reklama

Ciąża po 40

Ollena wydaje mi się,że Ty dokładnie masz te same dolegliwości co ja.Stafiki to super psiaki amstafy też byle u mądrych ludzi mieszkały:tak:.Psy niestety się lenią lub te z tzw włosem też włos lubią wypuszczać lub masakrycznie się kołtunić.Niestety bierzesz psa masz odpowiedzialność nawet za jego kłaki to samo z kotami ,a ja jeszcze mam ptaki i też okresowo piórkują tzn pierzą się i też w cholerę sprzątania.Zoyka i Kłaczek ,Anka podpatruję i podczytuję różne rzeczy też spróbuję np karmić na śpiąco choć nie wiem czy cycem się da ,a oprócz tego spróbujemy tych zabawek.No jutro już będę w szpitalu to nara.Anka mam nadzieję,że telefonicznie szybko się skontaktuję,że już nie 2w 1 ale 1+1.:tak:
 
reklama
Ollena bo to sa slodkie psy. Nie mam pojecia czemu idzie za nimi opinia mordercow, bo one sa slodkie. Zawsze sie smialam, ze one nie zagryzaja, tylko zalizuja na smierc, a jakby zlodziej to potem poznac po parchach. Jedyne co mialam do staffikow, to to, ze jak sie bawic ze szczeniakiem w pogryzanie rak, to wszystko ok, poki nie wezmie na trzonowe - wtedy zaczyna sie bol.
Azula, karmienie na spiocha to zaden problem - dobrze spiace dziecko mozna przebrac i nie obudzic. Nakarmienie to naprawde zaden problem.
 
azula oczywiśce, że cycem też się da na śpiocha, ja tak robię, nieraz udało mi się rozbudzającą się Patrycję "dobić" :-p:-D
Powodzenia kochana, trzymamy mocno , będziesz na pewno czuła nasze wspierające fluidy:tak:
 
Azula trzymam kciuki za Ciebie i malutką. A telefon oczywście będe nosić przy dupsku :))) Macie już wrócić we dwie do domku:-D
Na śpiocha da się wszystko! Karmić piersią, butelka, zmieniać pampersy, wsadzić malucha do wózka czy przebrac :-D Właśnie teraz był spioszek i ja już wskakuje do łózka złapać 3 godzinki snu do kolejnego karmienia. Także dobranoc Laseczki i do jutra :-D
 
klaczek a myslalam, ze zaatakujesz ta rase;-) Powiem Ci, ze z krytyka spotykam sie ze strony Polakow bo myla staffy z amstaffami i szufaldkuja.. ani do jednej ani do drugiej rasy nic nie mam, tak jak pisze azula kwestia wlasciciela.
A opinia Irlandzykow wlasnie taka sama...zalizuja na smierc.
No i nie ma opcji zeby uchronily przed zlodziejem bo Pola albo nie slyszy ze ktos puka albo wchodzi albo biegnie poskakac po gosciu... ze zlodziejem tez by sie wspaniale przywitala :-)
A co do tzronowcow i podgryzania to nie tylko one tak maja...labka malego mielismy chwile i tak samo sie zabieral do podgryzania rak. A powiem Ci, ze Pola nie miala w ogole podgryzania rak...w ogole od poczatku spala w nocy (miala w sumie juz 4,5miesiaca), nie piszczala, zaliczyla tylko kilka wpadek sikowych w domu (kupkowych tez ze 3) wiec idealnie. Tylko szkolenie by sie przydalo co do tego skakania...

Azula kochana trzymam kciuki i czekam na wiesci!!!!!!!!!
 
Witam ciepło w lodowaty dzień
Nocka minęła super, zupełnie jakby nie było szczepienia. Bez marudzenia, bez gorączki i smarowałam tylko altacetem pokłute miejsca bo były lekko opuchnięte. Jeżeli tak mają wyglądać dalsze szczepienia to poza stresem bólu zadawanego Wandzi ja się zgadzam :-D
Od Azuli nie mam żadnych wiadomości póki co, nie wiem o której miała się meldować w szpitalu ale czekam cierpliwie na jakieś wiadomości i przekażę.
 
Witam sie i stwierdzam, ze moje dziecko bedzie chyba punktualne :-)))
Skurcze w nocy byly, teraz leci ze mnie sluz z krwia, mam lekka biegunke, brzuch pobolewa skurczowo ale jeszcze nieregularnie.
takze prosze o kciuki!!!!
 
reklama
hełoł ja znów z ganku, pogoda pt.: rześkie powietrze ... ale tym razem byłam mądrzejsza i zawinęłam się w kocyk.
Net jest ... nawet wi-fi tylko że nie w pokoju.
Wiem, że Chłopaki sobie radzą :-) jeszcze 10 dni ... tylko 10 :-) a potem do pracy :-( echhhhh
Ollena trzymaj się.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry