Oj!!! nie wiem co tam u
Azuli zadecydują, ale Ty
Ollena to już dziś maluszka przytulisz jak na mój gust

u mnie też w dniu porodu od rana śluz z krwią leciał, to czop odłaził, akcja od rana się rozkręcała i nie mogła przejść w regularną, w końcu na wieczór młoda się wkurzyła, łupnęła z całej siły i pęchcerz przerwała, no i jak mnie wzięło po odejściu wód to ledwie się ubrałam
Trzymam dziewczyny, mocno trzymam !! Oby było lekko, łatwo i przyjemnie
Gankuj się tam
misia, gankuj, a "łoicie" coś tam w czeluściach pokoju?
Moja młoda ostatnio ( odpukać ) bardzo przyzwoicie sypia, od 20 do 4-5 rano, czyli bite 8-9 godzin jednym ciągiem. Wole jak śpi do 4 bo potem po cycu jeszcze do 6-7 pośpi, jak wstanie o 5 to raczej chce się już pobawić, tym bardziej, że jest jasno
Moja starsza córa robiła dziś drugie podejście do egzaminu z prawka z teorii no i wreszcie zdała, teraz za tydzien chyba praktyka, to dopiero będzie stres. Jej koleżanka już dziś zdawała jazdę i oblała na samym początku bo zapomniała włączyć jedynkę do ruszania

..tak się zestresowała..no ale cóż, niech dziewczyny walczą jakoś z nerwami, takie życie;-)
Moje dzieci wyjeżdżają w czerwcu na całe wakacje do Irlandii do pracy, z jednej strony odetchnę od gotowania, prania itp., z drugiej trochę pomocy przy małej mi ucieknie...no ale niech jadą, niech zobaczą jak to jest harować w pocie czoła, w jakimś fastfoodzie mają pracować;-)