reklama

Ciąża po 40

Jestem po odbiorze Majki z szkoły.Wyobraźcie sobie ,że jak mala się przebierała w szatni ,a my już byliśmy u wychowawczyni to ją ta francka dybła ,czy ma pieniążki ,a Maja , do niej choć do klasy bo tam moi rodzice z panią na ciebie czekają ,a ona ,że mała ma jęj przynieśc ,na to moje dziecię wyrwało z szatni pod pokój nauczycielski i krzyczało ,: nie dam Ci pieniędzy,idź sobie ,jesteś jak kleszcz ,który trzyma się kociego ogona i przyszła piorunem do nas.
Ta dziewczyna jest po rozmowie z wychowawcą , Majki, swoim wychowawcą ,dyrektorem i pedagogiem szkolnym ,ma jutro przynieść wyłudzone pieniądze
 
reklama
Hełoł
nadal żyje :-)
Pan Monsz sobie radzi dzielnie, Młody jeszcze dzielniej :-)
Pogoda jest rześka :-D siedzę na ganku bo tylko tutaj net jakoś hula ...
Myślałam że obejrze zestaw fotek wprost z porodówek i co ?? I NIC !!!
Azula, Ollena co to za lenienie się ????
Katrina masz jeszcze nieco czasu :-)
Sandy toż to porażka :-( 11-12 latki ?? i wymuszenia ? a co będzie za 5 - 10 lat ??
 
Pogoda rześka, ha:-D:-D:-D Misiu, wyobrażam sobie jak siedzisz na tym ganeczku w polarku i zgrabiałymi paluszkami wystukujesz literki. Bo zimno jest, brrrr...
Sandy, mam nadzieję, że Wasze działania przyniosą efekt.
Aniu,no dziadek sobie radzi, w każdym razie tak twierdzi. Małe minusy to fakt, że biszkopciknie jest już obcy naszemu dzidziakowi no i kurczę, dziadek zagrosznie umiedobrać ciuszków, zazwyczajmu zostawiem, ale w razie awarii bierze z szafy co podleci, kiedyś w piżamce cały dzień mała była, cóż, piżamka była czysta i ładna przecież...:-D:szok::-D No. Ale generalnie jest ok :) I pewnie będzie coraz lepiej.
Kłaczku,no ładnie Ci się "beka" Chociaż ładnie to nie jest odpowiednie słowo - melancholijny jest jak dla mnie ten wiersz,no i podoba mi się bardzo co już wcześniej pisałam.

Ja rodziłam tydzień po terminie ale Azula wybiera się mnie pobić:):):)
 
Basiu wcale nie mam zamiaru jakichkolwiek rekordów pobić .Niestety dziecie nie ma zamiaru starzyków w roli rodzicieli oglądać.Jutro jade na IP kazali się 16 zgłosić i już chyba coś zrobią bo ja już dostaję kompletnej załamki.Nogą o nogę jak zahaczę to prawie płaczę z bólu tak puchną.Sandy współczuję szkolnych przeżyć:tak:.Ja już miałam je za sobą a teraz znów przed sobą:szok:.Ollena no dzioucha sprężaj się bo Katrina nas obie przegoni:-(,a suka po kimś chyba ma te dziwne nietypowe zachowania;-).Nagotowałam mojemu M na zapas ,żeby raczej sprzątaniem i ogrodem się zajął jak mnie w domu nie będzie.I do jutra jeszcze poczytam co u was na BB się dzieje bo od jutra już chyba na pewno dłuższy pobyt w szpitalu:blink:
 
Sandy rzeczywiście porażka, dobrze że Maja odzyska swoje kieszonkowe i można mieć nadzieję że ta gówniara więcej nie będzie kradła. Echh to nas czeka w przyszłości i dlatego nie ma kto robić na nasze emerytury skoro 12latki zajmują się rozbojem w biały dzień.
Basiu ja wiem, że teraz są inne trendy żywieniowe ale uwierz mi że Maciek z Filipem mając 7 miesięcy też już znali smak biszkopcików i z rozkosza je pożerali tym bardziej że obaj uzębieniem świeci na odległośc :-D
My po szczepieniu i co mnie to nerwów kosztowało... Wandzia rozpłakana, zapuchnięta oczka od łez i te trzy zastrzyki w czasie jednej wizyty to normalnie zbrodnia :no: Nakarmiłam ją od razu w przychodni, zasnęła w wózku jak wracałyśmy i teraz już w łóżeczku drzemie sobie spokojnie. Mam nadzieję że obędzie się bez gorączki, tylko altacet kazała w razie czego pielęgniarka dawać gdyby puchło w miejscu ukłucia. Niech śpi jak najdłużej i dziś jej nie będę kąpać bo potem długo nie zasypia a lepiej żeby potencjalną gorączkę przeżyła spokojnie prze sen.
 
Sandy, wazne ze Maja poczula sie pewniej, ze sie "postawila". Wyszla z roli "grzecznej ofiary". Co dalej z mala bandytka to sie okaze, ale postawa Maji sie zmienia - to wazne.
Barbara, Ty nie chcesz wiedziec jak mi sie "beka" jak mam dola - to to jeszcze radosne bylo. W zasadzie wytlumaczenie zawarlo mi sie kiedys tu:

pisze zeby wylac ból
podzielic radosc
jesli zagosci
zeby nie peklo serce
zeby uwolnic mysli
zeby natretne slowa
znalazly swoje miejsce
poza mna
zeby przestac myslec
zamknac rozdzial
trzasnac drzwiami
powiedziec dosc
i isc dalej
uwolnic sie od czucia

Skonczylam dzis ESOL - pierwszy kurs oczywiscie i czuje ogromny niedosyt. Bo w sumie poznalam troche zwrotow, slowek, troche "zalapalam", ale nadal daleka jestem od "komunikatywnego". Nadal mniej rozumiem jak ktos mowi, niz jak mam na pismie, lepiej gadam niz rozumiem itd. Jest jakas nadzieja na kontynuacje, aczkowlwiek nie wiadomo kiedy.
Karol dostal dzis pierwsze miesko - wyciagnelam sloiczek (4+) o nazwie "cottage pie", w ktorym jest domieszka wolowiny, dolozylam do tego marchewki i ziemniaka mniej wiecej drugie tyle i maly to pozarl. Jesli nic sie nie bedzie dzialo, powoli zaczne wprowadzac miesko do zupek. Studiuje ostro sklady na sloiczkach, w ten sposob wiem co nowego wchodzi do diety Karola i co potem moge uzyc gotujac malemu obiadek. Wyglada ze zupka z mieskiem bardziej mu smakuje niz taka czysto warzywna.
 
Basia - we Wrocławiu też jest ogród botaniczny, ale niestety nie ma aż tyle i tak wielkich rododendronów co w tym ogrodzie tu w Gleanvagh i w tylu kolorach, niestety zdjęcia tego nie oddadzą. I ten ogród tez jest na takim jakby pustkowiu, tzn. nic tylko ok. 300km ogrodów, które ufundował ten gościu, co wynalazł Tobasco.
W tym zameczku (wbrew pozorom nie taki stary, bo wybudowany w latach 20-stych 20 wieku) jest kawiarenka, można kawkę siorbnąć i ciacho zjeść.

Misia - ja wiem, że mam jeszcze czas, dlatego spokojnie siedzę na 4 literach i czekam, teściowej się pali, ale spoko, od początku wiedziała na kiedy mam termin, to teraz niech się uzbroi w cierpliwość i nie stęka.

Sandy - trzymam kciuki, żeby już się sytuacja nie powtórzyła.

Ollena - ja m.in. dlatego mam obawy co do sterylizacji mojej suni. To jest foxik, który nie usiedzi spokojnie ani chwili.
 
A ja przegapilam, ze Wandzia ma JUZ miesiac! A ja wtedy tak zazdroscilam Ani ze rodzic idzie, ze juz jej czas.
A teraz mam swoj czas i co z tego?
Biedulka...moze obejdzie sie bez goraczki. Ale zazwyczaj dzieci i tak budza sie w goraczce..

katrina no nasza tez terrier i nie myslalam, ze bedzie az tak z nia. Tyle, ze ostatnio odkad miala zmieniane szwy to ja pilnujemy i nie skacze, ale teraz od 2 dni ma czerwone naokolo tych szwow wiec dlatego tez antybol znowu i dluzej szwy maja byc trzymane. A mowilam zeby mopsa kupic???!! Teraz zaluje ze nie kupilam Westie albo czegos co sie nie leni bo bieganie 5 razy dziennie z odkurzaczem mnie nie bawi.. Odkurzacz juz za kanapa zamieszkal, dywanow tez sie pozbylismy..
 
reklama
Ollena ale Westie to też terier i to żywe sreberka są:-D:-D Pokaż fotę swojej suni, ja uwielbiam teriery:tak: Zaopatrz się w porządny trymer hakowy i przeleć jej futro ( rozumiem że jest szorstkowłosa ? ) , wydrzesz martwy włos i nie będzie tyle tego w domu, ja moją jak trymowałam po zimie to straszne ilości tego martwego włosa wychodziły, potem było trochę spokoju , nie walało się tyle tego po mieszkaniu, teraz ją wytrymowałam i ogoliłam i dopiero jest czysto:-D
O takie coś :
Trymer Coat King 99M50826 - wszystkodlazwierzat.pl
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry