reklama

Ciąża po 40

Zoyka, dobre pytanie. Nie pamiętam co robimy:-D:-D:-D Żartuję. No skoro zaczynamy dzień, to bawimy się. Nadmieniam, że nie chce spać ani sama ani kołysana na rękach ani nijak. A zostawiona w łóżeczku zaczyna potwornie marudzić i przy czymś takim i tak nie da się spać. A mała i tak nie zasypia.
Dzięki Misiu, mam nadzieję, że to się utrzyma - pasowałoby mi. A Ty z jednej strony dobrze masz a z drugiej natułasz się po spesyalistach. No ale strzeżonego... Moja tak sama do siebie to potrafi gadać po przebudzeniu tak z 15-20 minut, a o ile podejrzewasz swojego młodego?
 
reklama
Witam dzisiejszo.Coraz gorzej plecy mnie wykończą,nogi przybierają kształt balonów.Do maja już ponoć blisko więc wytrzymam z tą królewną tatusia.Oj poprałam ubranka i je po mału prasuję ale to jeszcze wpływa na wzmożony ból karku.Mam nadzieją,że dziś nie będzie żadnych niefajnych wiadomości ani u mnie ani tu na forum.:-)
 
Wstałam sobie na chwil kilka... nie da się ukryć że to leżenie dobrze wpływa na kłucie w brzuchu i wszelkie bóle. Ot zamiotłam szybko podłogi, obiad z wczoraj... książka i lenistwo :-D
Misia przypuszczam że rozmowy podczas kąpieli i straszenie żmijki że jej pławić nie będę przynosi efekty:))) wszak żmija i wodnym stworzeniem być może... :)))
Super że u młodego wyniki są dobre a w ogóle powinnaś go drapać po piętach w zachwycie że ładnie śpi i gada do siebie zamiast rykiem budzić rodziców dzikim świtem.
Reszta maluchów widzę w normie;-)czyli trochę pomarudzimy, trochę pomęczymy starych :))))
 
Jestesmy.
Zoyka, klata pewnie od pasow bo na pewno go "odbilo" jak od tylu zaliczyl dzwona, o glowe bym sie bala.

A ja dzis mam poczucie dobrze spelnionego obowiazku - wyszlam z domu zostawiajac Rajmundowi srajace wlasnie dziecko. I musial przewinac.:baffled: Po powrocie dowiedzialam sie ze posprzatal wszystko - najpierw kupe, potem pawia.:-D Z tym pawiem to zart, ale mial chyba niezla przeprawe bo mowi ze maly ladowal piety w kupe, on sie umazal, maly sie umazal i ogarnac to bylo ekstremalnie ciezko.:-D I ze strasznie duzo tego urobku... No, pacz pani... od dwoch miesiecy przewijam i nie wiedzialam...:-D
 
Był w pasach. Poleciał do przodu aż przesunęło fotel i głową uderzył w zagłówek. Dzisiaj boli go głowa i nie moze patrzeć na boki a ja od 3 godzin nie mogę sie dodzwonić do lekarza rodzinnego. Zaraz wyjdę z siebie. Bezsilność mnie wk...a.
 
O matko Zoyka..znam tą niemoc :no::no: mam nadzieję, że uda Ci się dodzwonić i Jarka zawlec do lekarza!!!

Dziewczyny u mnie noc tragiczna, jak młoda wstała o 23.30 to potem tylko stękanie i marudzenie, dopiero koło 5 nad ranem usnęła tak, że i ja mogłam przymknac na 2 godziny oko, czuje sie fatalnie, juz chyba nawet nie fizycznie, ale psychika mi siada, nie ma czasu ten mój mózg odparować:no::no: jak ja Wam zazdroszczę , że dzieciaki śpią, ja od 2 tygodni usiłuje do fryzjera się umówić i bez przerwy nie mam na to nawet chwili:no: jestem dziś zdruzgotana:baffled::-(
 
Majuska wpsółczuje Ci. Nie wiem czy pamietasz - Młody miał kilka takich nocy - pobudka ok 1-2 i pogadanki do karuzeli do 4-5 ? Ja potem cąły dzień na zombiaka, m. też.
Basiu nie wiem ile sam gada do zabawek, 20 minut i dłużej. Może go przyobserwuje porannie.
Zoyka mam nadzieję, że wszystko w porządku z Twym Jarkiem.
Kłaczku mój m. zostawał z Młodym mniej więcej od 2 tygodnia, bo wtedy po raz pierwszy wyszłam z domu na dłużej :-) celem przywrócenia swej duszy równowagi psychicznej. Praktycznie weekendowo wykonuje większość czynności wokół młodego, nie ma problemu z karmieniem, przewijaniem, ubieraniem (zreszta kąpie go od początku). Fakt czasem mnie trafia - bo jednak zrobiłąbym to szybciej tylko , że to jest prosta droga do stania się niezastapioną więc wychodzę z pokoju albo zaczynam czytać :-D
Cieszę sie Aniu że Wandzia wzięła sobie do serca Twe słowa :-D Młody też był pod koniec swego płodowego żywota niesforny ale aż tak to mnie nie straszył :-D
Zresztą ... u Pani Dr na leżance wykonał pięknych obrotów kilka ... a że pani dr to sąsiadka dziadków mego m. i pamięta mego m. z czasów kiedy był mały to nastąpiła opowieść o tym jak to Babka Anna odgrażała się, że go wraz z bratem ciotecznym przywiaże do nogi łózka ... bo nie da rady za nimi biegać :-D aż się boję pomyśleć co mnie czeka za parę tygodni, miesięcy, lat ...
 
Misia ano czeka Cię, czeka....nawet jak młody nie będzie chciał pójść w ślady m. to też Cię czeka. I ja też się tego boję, pamiętam , że w momencie kiedy moje pierwsze dziecko stało sie mobilne, tzn. nauczyło się raczkować po raz kolejny "zawalił" mi się poukładany już trochę świat:-D..jedynym sposobem na to było nauczyć się choc troche nie przejmowac sie tym czy ma aktualnie w paszczy śmierdzącą skarpetę dziadka, czy karmę psa i skupienie się jedynie na tym, żeby nie grzebał w gniazdkach, kablach itp
Byłam na godzinnym spacerze ledwo powłócząc nogami, a teraz do garów:baffled:
 
witajcie

Moje maleństwo chyba dziś zmieniło swoja pozycję, bo brzuch ma nieco inny wygląd i "bębnienie" odbywa sie też w innym miejscu. Mam tylko nadzieję, że dupka jest u góry, nie na dole. Jutro mam wizytę, zobaczymy co powie lekarka.
 
reklama
Jarek wrócił o 15 i śpi.Nawet nie chciał obiadu (śniadania tez nie jadł) ..Moja Mama pogadankę mu na osobnosci strzelila, ze jest niepowazny, ze jego olewactwo zdrowia przeklada sie na moje łzy i emocje i to z kolei przeklada sie na dziecko ktore jest niespokojne. Zobowiązał się do pójścia rano do lekarza jeśli dalej będzie czuł sie źle

W Przychodni po 16 juz nie było zajęte ale nikt nie odbierał. Szmaty... chyba słuchawkę odkładają jak sie kończą numerki.
Dzisiaj była położna , pochwaliła Julke. Kazała mi zadbać o siebie bo cienienie mam znowu wysokie. Kazała kupić omega 3 dla kobiet karmiących i w ciąży (Omega Med Pregna) i dla dziecka na kolki Esputicon ( można w pierwszym miesiącu).

Majuska - współczuję :(

Aniu - odpoczywaj ze Żmijką na zaś bo już niedługo będziesz zzombiakiem jak my :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry