reklama

Ciąża po 40

Basia to pomyśl sobie, że od 7 rano do 19.00 czasami do 21.00 siedzę sama w domu z psem. Jakbym tutaj padła to nikt by nie wiedział, bo pies z kulawą noga nie zapuka ani nie zadzwoni. Matka te 40 km dalej, ojciec nawet nie wie że jestem w ciąży. Przez 11 godzin dziennie rozmawiam tylko z psem. Już nie wspomnę o wyjściu gdziekolwiek, bo gdzie wyjść na wsi? Samochodem Rob jeździ do pracy więc nawet do durnej Oławy nie ma czym się dostac, bo PKS to u nas jezdzi 4 razy na dobę a w sobotę i niedzielę w ogóle nie kursuje. Chadzam po domu w dresach bo w nic innego nie włażę, żeby sobie zrobić radośc to siedzę długo w wannie z ksiązką, rozmawiam z Wami i słucham radio albo zerkam na TV.
Masz towarzystwo w domu i chociaż jeszcze nosisz spodnie ciążowe i kucyk na włosach to nie jesteś sama... Nie narzekaj babo bo grzeszysz :-D
 
reklama
Dzięki dziewczyny, kochane jesteście :*
Mój P też jest nieobecny w godzinach 6.30 do 19, a rodzice jak wpadną to na 2-3 godzinki, wiem, wiem, to zawsze coś ;)
Bo ja pisałam, ja wiem, że nie mam tak najgorzej, ale to nie o to mi też chodziło, tylko o to, że mam poczucie, że nie ogarniam tego wszystkiego po prostu. I też prawie na wsi mieszkam, jeden autobus rzadko tu jeździ ;) Auto się naprawia ale już niedługo.
Muszę obiad przygotować, jeszcze moją muchę mucha1.jpg Wam pokażę

Miłęgo popołudnia, na razie pa

Marzenko, a dziecko masz bezbłędne :):):)
 
Baśka, Anka mój to wyjeżdża od pon do piątku, pewnie że ciężko ale przyzwyczaić się trzeba:):) czasem na miejscu coś porabia - zajmuje się odwiertami pod pompy ciepła więc tak gdzie jest zlecenie to musi wyrywać a odwierty w całej Polsce się robi a nie tylko przy naszym domku:sorry:ale dzisiaj już wrócił uuuffff
a teraz ma wiercić 30 km od Gdańska to jak co to do szpitala zdąży:) dziewczyny nie ,ma co narzekać ważne że praca jest:tak: i menż u boku choć czasem wirtualny:wściekła/y:
a Ty Basiu jak się tak źle czasem czujesz to makijaż zrób sobie lepszy, albo jakiegoś ogóra na buzię albo koleżankę na winko sproś:) to pomaga:) do mnie dzisiaj z pracy przychodzi na winko to trochę też się oderwę od mojej "paczki z przodu"
a mucha czad jest:)!!!
Basiu ja zamawiam taką - serio wyceń mi ją i wyślij pocztą ok?

Marzenko a Twoja córa Ta starsza to też niezła gwiazda:-D ale widać Młodsza lepsza że dała radę:tak::szok:

Kłaczku LYSTA spakowana dorzuciłam jeszcze dzisiaj batona snikersa dla mnie albo dla starego:)
 
Ostatnia edycja:
Gosia ma rację, maseczka na twarz, wałki na kudły i będziesz czuła się jak kobieta Basiu;-)
Właśnie wylazłam z wanny po dłuuuuugim moczeniu siebie i ksiązki przy okazji też:))) Kłaki wymyte, zaraz wysuszę i już nie mogę się doczekać nastepnej soboty bo idę do fryzjera-stylisty:) niestety u mnie tylko sobota wchodzi w rachubę, bo wtedy mam samochód do dyspozycji a jeszcze się w nim mieszczę:) pewnie już niedługo, bo sportowe autka mają bardzo mało miejsca dla kobiet w ciąży:( Już zaczęliśmy poszukiwania jakiegoś takiego większego żeby upchnąc fotelik do tyłu i koniecznie 4drzwiowy:) w ogóle Maluch to dużo kłopotów, bo jak nie samochód to zmiana ustawień w sypialni żeby łózeczko się zmieściło i trzeba szafę wybudować na ubrania... A ja jestem niedołężna cieleśnie i mogę najwyżej palcem w kapciu pomieszac :baffled:
Basiu mucha jest zarąbista! :-D
 
Ostatnia edycja:
Ale mam jazde! Wrzucilam sobie cos do posluchania i okazalo sie ze mam dziecie z wyrobionym gustem muzycznym.:-D "Marsz wegierski" (Rakoczego) Berlioza, "Marsz Radetzkyego" Straussa, polki Straussa - synal sie wierci, kreci i nawet do rytmu chwilami daje. Ale tak "Sonata ksiezycowa" Beethovena, "4 ballady" Brahmsa, Smetana, walce Straussa II - neee... "Kolysanka" Brahmsa juz tak - delikatnie sie rusza. No i Wagnera, Griega, nie lubimy oboje. :-D Janiepierdykam, musze sprawdzic co powie na koncerty skrzypcowe Vivaldiego...
 
Wiesz co? Musze sprawdzic. Mazurki Chopina sie nie nadaja bo one takie malo mazurzaste sa, ale poszukam czegos. We wlasnych nagraniach nie mam. Nie wiedzialam ze mozna sie tak bawic z lebkiem jeszcze nie narodzonym... Verdi go nie bierze - no, to chyba ktos mi dziecko podmienil.:baffled:
 
reklama
Może monumentalny Wagner? Ty możesz nie lubić ale młody i owszem.... Próbuję zakumac kto mazurki mazurzaste komponował i mam na końcu języka nazwisko faceta a nie mogę sobie przypomnieć... Wieniawski mi się uczepił a to inna bajka. Jak mi się przypomni to Ci powiem. Możesz jeszcze popróbować czardasze:-) W ogóle jak lubi lekką muzyczkę to arie operetkowe, powinniście mieć świetną zabawe :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry