kłaczek
Fanka BB :)
Twigmoor Woods to.. sama nie wiem... Nie las, bo przeciez wyrosl z nasadzen rododendronow i cisow... I nie calkiem park bo sciezki choc szerokie to przeciez naturalnie korzeniami przerosle, igliwiem zasypane... I sa drzewa dzikie - sosny i buczyna... Dziwne polaczenia... Rododendrony tam stare musza byc bo sa wielkie, a ich splatane pnie tworza pod kopula lisci cieniste labirynty. No i cisy - drzewa tak szlachetne ze ich drewno nie chce sie palic w ogniu, tak twarde, ze niemal nie do sciecia, rosnace bardzo, bardzo powoli, a przeciez wielkie i czarna swa zielenia dajace piekne tlo jaskrawym barwom rododendronowej piany. Wsrod pofalowanego terenu kryje sie ni to staw, ni to jeziorko, obrosle przy brzegach irysami, przegrodzone zwalonym drzewem, jakby zdziczale, choc kiedys reka czlowieka stworzone, a przez nature zupelnie we wladanie przejete. Nad nim od czasu do czasu rozlega sie krzyk gesi, ktore z upodobaniem znajduja tam schronienie. Piekne miejsce i jak pisalam dla mnie szczegolne bo kiedy bylam tam pierwszy raz, bylam juz w ciazy choc o tym jeszcze nie wiedzialam, a spacerujac sciezkami wsrod rozkwitlych rododendronow, marzylismy o tym, ze moze juz za rok, przyjedziemy tu z naszym dzieckiem, albo moze bede w ciazy... Wtedy sie nie udalo...
a kiedy znów przyjdzie maj
i zakwitnie twigmoore woods
piana rododendronów
w szlachetnej czerni cisów
czy bedziemy spacerowac
szerokimi sciezkami
nad woda po której krzyk gesi
jak zapomniana lódz biegnie
moje twigmoore woods
stojace w wiosennej krasie
w fioletach i blekicie
moje marzenie spelnione...
a kiedy znów przyjdzie maj
i zakwitnie twigmoore woods
piana rododendronów
w szlachetnej czerni cisów
czy bedziemy spacerowac
szerokimi sciezkami
nad woda po której krzyk gesi
jak zapomniana lódz biegnie
moje twigmoore woods
stojace w wiosennej krasie
w fioletach i blekicie
moje marzenie spelnione...
Ostatnia edycja:

