D
Flo - kijanka dziś będzie do odbioru, poszedł termostat, razem z obudową, która pękła w drobny mak. Termostat już mieli w sobotę, ale nie znaleźli pasującej obudowy... mam nadzieję, że na jakiś czas będzie spokój, bo trzy wizyty u mechanika w przeciągu dwóch tygodni to za dużo na moją kieszeń i nerwy :-D poza tym potrzebuję sprawnego samochodu na majówkę, no i na nasz zlot w Kielcach:tak:
My też tłumaczymy Kacprowi, że dostanie zabawkę jak się uspokoi, najgorzej, że moja mama w takiej sytuacji odwraca jego uwagę, daje mu telefon, zabawkę, cokolwiek, nie raz już jej tłumaczyłam, że nie może tak robić, bo to go utwierdza w tym, że jak histeryzuje to coś dostaje - no grochem o ścianę :no:

Zaczął się sezon na szparagi, więc przez najbliższy miesiąc będziemy się nimi odżywiać :-D dziś szefowa kuchni serwuje zapiekane z serem i szynką parmeńską, posypane wiórkami z mozarrelli :-D

Czytałyście?
Matczyna w
 
Ostatnia edycja:
reklama
Andzike zależy kiedy i dlaczego odwraca się uwagę dziecka.Jak strasznie rozpacza bo np tata idzie do pracy to jak najbardziej odwrócenie uwagi pomaga .Jak coś sobie wkręci i się drze pokazanie ptaszka na płocie tez jest według mnie ok ale każdy robi jak uważa .
Flo Amelia tez chciała gryźć jakoś ja przekonałam ,że ma całować i próbuje podgryzać ale szybko jak powiem zaczyna całować.
Ollena ,Katrina wakacje są fajne ale i szkoła nie jest zła ;-):-)
Ollena życze dojścia paczuszki:-D:tak:
U nas ciągle leje i psuje się co chwila piękny dzień .Zaliczyłam biedronę w ulewie bo wychodziłam było ok ,a potem deszcz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry