reklama

Ciąża po 40

reklama
Barbara, Rajmund potrafi byc wylewny (no, w granicach meskiej normy, nie przesadzajmy znowu) i na trzezwo - to czuly, cieplutki facet jest. Dla mnie jego "zauzywanie" nie ma zadnych stron dodatnich... No, poza jego moralniakiem pozniej - fajnie to wyglada.;-)
Oooo... Katrina, to cos jak u nas bylo po sasiedzku tyle ze wowczas policja przyjachala... nazajutrz rano. A imprezke gnojki odwalily do 8:00 rano, kiedy to... sklepy otwarli, mozna bylo isc po swiezy zapas browarka i grac dalej. To byl ten przypadek, kiedy policja sie nie spieszy. A gnojki mialy w d... i jak Barry do nich 2 razy poszedl zeby sie uciszyli nieco to na 20 minut skutkowalo. Barry to starszy pan z drugiej strony tych sasiadow.

Mam ubaw. Polazlam do wanny - czasem trzeba - a ostatnimi czasy wole jak ktos w domu jest gdyby.. No, wanna jest na ludzia i wieloryb moze sie zakleszczyc, co nie? W kazdym badz razie maly jak zwykle sie uruchomil, zaczelismy sie bawic, zaczelam do niego gadac, smiac sie. W momencie pod drzwiami zmaterializowal sie Rajmund, oznajmil ze nie pyta tylko wchodzi i... dolaczyl do zabawy. No, nie - do wanny nie wlazl - jak pisalam, to model dla ludzi, wiec jak ja wleze to jeszcze 3 krople wody i pelno, ale bawili sie chlopaki w pukanie az milo.:-D Na koniec tatus stwierdzil, ze najchetniej by to sfilmowal, ale dzielo byloby watpliwe moralnie... Bidulek... Lzy w oczach i zabawa z mlodym, a mlodemu faktycznie dobrze ciepla woda uruchamia chec do zabawy i pukal az milo. Przeciez ten facet mi zeswiruje jak sie mlody urodzi...
 
klaczek slodkie:)
zeswiruje albo sie przestarszy tego placzu ciaglego, nieprzespanych nocy, masy obowiazkow itd. Roznie bywa a faceci maja gorzej jak my (choc nie powiem, ja tez nie mialam latwo).
A co do wieloryba...duzo przytylas?
Ja kapie sie codziennie w calej wannie goracej wody i moje jakos wtedy siedzi cicho, mimo ze czasami kapie sie z Patrykiem i on probuje obudzic dzidzie;)
 
Ollena, mysle ze sie nie przestraszy. On mi dzis jakos tak ni z tego ni z owego powiedzial, ze chce, zeby jego dziecko roslo przy nim, a nie obok niego. Tak, boi sie - nie mial do czynienia z maluszkami, nie umie wziac na rece, nie ma pojecia jak przewinac, czy jak sie zajac, ale zaklada ze ja wiem, a on sie bedzie uczyl.
No, przytylam jak diabli, z tym ze teraz to jeszcze doszly obrzeki. Starowalam z waga 94,7kg, wczoraj odwazylam sie sprawdzic wage i wyszlo 115. Normalnie wstyd, ale tez beben mam jak kociol w orkiestrze symfonicznej, a popuchniete nogi i rece pewnie tez swoje robia. Sama jestem ciekawa co mi z tego na d... zostanie, a licze sie ze zostanie bo zwykle po ciazy zostawalo - gospodarny mam organizm, nic nie zmarnuje, wszystko odlozy na "czarna godzine", tylko te czarne godzimy sie nie trafiaja.:zawstydzona/y:
 
Kłaczek - na szczęście przyjechali jakieś 10 minut po telefonie (Garda Station jest na przeciwko naszych domów), przyjechała furgonetka i jeden samochód osobowy i jakieś 10 minut od przyjazdu towarzystwo imprezowe rozeszło się do domów. Jestem mile zaskoczona, ale niekoniecznie faktem, ze małolaty zaczynają balować.
6 lat tu mieszkamy i było fajnie i cicho, a od niedawna flaty przejął Council i sa socjalne. Jest jedna rodzina, która ma córkę może 16-17 lat i to do niej towarzystwo przywlokło się, pewnie pod nieobecność rodziców.
 
No, dokladnie, dzis to nawet 38 + 1.:-) I jeszcze chwile moze tak zostac.
Katrina, to i tak sie szybko zmuzdzyli... A ze dzieciarnia swiruje jak starych nie ma to normalne. Szkoda ze chaty po sasiedzku Council przejal bo to zawsze oznacza naplyw klopotliwych sasiadow... Chociaz... Tu nie ma councilowskich domow a sasiedztwo. Takie bardziej do odstrzalu sanitarnego.
Pisalam, ze 2 domy dalej Rosjanie mlodzi, ona w zaawansowanej ciazy? Termin na 18.12 miala, nie wiem czy juz nie zdazyla sie rozpakowac. Pare dni temu jechalismy do Tesco, wsiedlismy do auta, a oni wsiedli do swojego, zaparkowanego dokladnie naprzeciw naszego. Malo nie padlam z wrazenia - ona z brzuchem pod broda, wsiadla i... zapalila papierosa. Chyba stracilam do niej sympatie - glupia pindzia.
Bylismy u poloznej - wszystko ok, brzuszysko dalej ciut ponad norme, mlody wpasowany lepetyna w kanal (glowkowy to on jest od 31t.c.), gotow do startu. Jakies bialko znowu w moczu, ale cisnienie 110/70, czyli luzik. Jesli sie nie rozladujemy do terminu, 12.01. mamy kolejne wizyte. W razie problemow dzwonic do midwife, w razie porodu dzwonic do szpitala.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry