reklama

Ciąża po 40

Leżę sobie opatulona nowym kocykiem i rzeczywiście pomysł z doszyciem do niego rękawów jest super. Ciepło, miło, nie zawiewa zimnym powietrzem... okręciłam się dokładnie i wygrzewam nawrót przeziębienia. Może od razu wygrzeję te nerwy między żebrami :-D
Zgłupiałam dziś doszczętnie, wg lekarki termin mam na 14 kwietnia a tymczasem wszelkie inne kalkulatory wyliczają mi termin na 10 kwietnia. Niby różnica niewielka ale 10 wypada Wielkanoc:) wolałabym wiedzieć czy spędzę ją w domu czy w szpitalu:-D poza tym to zawsze kilka dni mniej noszenia parzyngla i męczenia się na "ostatnich nogach" :)
 
reklama
witajcie

Miałam nadzieję, że w Wigilię jeszcze zaglądne i złożę Wam życzenia, niestety czasu już mi nie wystarczyło.
Życzę Wam zatem poświątecznie wszystkiego dobrego - dużo zdrówka, pociechy z maluszków i szczęśliwych rozwiązań (sobie też).

Kłaczek - sąsiedzi zapewniają mega atrakcje i w święta Wam się nie nudziło - nie wiem czy bym tyle wytrzymała.
 
klaczku ja slyszalam inne opinie, ostatnio nawet od mojego nauczyciela irlandczyka. Garda przyjezdza do *******ek typu kradziez w 5sekund, za to jak im powiesz, ze ktos u Ciebie w domu celuje do Ciebie bronia beda na drugi dzien;) takze widze, ze rozne opinie sa, ale obym nie musiala sie przekonac jak jest naprawde.

klaczku zaczelas juz jakies akcje przyspieszajace porod?;)
 
Katrina, my stad bedziemy spieprzac jak tylko sie da! Tylko chcemy juz na swoje a nie na kolejny wynajem.
Ollena, nie wiem... Z tego co widze reaguja szybko, jesli sytuacja jest "ostrzejsza". Co do akcji przyspieszajacych porod, absolutnie nie - mamy jeszcze czas, do terminu ponad 2 tygodnie. Z tym ze musze powiedziec poloznej o objawach gestozy i to moze miec wplyw na porod.
 
Ollena - Kłaczek mieszka w UK, tam Policja jest lepiej uzbrojona niz tu w IRL Garda, tzn, w ogóle jest uzbrojona. Dlatego maja narzędzia do nawet ostrzejszych reakcji a tu.... proszę Cię, no co oni biedni mogą??? Czasami zastanawiam się po co są, chociaż jak raz u nas na osiedlu była akcja, to byli w ciągu może 3-5 minut - byliśmy w szoku!!
 
Katrina, z tego co widze to tu ludzie policje szanuja i sluchaja. I policjanci zachowuja sie inaczej niz w PL - sa przyjazni, mili i stanowczy, jak do tej pory nie mialam z nimi starc, a wszelkie kontakty byly naprawde na poziomie. Nie wiem co moga a czego nie, zauwazylam ze oceniaja sytuacje i przede wszystkim nie wchodza jesli istnieje ryzyko ze sobie nie poradza - wzywaja wsparcie. Ale tez widzialam jak drobna kobietka "ustawiala" podpitego mlodego mezczyzne - roznica miedzy nimi byla znaczna, ale ona po prostu szla po nim. Pewna siebie, zdecydowana, nie znoszaca sprzeciwu. Przeciez jakby sie odwinal to by sie nogami nakryla, ale cala jej postawa nie dopuszczala nawet agresji z jego strony, ona sprawiala wrazenie takiej "nie do ruszenia".
 
Ooo to mi sie wydawalo caly czas, ze klaczek jest w IE! Zwracam honor wiec:) Maja tam u Was bron?
U nas Garda nie ma wiec g... moze za przeproszeniem, wiec wola pokazywac sie kilka h po danym zdarzeniu zeby czasami nie dostac;) Ale ja sie im wcale nie dziwie..

Klaczku a u Ciebie polozne zwracaja uwage na jakikolwiek dolegliwosci? tez badaja mocz paseczkiem? jak spytalam ostatnio poloznej czy taki bol od dolu w gore jakby mi noz wbijali jest normalny to powiedziala, ze jak najbardziej i trzeba to przetrwac... A moja ginka w PL powiedziala, ze gdybym byla w PL na pewno kazaliby mi lezec...
Ja im tu jakos nie ufam, maja tyle pacjentek, zadnej nie znaja, wszystko jest normalne a jak jest krwawienie to do szpitala. Nie podoba mi sie tu strasznie to:(
 
Tutaj siku leci na paseczek, ale w szpitalu ostatnio jak bylam to lekarka powiedziala ze jest w nim bialko, wiec idzie do dalszej analizy. Czyli paseczek jest takim badaniem przesiewowym. Co do dolegliwosci... No, jak mialam takie skurcze ze mi galki oczne wypadaly, to polozna powiedziala ze to normalne braxtony, tylko ze dziecko duze i dlatego sa tak silne. I zeby sie polozyc jak sa silne, nie panikowac, ale torbe miec pod reka spakowana. ;) Czyli podejscie raczej na luzie, ale racje miala. Zauwazylam tez, ze jak sie cos zaczna naprawde dziac to oni tu dostaja calkiem nieangielskiego napedu.
 
Ollena - tu paseczkiem sprawdzają, ale jeśli kolor paseczka pokazuje, że coś jest nie tak, to zrobiliby Ci badanie takie laboratoryjne.
Wiesz wszystko jest dobrze, jak jest dobrze, ale jakby było coś nie tak, to ja też nie bardzo mam do nich zaufanie. Tzn. w przychodni u nas jest dwóch lekarzy, którzy moim zdaniem są lepsi niz pozostali, ale okazuje się, że oni są z RPA i mają dużo większą praktykę i doświadczenie w różnych przypadkach, a z tego jeden jest ginekologiem, więc OK.
 
reklama
No i tutaj wlasnie tak robia - jak na paseczku wychodzi ze jest cos nie tak to wysylaja dalej. I w szpitalu mi babeczka powiedziala ze musza zrobic analize bo znalezli bialko, wiec wiem ze bialko jest. Doszly obrzeki i wysokie cisnienie i mam full wypas - zachwycona nie jestem. A te paseczki to sama bym chciala w domu miec bo sie idealnie sprawdzaja przy kocich problemach z pecherzem. :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry