reklama

Ciąża po 40

Alexandra, ja sie z tym ledwie tocze!:-D Dolicz do tego upierdliwy bol krocza, skurcze pojawiajace sie skwapliwie jak tylko troche polaze, opuchniete nogi i masz obrazek "kobiety imprezowej". Spoko, luzik. Moze sobie lampke winka trzasne, moze leciutenkiego drina zeby nie bylo tak calkiem bez, a moze syropek z melisy na dobre spanie...:-D
 
reklama
Naszym marzeniem jest 13.01 - to dzien po terminie, ale centralnie urodziny Rajmunda i bylby naprawde fajny prezencik. Nie sadze zeby sie udalo dotrzymac i w zasadzie teraz to juz wszystko jedno, byle te 2 dni jeszcze posiedzial.
 
Kłaczku, ja dziadkowi na imieniny urodziłam, to czemu nie? Trzyma kciuki za 13.01 :) Mój P też jest czuły, tylko rzadko werbalizuje uczucia na trzeźwo. Najbardziej lubię jak mnie na dobranoc w plecy całuje :)

A my sylwek we troje, coś pysznego przygotuję, szampan i przywitamy Nowy Rok :)
 
Kłaczek - nie jest tak źle, na osiedlu są 2 budynki, w których są po 3 mieszkania (flaty), reszta to normalne domy, głownie szeregi, tylko jeden bliźniak. I tylko te 6 mieszkań Urząd kupił na socjalne. I tylko w jednym mieszka rodzina z dorastającą laską, reszta to osoby samotne, więc spoko.

Alex - my tez w domku, znajomi do nas przyjadą i dziś przylatuje syn mojego męża, więc nie będziemy sami.
 
cześć kochane,
Kłczku no i ja trzymam kciuki za 13.01 dobrze że już masz donoszone oj dobrze:):-):-)
my sylwestra tez w domku, starsza wychodzi a do młodszej koleżanka przychodzi:)

Haneczka daje popalić:) co 3,5 godziny w nocy:-( czekam na lepsze czasy.........
garb mi już rośnie od nachylania ciągłego się nad malutką co ja takiego zrobiłam czego Marzenka nie zrobiła he:):)

idę spać dobrej nocki, spokojnej
 
O, Gosia :) Gosiu, moja niby w nocy śpi, ale za to w dzień... kurczę, nie śpi od 16.30 kiedy to obudziła się po półgodzinnej drzemce. Horror, ani się bawić nie chce (marudna) ani spać nie może. Podejrzewam, że to przez to, że około południa spała mało a zazwyczaj śpi dwie, trzy godziny. Dzień jej to rozbiło no i marudzi.
Gosiu, nie martw się, będzie maluch spał - moja coraz to mnie zaskakuje długością nocnego snu (dzisiaj po raz pierwszy przespała 10 godzin - aż się obudziłam i sprawdzałam, czy oddycha:-D)

Dziewczyny, Sylwester w domu też będzie fajny :)
 
Barbara, temu nie, ze gluta to ja juz zgubilam, a to zwykle nie dluzej niz 2 tygodnie przed porodem sie gubi. Skurcze mam co dzien - silne, choc nieregularne. Brzuch zjechal w okolice kolan. Zaczynam przeciekac gora - nie normalna, prawie bezbarwna siara, a pojawilo sie juz mleko. Wszystko wskazuje na to ze dlugo nie poczekamy.:tak:
Gosiu, dziekuje, ale nie sadze zeby sie udalo - za wiele przemawia za szybszym niz by nam sie marzylo rozwiazaniem. Widocznie mlody az tak uprzejmy nie jest.;-)
Katrina, my w takim "plasterku" wlasnie mieszkamy. NIby nie ma councilu dookola, ale scisle centrum miasta i ciagle cos sie dzieje. Gdyby mi sie chcialo jointa, to wystarczy tylnym wyjsciem wyjsc i przez plot kupie.
 
Kłaczku, no ten glut mi z głowy wyleciał, fakt, to już bardziej Nowy Rok prawdopodobny. To już za 13 nie trzymam kciuków, tylko za to, żeby zdrowy był bobas :)
A'propos bobasa, moja od wczoraj uwielbia zabawę z pieluszką w "nie ma, nie ma bobasa, ...jeeeest"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry