reklama

Ciąża po 40

dzień dobry w nowym roku :-)
wszystko co najlepsze w tym roczku :-)
sylwester przebiegł zgodnie z planem :-)
ok 19:30 pojawiliśmy się u znajomych - młody rozdawał uśmiechy do 21 - potem flacha i sen u nich w sypialni :-)
po 1 się obudził flacha - sen
ok 4 taxi do domu na śpiocha, do łózeczka na śpiocha ... krótka dyskucja z karuzelą no i dał nam pospać do 13 :-)
Mleko z kaszką i leżakowanie na macie :-) a teraz sobie wciaga soczek jabłkowy zagęszczony kaszką.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok, coby się Wam rodziła pszenica jak groch!!!:-)

Podczytuję, podczytuję, ale napisać czasem coś ciężko, bo kupa zajęć ;)
Misia powinniście chyba krzyżem leżeć ...zazdraszczam strasznie takiego grzecznego bobasa. My też wczoraj u znajomych, ale o 23.30 wróciliśmy do domku, bo juz było "maruderstwo" straszne, chciałam ją położyć wreszcie u siebie, żeby zasnęła normalnie, od kilku dni jest rozdrażniona i dostaje nawet dziwne ataki histerii, ale właśnie dziś mija 8 tydzień i to jest szczyt drugiego skoku rozwojowego wg wykresu, więc pewnie to o to chodzi u naszej Paci. W nocy mi sie budzi co 2 godziny, cyc i zasypia, ale ja niedospana strasznie łażę..no cóż trzeba się uzbroić w cierpliwość:cool:
Marzenko życzę szybkiego powrotu do pełnej formy, nie choruj nam !!!!!
Kłaczku lada chwila Twój wielki dzień, trzymam kciukasy!! Dołączysz do nas marudzących o bolących cycach, niedospanych nockach i chwalących się jaki to rekord snu nasze małe pobiło minionej nocy:-):-)
Wszystkiego najlepszego dziewczyny kochane jeszcze raz!! Idę chwilkę poleżakować i ponapawać się ciszą ( bo młoda po spacerze jeszcze się dzięki bogu nie obudziła ;-) )
 
klaczku zaluje, ale nie zdarzylam zobaczyc brzuszka, smutno mi:( Ale fajnie...jestes na wylocie, trzymam kciuki zeby bylo szybko i bezbolesnie :-) a siara z piersi? nigdy nie mialam :-) moze na 3 dzien od porodu troszke;) takze twoj organizm gotowy na wszystko chyba;-)

Misiu, Majuska..podziwiam:) ja mam tak, ze czy ma sie palic czy walic dziecko o 20 ma byc w lozku, od zawsze a o 19.30 oczywiscie kapiel, teraz mlode bedzie wczesniej kapane bo bedzie ich dwoje. Nie wazne, ze ja chce sie bawic ale dziecku nie lubie psuc rutyny. Starszak to co innego, bo jak sie dobrze bawi to jest ok, ale on sam o 20 juz jak jest jeszcze u kogos to mowi, ze chce do domu lulu. Maluszkowi bym tego nie zrobila ;))) co innego znajomi u nas bo wtedy wszysztko mozna ogarnac przed ich przyjsciem:)
 
Ollena moja mała i tak zasypia na dobre na noc około 23 więc jakoś strasznie jej nie zaburzyliśmy rytmu, a po za tym my jesteśmy taka trochę " patologiczną " rodziną i często się spotykamy z długoletnim gronem znajomych wraz z całą ichniejszą gromadą dzieci więc niech się młoda wdraża :) Nawet się dowiedziałąm w ostatnich dniach, że dwie moje bliskie kumpele w ciąży są ( w 8 tygodniu obie - chyba produkowały dzieci jak ja na porodówce byłam:-D:-D ) więc zbiera się kolejna najmłodsza grupa wiekowa w ekipie:-D:-D

Nie uwierzycie, ale Patrycja wciąż od 14 śpi:szok::-D:-D ...leci czwarta godzina:-)
 
Jakoś nie zauważyłam żeby Młody cierpiał z powodu sylwestra ... ale może się mylę i ten uśmiech na twarzy oraz radosne gaworzenia na widok cioć nieodpowiednio intepretowałam ... dzisiaj też nie jest bardziej marudny niz zwykle o tej porze :-) zresztą czy mam przez najlbiższe naście lat siedzieć w domu ?? i z zegarkiem dawać mu jeść, zmieniać pieluszki i wysadzać na nocniczek ? :no::no::no::no:
 
Majuska, jak na sama mysl o porodzie tylek mi cierpnie, do tego dochodzi swiadomosc pewnej bariery komunikacyjnej jednak (moj angielski jest cieniutki nadal), tak juz mi zaczyna byc wszystko jedno - niech sie pcha jak chce, wlacza mi sie desperacja.
Ollena, wrzucilam jeszcze na chwile w takim razie, tylko "brzuszek" to to w zaden sposob nie jest - bebnisko takie.:-D No siara - wyglada ze wszystko mamy gotowe.

