reklama

Ciąża po 40

Znowu nie mam spania, w sumie chyba zaczynam się przyzwyczajać do tego i jak Wanda się urodzi, to nocne karmienie nie będzie problemem:-D Łażę sobie po chałupce zaglądając do lodówki i podjadając resztki makowca, aż się boje wagi:))) z drugiej strony co robić kiedy w domu cisza i wszyscy spią a ja nie chcę hałasować żeby nie budzić chłopiny... niech chociaż on wstanie rano energicznie do pracy :-D Tabiś też gnije na swoim dywaniku obok pana więc jutro będzie biegał i obszczekiwał wszystko co się rusza:)))
 
reklama
No, to ja moglabym w nocy siedziec i klikac... Przekichana noc. Mam wrazenie ze skurcze i nerwy maja sie do siebie bardzo powaznie i Karol reaguje na moje nerwy natychmiastowa proba ewakuacji. A powod byl... Raz ten opedzlowany garaz, dwa ze mi Rajmund do domu wrocil znietrzezwiony. Pierwszy raz od kiedy go znam, widzialam go pijanego. Kurde! Na obiad nie bylo kiedy przyjechac, zalal na "pusty flak", jeszcze koledzy go solidarnie odwiezli coby bronic przed ew. zadza mordu. Koledzy zaliczyli zjebe i drzwi z mety. Jednego nawet nie znam, ten akurat byl trzezwy, ale wali mnie to - dowiedzial sie ze jak bedziemy potrzebowac rozjemcy to na pewno nie bede takowego szukac wsrod kumpli od chlania i g... mnie obchodzi powod dla ktorego musieli sie znieczulic, skoro gdyby nasze dziecko zaczelo sie tera zrodzic, zostalabym z tym sama bo oni mieli pomysl na poprawienie sobie nastroju.
Efekt? W nocy myslalam ze zaczynamy rodzic - skurcze, skurcze, skurcze...
Cisnienie mi dzis wylazlo 143/85... ide do poloznej spytac co z tym fantem bo mi sie nie podoba.
 
Zoyka, ja sie w brzuch kluje i zdecydowanie wydaje mi sie ze tak mniej boli. Tzn. ja bije w "fata" - w fald skorny, nie po prostu na sztorc w brzuch, nie domiesniowo, ale w tylek zawsze bardziej bolalo. Co do wczoraj, to wlasny chlop mi sie przysluzyl dodatkowo i on o tym wie - jazda bylaby o pol mniejsza gdyby wrocil do domu trzezwy. Pierwszy raz widzialam go nachlanego i cholernie sie wkurzylam. A ze przyszedl z obstawa (koledzy solidarnie przyszli bronic biedaka) to sie malo po ryjach nie oberwalo kolegom. I mam wrazenie ze nocne skurcze to wynik mojej wscieklizny. Ale co ma fakt opedzlowania garazu (fakt, zginal motocykl i masa sprzetu), co jest odwracalne bo wiadomo kto i sprawca sie otwarcie przyznal, do tego ze facet sie upija w sytuacji kiedy w kazdej chwili moze sie mu dziecko urodzic? Eh...
 
jedno Wam powiem, tęsknię do czasów kiedy ssak siedział w brzuchu :-(
Odkrył że potrafi piszczeć ... ok ... tylko dlaczego najfajniej mu się piszczy w nocy ?? po 24 zawsze się budził - flacha mleka i sen ... a teraz od kilku dni flacha a potem piszczenie do 4 godziny ... radosny pisk, radosne rozmówki ze zwierzyńcem z karuzeli ... jak się kręcić przestaje równie radosne okopywanie łóżeczka ... echhhhhhhhhhhh a ja łaże na zombiaka kolejny dzień .............
 
Oooo... Mlody sie werbalizuje! :-D No, faktycznie pore moglby sobie inna wybrac na zabawe, ale... pisk to nie ryk na szczescie, maly sie po prostu bawi. Sprobuj spac z nim - nie wazne kiedy, ale jak jestes zmeczona to odsypiaj kiedy maly spi.
 
klaczku wspolczuje przezyc, ale chlopy tak maja no bo 'dlaczego mialoby sie urodzic akurat dzis?!'..i kazdy drink oddala ich od tej mysli i zaczynaja miec wszystko w d... ;) A ile jestes razem z R. ze dopiero teraz zobaczylas go w stanie wskazujacym?;)

misiu jak mlody w nocy szaleje czy piszczy to Ty spij a nie sluchaj;) ja nawet flache robilam, wkladalam mojemu do ust i odlatywalam, nie bylo innej rady. Flacha pozniej lezala prawie na suficie ale co poradzic;)
A na piski i inne pomagaly korki do uszu, ktorych uzywam od jakis 10 lat i tylko na jakies pierwsze 2 miesiace zycia mlodego odrzucilam. Teraz pewnie wcale nie odrzuce bo kazdy jek bede slyszec mimo korkow, takl jak teraz kazdy jek Patryka w bardzo odleglym pokoju;)
 
Dzień dobry moje Panie:-) Pozwolicie, że dołączę do Was:-)
Co by Wam się nie nudziło;-)
Pełna obaw, przez moje latka zdecydowaliśmy postarać się o jeszcze jednego bobaska, bardzo chciałabym córkę, ale wiadomo siła wyższa działa;-)
Żeby nie było przeczytałam całe Wasze forum i uważam, że nadajemy na tych samych falllach:-)
Trzymam kciuki, za ledwo kulające się do mety!!!
 
reklama
Ollena, prawie 5 lat. Bez poltora miesiaca. Rajmund praktycznie nie pije. Tzn. bardzo czesto wypija sobie 1 piwo wieczorkiem, ale sie nie upija i nawet na weselu kumpla, czy na zlotach motocyklowych, gdzie wiara naprawde potrafi przegiac, on wie kiedy przestac. A we mnie pijany czlowiek budzi obrzydzenie i pogarde. Sorry, takie mam odczucia i on o tym z reszta wie. Jak zobaczylam go w watpliwym pionie to malo mnie szlag nie trafil.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry