Tak, SN. Cały poród około 5 godzin, wzięłam ZZO, ale działało tylko 3 godziny ( i tak dało mi strasznie dużo) puściło w momencie jak mnie wzięły bóle parte, ZZO nie dołożyli tylko oksytocyne na wzmocnienie akcji skurczowej, ze względu własnie na wagę małej, no i miałam godzinę parcia, sporo tych skurczów było, ale jakoś poszło, teraz po 2 miesiącach pisze mi sie o tym na luzie, już nie pamiętam bólu, ale w trakcie miałam dość, tym bardziej , że rodziłam nad ranem więc byłam zmęczona całym dniem i nocą, a jednak parcie to ogromny wysiłek. Mój drugi poród był w porównaniu do tego - trzeciego strasznie lajtowy, Kaśka wyszła na dwóch partych, nie mogłam się nadziwić, ale ważyła 3300.