Ja mam kaca po wczoraj, w dodatku napier... caly dol i mam skurcze. NIe sa regularne, ale duzo i silne, czyli jakas nawrotka. Bo ostatnie pare dni bylo spokojnych, byly slabsze i nie tak czeste. Gryplan jest taki, ze jak sie okaza regularne, to ja sobie wanna, potem golitko (tu juz z uzyciem Rajmunda bo samoobsludze nie sprostam raczej), moze daweczka czegos poganiajacego zamiast lewatywy i... ze skurczami co 5 minut mozna sie udawac do szpitala, uprzednio tam dzwoniac.
Mowie chlopu memu, ze mam skurcze i to czesto... On siedzi przed kompem w cos wpatrzony...
_Misiek, skurcze...
- Mhm...
- Misiek, ale sie nasilaja
- To juz?
- Kurcze, nie wiem...
- A mozesz chwile zaczekac? Fajna akcja jest.

Tylek mnie cholernie boli.
 
Ostatnia edycja:
Witam Noworocznie.
My w domu - młodzież śpi, mam nadzieję, że da film obejrzeć ;) Komedia małżeńska leci, ze 100 razy oglądałam ale lubię. Wczoraj o północy prawie ją petardy obudziły, ale ona twardzielka jest, nie dała się, chociaż nieźle bębniło.
Ja to może i poszłabym gdzieś z młodzieżą, ale jak już pisałam, mogłaby przed pójściem spać nieźle zdominować imprezę, bo ostatnio z zasypianiem mamy straszne problemy. Majus, u nas chyba podobnie jak u Was skok rozwojowy daje o sobie znać - tygodnie pasują. Zazdroszczę śpiocha, chociaż... spać to nasza też w sumie śpi, tylko to zasypianie...
Kłaczku, no rzeczywiście na wylocie jesteś, trzymaj się, będzie dobrze :):):) Pusch zrozumiesz, nie?:-D;-)
 
Basiu nie masz co zazdrościć bo to jakiś incydent był, ale cztery godziny pospała w ciągu dnia, to od razu inne dziecko, teraz nie śpi jeszcze , ale leży i gada coś do lamp :) Też lubię ten film, ale wybieram kąpiel w wannie z pianą :)
Kłaczku cosik mi się zdaje, że u Ciebie to lada chwilka już, a Twój Rajmund to tak jak mój stary z tym komputerem ma:-D

Dzisiaj za to oglądałam "Na dobre i na złe" po południu i umarłam ze śmiechu na scence ze szkoły rodzenia, jak babka po ćwiczeniach na piłce zasyczała z bólu, że ma skurcz, po czym podbiegła do niej położna prowadząca, zajrzała między nogi i kazała przeć, kilka skurczów, trochę wrzasku i babka urodziła dziecko..no i zero krwi było:-D:-D
 
Bo w filmie musi być estetycznie:-D:-D:-D
Moja dzidzia jak kiedyś nie zdrzemnęła się dłużej w ciągu dnia to marudna potwornie była. Mam wrażenie, że ona się uwsteczniła - już zasypiała ze smokiem sama a teraz trzeba lulać na rękach bo potworna rozpacz. I tylko mam nadzieję, że to ten skok bo ona coraz cięższa się robi i jak tu lulać...
 
reklama
dziewczynki całuję noworocznie:)

Basiu mała Hanka-Cyganka jak ja zwiemy:) przespała wczoraj w nocy 4 godziny!! i zasnęła dzisiaj po kąpieli bez awantury!! oczkami patrzyła, patrzyła aż zasnęła:)
a zachowaniem swojej (uwstecznieniem:) nie martw się:) każdy dzień zbliża nas do przespanej nocy.....nawet ten najgorszy:tak:
Kłaczku jak u ciebie sytuacja?

dobrej nocki laseczki:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry