71barbara
Fanka BB :)
Myszko, sama nie palę i nie wiem jak to jest walczyć z nałogiem, ale mocno trzymam kciuki i wierzę, że Ci się uda 
Majuska, mała dzisiaj lepsza niż wczoraj, ale marudna. A z tym zasypianiem to niestety trzeba lulać. Kurczę, kładę ją do łóżeczka, zamyka oczka i... za chwilę otwiera. I ryk. A jak się ją bierze na ręce to - ha, jeszcze większy ryk. Coś jej musi być, obstawiam zęby zwłaszcza, że łapki do buzi pcha nawet z zamkniętymi oczkami (kiedy przysypia) - to już nie jest zabawa.
Zoyka, pozazdrościć lekarza, każdemu by takiego życzyć.
Kłaczku, no Karol świetny dzieciak. Niby noworodki słabiutko widzą a on tak patrzy
Alex, świetnego masz synusia
I świetną rodzinkę 
Gosiu, "smycz" to dobre określenie, moja też śpi, ale dzisiaj liczę na dobrą noc.
Majuska, mała dzisiaj lepsza niż wczoraj, ale marudna. A z tym zasypianiem to niestety trzeba lulać. Kurczę, kładę ją do łóżeczka, zamyka oczka i... za chwilę otwiera. I ryk. A jak się ją bierze na ręce to - ha, jeszcze większy ryk. Coś jej musi być, obstawiam zęby zwłaszcza, że łapki do buzi pcha nawet z zamkniętymi oczkami (kiedy przysypia) - to już nie jest zabawa.
Zoyka, pozazdrościć lekarza, każdemu by takiego życzyć.
Kłaczku, no Karol świetny dzieciak. Niby noworodki słabiutko widzą a on tak patrzy
Alex, świetnego masz synusia
Gosiu, "smycz" to dobre określenie, moja też śpi, ale dzisiaj liczę na dobrą noc.



. Najpierw Adam doszedł do wniosku, że to jednak upraszcza życie - no ok, niech będzie. Myślałam, że pójdę, papier podpiszę... a gdzie tam. Już mi się znajomi co poniektórzy odgrażają, że się obrażą jak nie zrobimy imprezy... Jak tak dalej pójdzie to skończy się na sukni typu beza i katedrze na Wawelu 
Wez, sie tu matka staraj.