reklama

Ciąża po 40

Hanka - Cyganka - ładnie ;) Ja do swojej per "bobas" mówię ;) Gosiu, nasza noce to przesypia, raz tylko się budzi na papu, i jak już zaśnie to śpi, tylko to zasypianie... ech...
A w kąpieli już się nie buntuje, nawet chyba polubiła, a ostatnio zauważyłam że podstępnie TV z wanienki ogląda:-D;-) (bo kąpiemy ją w pokoju, jest wygodniej. I ja patrzę a ona na telewizor zezuje - no wyłączyliśmy od razu :). Strasznie TV przyciąga jej wzrok jak tylko jest włączony i przypadkiem mam ją na rękach zwróconą w kierunku telewizora. Staram się oczywiście unikać takich sytuacji, ale czasem coś próbuję oglądać zabawiając małą.
 
reklama
Basiu to pewnie ten skok u Ciebie, często podobno to wygląda tak jakby się dziecię uwsteczniło właśnie, ech...musimy myśleć tak jak Gosia pisze...z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej przespanej nocy...no co zrobić..kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród:-):-) .....

a odnośnie tego smrodu, Marzenka miała rację, sytuacja z moim synem o której Wam ostatnio pisałam jest spowodowana tym, że się faszeruje jakimś świństwem, nie wyrabia finansowo, ma mnóstwo długów itp, itd. jednym słowem jest poważnie....udało mi się pozbierać trochę informacji , a teraz szykuję się do poważnej rozmowy z nim, juz nie dziś, muszę jakiś dobry moment wybrać, ale boje się jak cholera...trzymajcie kciuki, żeby złapać kontakt, żeby dał sobie pomóc.... przy tych problemach z nim to marudzenie Paćki to pikuś:sorry:
 
klaczku ale wieeelki!! :) ciekawe ile Karolek bedzie wazyl :) A te skurcze to serio juz, juz? ale jaja:) a skurcze co 5 min to za szybko, wstrzymaj sie do 2 min. Co do golenia to ja w ciazy nauczylam sie golic na oko:) na stojaco oczywiscie, nikt ani nic mi do tego nie potrzebne:) jesli to dzis to trzymam kciuki!!!!!!!
misia kazdy robi jak uwaza:) ja juz nie musze byc tak szybko w domu, ale jak widze ze mlodemu sie chce spac to do domu marsz. Ale jak byl malenki to robilismy wszystko zeby chodzil spac o jednej porze a na pewno kapalismy go o jednej porze i do lozeczka zeby wiedzial co i jak;)
 
Majusia, to mocno zaciskam kciuki, no rzeczywiście problemy z najmłodszymi są do wytrzymania, kiedyś odeśpimy te nieprzespane noce a tu - serdecznie Ci życzę powodzenia. No i żeby syn zmądrzał - chociaż czasem to nie wystarczy bo jeżeli się czymś faszeruje, to może być potrzebne leczenie. Trzymaj się kochana:tak:
 
Witajcie kochane! Ja na prawdę o Was pamiętam ale nawet nie mam czasu tu zajżeć. Mała Rózia wciąż miała kolki i szukaliśmy co to jest przyczyna tej zarazy nieprzespanych nocy i wiecznego godzine po jedzeniu płaczu. Wreszcie doszliśmy do wniosku: nietolerancja laktozy - dostaje laktazę, oraz kolki nocne (sab simplex, biogaja - nie działają). Dobrze ze mąż wziął urlop, bo padam na pyszczydło a mała waży kuż 5,5kg. Jejku jak mi jest jej żal. Kochane znowu płacze musze znikać z nadzieją, że wkrótce minie wg chińczyków 100 dni i skończą się kolki. Całusy dla Was i bobasków :****
 
Iwoneczka witaj w klubie :-) u nas było to samo: KOLKI... no i wszystkie krople możliwe testowane które pomagały NIC albo nieco ... Po 100 chińczykowych dniach tylko się nasiło, ja oczywiście byłam wyrodną matką z tym karmieniem piersią, kupy były szpinakowe, ze śluzem, napinki, 3 pediatrów - równych bo nikt nie wiedział o co chodzi i co ... Młody jest na Bebilonie Pepti i po tygodniu wszelkie problemy mineły jak ręką odjął ... przy okazji okazało się, że mój pokarm ma sporo laktozy więc po 2 próbach wprowadzenia wprowadzenia piersi zrezygnowałam - bo rezygnacja z mleka w mojej diecie nic nie dało.
Majuska współczuje Ci - dwóm mym znajomym dzieckai z 2 liceum i z 2 gomnazjum wycieły taki numer że obie wylądowały z dzieciakami u psychologów - przestały chodzić do szkoły ... "najlepsze" że szkoła nie zareagowała w ogóle i wyszło to przypadkiem...
Ollena w tej chwili od każdego pediatry słyszę, żeby dziecka nie kapać codziennie bo zmywasz mu warstwę ochronną więc jak utrzymasz swe rytuały ?
 
No właśnie Majuska, ona do mnie przestała rozmawiać od kilku dni no i to zasypianie - na rękach wyłącznie.
Iwonko, współczuję bardzo, kolki są okropne, po co to dzieci mają? Mogłoby to być lepiej wymyślone ;)

Dzień dobry wszystkim i miłego dnia :)
 
reklama
Gosia, zyje... No, moze to za duzo powiedziane, ale w jednym kawalku jestem.;-)
Ollena, przeciez pisalam ze mam beben jak kociol w orkiestrze symfonicznej.:-D
Jestem, jestem, Barbara! Nocke odsypialam troche. Wczoraj juz myslalam ze polecimy, ale maly jak zwykle straszy. Skurcze, zdechle samopoczucie, zupelnie nie chcialo mi sie jesc - wygladalo jak "za starych dobrych czasow", ale wyglada na to ze skurcze to po prostu skurcze, a cala reszta to kac, tyle ze po poludniu sie nasilil. Tyle ze dopiero nad ranem sie uspokoilo na tyle ze dalam rade spac, wiec teraz dopiero wypelzlam. A Rajmund najlepszy... Wieczorek spedzil przed kompem, wlaczyl sobie podglad na niani (kamera obejmuje czesc lozka) i tylko do czasu do czasu darl sie troskliwie "Bu, wszystko w porzadku?" i luuuzik. Po prostu miszcz stoickiego spokoju.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry