Witaj
axarai!Ty wiesz ze tu sie nie wchodzi ot, tak po prostu, ze tu nalezy dopelnic pewnych formalnosci? Jak rozumiem ratusz w Twym miescie jest? (Bo niektore musialy dookola kosciola latac...) Repertuar sie ustali.

No, jestem w szoku bo taki kompletny abstynent to naprawde nietypowe zjawisko, ale mojego tez nie uwazam za okaz do omijania. Te 3-4 piwka w tygodniu, pite po jednym wieczorkiem... Mozna zyc. Sama jestem malopijaszcza, czasem mam ochote na drinka, ale nie do tego stopnia zeby w domu byl alkohol. Wina wylacznie czerwone i slodkie, likierki itp. wynalazki.
Misia, mlodzian sie bawi po prostu. Nie wiem jak to u dzieci, ale Miyuki trzeba bylo ponad 30h ciaglego darcia ryja zeby ochrypla.

Mlodemu tez to moze chwile zajac.
Wczoraj, w ramach rehabilitacji, tatus zakupil komplet sliniakow.

Bo sobie przypomnial ze nie mamy jeszcze a chcialam kupic.